- Opowiadanie: Eferelin Rand - Panna Nić

Panna Nić

Dyżurni:

brak

Oceny

Panna Nić

Paznokcie

 

długie i czerwone

krwawe łzy zastygłe na końcach odnóży

dłoni

skrobią w szybę

Panna Nić patrzy na świat

w czerni i koronkach

opatulona nostalgią

szuka oblubieńca

twarz skryta za woalką

zawsze

 

Zamek

olbrzymi opasły

pełznie przez miasto

przenika domy ludzi

ciebie

na wieżach trzepocą dusze

targane wiatrem

nagle

cień jego pożera ulicę

spojrzenia w górę

lecz

niebo straszy

pustką

robal zimny pełznie

po kręgosłupie

 

 

Chłopak

młody smaczny przyspiesza

kroku

szybciej i szybciej napędza go

witalność

wywabia pająki

dłoni

białych głodnych

wyłażą ze studzienek z cienia

zewsząd

szarpią nogawkę włosy

to wiatr to wiatr

nierówność chodnika

tłumaczy

dziwny niepokój

 

 

Cisza

po szczęku zamka

oblepia spokojem

dom milczy kojąco

ulga

na twarzy odbija się zmęczenie

w lustrze

po drugiej stronie drapią niecierpliwe

paznokcie

woalka faluje wije się

jak żmija

uderza

życie pęka z chrzęstem tłuczonego szkła

 

 

Trup leży w łazience

trzepocząc na maszcie nowej

wieży

 

 

 

 

Tomasz Zawada

 

Jasionka, dnia 14.01.2012

 

Koniec

Komentarze

Nie mam zielonego pojęcia o poezji, kompletnie się na niej nie znam. Gdybym chciał opowiedzieć historię w formie wiersza, zrobiłbym to tak jak powyżej, czyli, cytując Dj-a, poprzez "białe niezrozumiałe coś". ;)

Być może przypadnie Wam do gustu. Życzę przyjemnej lektury.

Pozdrawiam.

Ja też nie mam zielonego pojęcia o poezji. Przeczytałem Twój tekst i tyle:). Wydaje mi się, że forma tak krótkich wersów, nie jest najlepszym pomysłem. Nie za bardzo wiedziałem, jak to czytać. Ale, jak wspomniałem, nie znam się.
Pozdrawiam

Mastiff

Zgadzam się, że pomysł z tak krótkimi wersami chyba nie jest tu najlepszy. Cóż, wygląda na to, że pisanie wierszy nie jest takie łatwe, jak się wydaje.
Jednak w porównaniu do poprzedników, znacząco odstajesz na plus. Dlatego dam Ci 3

Forma białego, wolnego wiersza była zamierzona. Jak już wspomniałem, na poezji się nie znam, więc pisałem to tylko dla zabawy i poeksperymentowania. Dziękuję za opinie.

Pozdrawiam.

Mnie się bardzo podobało, styl trochę taki awangardowy, potrafisz stworzyć nastrój :)
Natomiast mam jedną uwagę, aczkolwiek nie jestem jej całkowicie pewna, mianowicie: czy we fragmencie:
'cisza
po szczęku zamka' - nie powinno być raczej 'zamku'? 'Zamka' odmieniasz w przypadku tego mechanicznego przy kurtkach, a 'zamku' przy budynku. Aczkolwiek mogłam nie zrozumieć przesłania i się pomylić :)

Cieszę się, że Ci się podobało. Chodziło o zamek w drzwiach. :)

Aaaach, no tak, taki zamek też istnieje :D
W takim razie cofam zastrzeżenia :)

Witaj!

W pewnym momencie na prawdę wciągnąłeś mnie klimatem. Najlepiej wyszła Ci trzecia strofa. Na tle innych prac całkiem nieźle, no ale jednak, jakby to powiedzieć... No dobra. Dam Ci 3, tak jak Tomasz, ale nie mam totalnie żadnego merytorycznego argumentu, który by za tym przemawiał. Po prostu pdobało mi się na 3, ale nie na 4.

Pozdrawiam
Naviedzony

Wreszcie coś, co da się przeczytać i w puencie nie ma onanizmu. Miałem się krytycznie wypowiedzieć o zastosowanej formie, ale, wobec wyjaśnień Autora, odpuszczam to sobie. Tekst o śmierci i miłości, jak zrozumiałem.
Pozdrawiam
Krustis 

Dziękuję za opinie.

Pozdrawiam.

Ponieważ, tak jak Autor, także nie mam pojęcia o poezji, odważyłam się przeczytać, ale przykro mi nieco, bo nie mając pojęcia, nie umiem ocenić tego, co przeczytałam.

Cieszę się, że gdzieś tam, w środku utworu, był pająk. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Jak dla mnie – za bardzo wierszowate i poetyckie. Bo ja też się na tym nie znam. :-)

Babska logika rządzi!

Nowa Fantastyka