- Opowiadanie: Fokker - Rysy biograficzne wielkich postaci. Almanach pieśniarzy. Litery od I do K

Rysy biograficzne wielkich postaci. Almanach pieśniarzy. Litery od I do K

Dyżurni:

Finkla, bohdan, adamkb

Oceny

Rysy biograficzne wielkich postaci. Almanach pieśniarzy. Litery od I do K

 

 

Przekazuję do Państwa rąk biografię słynnego radzieckiego pieśniarza Ilii Ilianowicza, urodzonego w alternatywnej rzeczywistości, pochodzącą z 7 tomu Almanachu mojego autorstwa.

 

 

 

Ilia Ilianowicz.

 

 

 

Pewnego ciepłego wieczoru 12 sierpnia 1920 roku, w miejscowości Kluszki, Ilianowicz przyszedł na świat jako małe dziecko. Chłopiec od kołyski odznaczał się niezwykłą determinacją głosu. W latach 1901 – 1951 żył jego ojciec i kochał go. Lubili go też okoliczni mieszkańcy. Zachował się dowód, że gdy wracał z koniem do domu, to chłopi kładli mu skórki od chleba i obierki z jabłek do pyska. Od 1930 do 1948 miał przyjaciela, który potwierdził wszystkie fakty, a potem popełnił małżeństwo.

 

W dzieciństwie Ilianowicz lubił siadać nad brzegiem rzeki i grać na niej piękne pieśni. Była tam mała wysepka, gdzie całymi dniami zasadzał się po nocach i oglądał kuropatwy i ich nakrapiane jaja. 26 stycznia 1931 roku zrobił tam trzy karmniki, w tym jeden dla ekspedientki na zapleczu, która dawała mu to, co lubił, bo była dobra. Na wyspie mieszkał człowiek, któremu Ilianowicz odmówił śpiewu, bo bił kobietę z którą miał dzieci przy pomocy sznurka.

 

 

 

Jego życie mogło być inne. Mógł pozostać na wsi, gdyby nie wybuchła wojna w 1941 roku i sołtys nie zebrał kupy chłopskiej. 22 lipca o 13 stanęli wszyscy pod tablicą, gdzie kiedyś rozegra się bitwa pod nazwą Stalingrad. Jego sąsiad Gromyko zeznał, że tego dnia Ilianowicz zaśpiewał jedną ze swoich pieśni o rzece. Ona to urzekła chłopów tak bardzo, że chcieli walczyć i wybić Niemców do żywej nogi. Sam Ilia udał się na emigrację, ponieważ miał silny, męski głos i dlatego, ze w Rosji nie było co jeść. Przedtem jednak, w porywie uczuć patriotycznych oddał na potrzeby armii jedyną kozę, razem ze swoją matką, która dawała odrobinę mleka. Takie to były czasy. Każdemu było ciężko. Na zdjęciach z tamtych okolic widać ludzi jedzących brukiew i wychudzone psy i koty.

 

 

 

Ilianowicz przedostał się przez front w mundurze essesmana i znalazłszy nauczyciela śpiewu Wittenhaima zaczął występować na deskach Europy i Berlina. Był już sławny, kiedy zakończyła się wojna. Wrócił do kraju. Zarobione funty i penisy przekazał skarbowi państwa, żeby usunąć z niego gruzy, a na ich miejsce wybudować nowe.

 

 

 

Ilia Ilianowicz jeszcze długie lata śpiewał. W 1992 roku, kiedy szturmowano Kreml i Amerykanie wylądowali na Marsie, zmarł bezpłodny na deskach Moskiewskiej opery w kwiecie wieku. Miał 72 lata. Lekarze wykryli wadę lewego serca, które powinno bić 70 do 75 minut. Ilii Ilianowiczowi tak nie biło, dlatego musiał iść do piachu.

 

 

Pochowany został na cmentarzu. Zajmuje niewielką kwaterę, gdzie co roku zbiera się młodzież szkolna.

 

 

 

 

Koniec

Komentarze

Niezłe. Grafomania zatacza coraz szersze kręgi. Żaden gatunek literacki jej się nie oprze.

fajny pomysł, wykonanie mogłoby być lepsze, ale zawsze może, a te co mamy jest niezłe :)

Work smart, not hard

zygfryd89 – Dobra, powiem to Oprze:) michal3 – ba, mamy jest najlepsze:)

a kudy fantastyka?:)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Kocham chłopów kładących pieśniarzowi obierki do pyska. :D

And the world began when I was born/ And the world is mine to win.

Żatko kiedy morzna spodkać tak dobrych biogafistuf. Gratuluje sumientości i riserczu.

Pisz tylko rtęcią, to gwarantuje płynność narracji.

PsychoFish – eeee, o kurde :) Carewna – o gustach się nie dyzkutuje ;) Mela – miło łechcesz mojom próżność ;)

Pierwiosnek fantastyczny tu jest, czy gdzies wyciekł? Poza Tym, kromka bardzo bezprawnej kalkomanii.

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

Pamiętacie Urinova?

ta sygnaturka uległa uszkodzeniu - dzwoń na infolinie!

TAAAK, ten to by miał biografię…!

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

Na wyspie mieszkał człowiek, któremu Ilianowicz odmówił śpiewu, bo bił kobietę z która miał dzieci przy pomocy sznurka. Zniszczyłeś moje zycie prywatne!

ta sygnaturka uległa uszkodzeniu - dzwoń na infolinie!

Fajna grafomiania, ale z fantastyką byłaby lepsza. Czyżby inspiracja humorem z zeszytów szkolnych? Russ, czy ja dobrze zrozumiałam, że to Ty jesteś opisanym wyspiarzem, i nagłośnienie szczegółów Ci przeszkadza? ;-)

Babska logika rządzi!

Po prostu zawsze próbowałem robić to bez sznurka, a okazuje się że…

ta sygnaturka uległa uszkodzeniu - dzwoń na infolinie!

Bez sznurka? Kurczę, Ty to masz fantazję! ;-)

Babska logika rządzi!

Tekst prima sort, komentarze, niektóre, ekstra. Kto mi wyczyści monitor? :-)  Zarobione funty i penisy przekazał skarbowi państwa, {…} ---  i dlatego nadal potrzebny jest sznurek do wiadomej inżynierii?

Ja sądzę, że to z powodu, iz zmarł bezpłodny w kwiecie wieku ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

To Ty jeszcze się nie nauczyłeś, żeby nie pić nic przy lekturze grafomanii? Tak, myślę że właśnie dlatego. Chociaż… Niejeden człowiek miał nadzieję na zwrot nadpłaconego podatku i ch… dostał. ;-)

Babska logika rządzi!

Nie piłem, delektowałem się smakiem czekolady "Lindt & Spruengli". Płyny to chociaż mają tendencje do spływania w dół, a czekolada…  :-)

Hmmm. No to babskie rozwiązanie problemu: folia spożywcza. Przykleić kawałek odpowiedniej wielkości do monitora. Kiedy już nie da się kontynuować czytania, odkleić, wziąć następny. :-)

Babska logika rządzi!

Miło rozbudzić taki odsef. Ciesę się, ze mogłem zapresentofać krótki psecinek z mojego Almanachu. Tak, tak, tym tekztem składam hold tfurcości nasej młodziezy;) 

Hehe. Uwielbiam takie kawałki. Bardzo dobre, choć trochę mało fantastyczne. Hehe. Naprawdę niezłe. :D

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Wiem, zabrzmi to głupio, ale o elemencie fantastycznym zapomniałeeeem:)

napisz ze to wszystko mialo miejsce w alternatywnej rzeczywistosci i po problemie

Work smart, not hard

Michalusie, czy to nie Ty wymyśliłeś koło? No bo, z taką głową:)

kolo i kwadrat, nie zapomniaj o kwadracie

Work smart, not hard

Czyżbyś i ekierkę też? O ja cię:o

ekierke? co to ekierka? nie mow. zaraz wymysle na nowo.

Work smart, not hard

Okazuje się, że można napisać pięknie i nie tylko do znudzenia o rycerzach i innych bitewnych postaciach zakutych z mieczami na plecach, ale też o prostym chłopcu z ojca i dziada co głosem umiał wrazić swoje posłanie do ludzi, co słuchać chcieli. Piękne to.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Nowa Fantastyka