- Opowiadanie: Jashi - Porwanie

Porwanie

Oceny

Porwanie

 

Stasiek był miejscowym idiotą, co nie przeszkadzało mu w podrywaniu tutejszych panien. Obecnie siedział na łące ze swoją wybranką zajadając się kanapką ze smalcem na podwieczorek.

 

Nagle zerwał się wiatr, niebo pociemniało, nad Staśkiem zaświeciły światła. Na ziemi wylądował statek kosmiczny, a z pokładu wyszły postacie – dwa zielone ludziki.

 

– Zabieramy twoją ziemską samicę w celach poznawczych i rozrodczych – oznajmiły. Bez ceregieli pochwyciły kobietę Staśka i odleciały. Ten zalewał się łzami i krzyczał, ale one go już nie słyszały, lecąc z prędkością światła.

 

Na statku obcy przyjrzeli się swojej zdobyczy.

 

– Jakieś brzydkie mają te ludzkie samice. – W odpowiedzi usłyszeli głośne muczenie.

 

Koniec

Komentarze

One man, one cow? ;-D

Be patient.

:)

Przynoszę radość

Fajne.

zastanawiałam się właśnie dziś, kiedy w końcu pojawią się zielone ludziki ;-) podoba mi się :)

:)

Mastiff

Nie podoba mi się ani pomysł, ani wykonanie. Najbardziej zaś nie podoba mi się, że Autorka napisała, iż ludziki chwyciły i uprowadziły kobietę, która głośno muczy.  

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Hłe, hłe… był kiedyś taki dowcip, kiedy krowa przestała dawać mleko, bo "wciąga muł"… Tak mi się ten drabbel skojarzył. Ale dałem się zaskoczyć ;)

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

Podobną scenkę czytałem 20 lat temu.Tyle. że porwano Staszka.Pierwsze badania wykazały, że odżywia się głównie 

C2H5OH .Pozdrawiam :-)

Lol ; P Przewrotne.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Pomysł mało oryginalny, ale ratuje go element zaskoczenia w końcówce. Językowo słabo – interpunkcja, powtórzenia. W tak krótkim tekście usterki mocniej biją po oczach. […] twoją ziemską samicę […] – ziemska wydaje się sztuczna i niepotrzebna.

Babska logika rządzi!

I nic tutaj akurat więcej nie dodam.

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

A mi się podobało :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Dzięki za miłe słowa :) Gdy zaczęłam czytać drabble na ten konkurs, od razu wpadł mi do głowy najbardziej oczywisty pomysł na świecie – kosmici uprowadzający krowę :P   Regulatorzy – to nie była mucząca kobieta, tylko "kobieta Staśka", a że nie była ludzką kobietą to już inna sprawa ;)   Finkla – może faktycznie w przytoczonym kawałku "ziemską" jest niepotrzebne, ale nie wiem o jakie inne powtórzenia Ci chodzi, bo ja czytając tekst po sto razy, nie mogę ich znaleźć.

Jashi, jeśli istota płci żeńskiej, nie ludzka – to samica, albo potworzyca jakaś. Czy o byku albo knurze, powiedziałabyś „mężczyzna”? ;-) Nie zgadzam się, by o krowie mówić „kobieta”, nawet jeśli pełni rolę umiłowanej Staśka. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Oj tam, oj tam, że tak się wyrażę poetycko ;)

Ach, pięknie to powiedziałaś! ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Powtórzenia: zaświeciły światła – a przecież mogły zabłysnąć albo świecić mogły reflektory. "Odleciały", a następnym zdaniu "lecąc z prędkością światła" (znowu). I w pierwszym akapicie brakuje przecinka po "wybranką". Nie jest źle, ale, jak wspominałam, w drablu lepiej widać niedociągnięcia.

Babska logika rządzi!

Dzięki Finkla, wezmę to pod uwagę następnym razem.

Nowa Fantastyka