- Opowiadanie: PsychoFish - "(...) i liczbą tą ma być trzy."

"(...) i liczbą tą ma być trzy."

Oceny

"(...) i liczbą tą ma być trzy."

 

Redaktor sączył piwo w opustoszałym pubie. Miliony użyszkodników tkwiły przy komputerach, biurka kreskami oprószał śnieg. Twarze wykrzywiały – na przemian – złość, uniesienie, zwątpienie. Ciszę kolejnej bezsennej nocy zakłócało wszechobecne staccato maltretowanych bezlitośnie klawiszy…

 

 

Sieć ryknęła drabblami ze wszystkich stron. Starły się bez pardonu, do ostatniej litery, majstersztyki patroszące konceptem kohorty konkurentów, legiony ostrych point rozszarpujące samotnych herosów nastroju. Serwery pikały rozpaczliwie, krzemowe serca umierały pod naporem rozwścieczonych pakietów. Łącza, tratowane gnającymi nagłówkami, stopiły się dokumentnie. Czterysta cztery rozpanoszył się wszędzie.

 

 

Redaktor zerknął na mrugający błędem ekran rozłożonego na stoliku laptopa i zachichotał złowieszczo. Sieć dogorywała. Druk znów zajmie należne sobie miejsce!

Koniec

Komentarze

Obiecałem zdemaskować spisek w wątku organizatora – i oto jestem, niczym Edek ze Śnieznego Leża! ;) Tylko gdzie ja teraz azyl znajdę…

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

I tak konkurs na drabbla zwiększy sprzedaż czasopisma ;)

Wyślij tekst do Silmarisa! --> literatura[at]silmaris.pl

Mi się podoba, jest rozmach :). Trochę tylko razi sformułowanie "pulsujący błędem ekran". Pozdro

Mam nadzieję, że mimo wizji katastrofy, nowy dzień przyniesie nowe drabble. Oby tak dobre jak ten. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

@meldran – a nie byłem tego pewny, poczekam jeszcze trochę na resztę opinii i chyba wymienię, dzięki! @Marianna – u nas we wsi powiadają, że Redaktorzy zioną ogniem, pożerają dziewice i gromadzą nieprzebrane bogactwa… Podstępne bestie znaczy się :)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

@regulatorzy – o dziękuję… Gdzie jest Liluh, ktoś musi mnie przekłuć! :) Ku mojemu zmartwieniu dzień wolny właśnie się skończył, więc możecie w końcu ode mnie odetchnąć. Z ulgą. ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Dobry!

Sorry, taki mamy klimat.

Dynamiką, to Ty PsychoFish rządzisz.

@Seth, 13|13 – dzięki :) Jest mi niezmiernie miło :) Muszę przyznać, że drabble to rewelacyjne ćwiczenie :)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Dobre! A to podstępny organizator! :-)

Babska logika rządzi!

Machiavelli to przy nim szczeniak ;) Dzięki za komentarz!

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Śliczne drable, pozdrawiam :)

ciii… Redaktor na pewno podgląda, trzeba być ostrożnym. Pawiany wychodzą zza ściany, podaj odzew…

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Pawiany wchodzą NA ściany 0 drogi PsychoFishu, spierniczyłeś :/ Na dodatek, to było hasło, nie odzew! Żyrafy wchodzą do szafy – brzmiał odzew.

Sorry, taki mamy klimat.

damn! Zdekonspirowałeś odwrócony ciąg! (hej, no przecież ja prosiłem o ODZEW :D ). Ale z NA ściany true true, dzięki.

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

a spier papier jest ok?

Dudni woda dudni…

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Oj dzieci, dzieci… Może spać trzeba już?

Kolorowych snów :)

Nie znasz odzewu. Jesteś szpionem z krainy Deszczowców ;) W dodatku załatwiasz kolorowe sny, co rodzi podejrzenia o obrót narkotykami… Faktury na to masz, hę?   Tobie też, najlepszych i wesołych snów :)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Dziwny jesteś

Dziękuję, ale nie zgodzę się. Żart dotyczył haseł i odzewów, a jednym z haseł był cytat z przygód Smoka Wawelskiegoi Baltazara Gąbki, bodajże ze "Szpiega z Krainy Deszczowców" – "Dudni woda dudni… w cembrowanej studni". Tylko chyba za gwałtownie i  za głęboko wstecz w czas sięgnąłem :) Albo Ty tego nie czytałaś. ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Mhmmm… wciskaj kit

Nie czytałaś :)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

A czytałam

To kolorowych, albo kolorowej jak nie lubiz czystej

Nawzajem. Tylko nie sprzedawaj tego nieletnim ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Aj, też źle napisałem, niemniej pomieszałeś hasło z odzewem. Odzew brzmiał: pawiany wchodza na ściany. Ciotka Lusia: Aha, proszę. Hasło pan zna?Molibden: Jakie hasło?Ciotka Lusia: „Żyrafy wchodzą do szafy”.Molibden: Oczywiście, że znam.Ciotka Lusia: Musi pan je powiedzieć.Molibden: Naturalnie: „Żyrafy wchodzą do szafy”.Ciotka Lusia: „Pawiany wchodzą na ściany”. Proszę bardzo pana, proszęChoć moim ulubionym fragmentem z tego filmu jest:– Pół szklanki herbaty, jesli pani uprzejma.– Pół? Tak. Zdaje się, że mamy nawet taką szklankę.

Sorry, taki mamy klimat.

:D:D Szacun, chciało ci się pogrzebać za listą dialogową lub odnaleźć kawałek filum, ja niestety polegałem na nieco zawodnej pamięci.   Anegdota taka: We Wrocławiu otwierał się dawno temu taki chilloutowy klub. Wszystko mieli, blisko centrum miasta, tylko koncesji na alkohol brakowało. Sprawa ciągnęła się tak długo, że zaczęli po prostu organizować "prywatne" imprezy. Aby zabezpieczyć się przed lotną kontrolą stosowali… hasło na wejście, które znajomi znajomym podawali z ust do ust. Kumpel kiedyś mnie tam ciagnie. Stoimy, przed nami jakaś grupka spragnionych imprezy, wielkie, metalowe drzwi uchylają się ze środka i ku mojemu zdumieniu pada: "Żyrafy wchodzą do szafy". Nie znali odzewu, pożegnano ich. Kumpel odparował: "Pawiany wchodzą na ściany" no i weszliśmy ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Świetnie napisane. Chyba jeden z najfajniejszych drabbli, jakie czytałem. Ale nie czytałem ich za wiele :D

;-) Podziękował, za czas, wizytę i archeologię ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Nowa Fantastyka