- Opowiadanie: Unfall - W poszukiwaniu prawdy

W poszukiwaniu prawdy

Oceny

W poszukiwaniu prawdy

– Tym można przenieść się w czasie?

– Tak.

– Myślisz, że to zadziała?

– Musi! Zbudował to nasz specjalista z uniwersytetu w Akron.

– No dobrze, to zaczynamy.

Dwie postacie zniknęły we wnętrzu niewielkiej kapsuły, by następnie wyjść z niej w innym miejscu i czasie.

– Ale mgła. Prawie nic nie widać.

– Strasznie tu grząsko. Zniszczę sobie buty.

– Jarek, popatrz! To musi być ta brzoza!

– Aha. Wreszcie dowiem się prawdy.

– A ja udowodnię, że nie jestem wariatem.

– No wiesz. Z tym wybuchem… w tę teorię nawet mnie trudno uwierzyć.

– Cicho! Posłuchaj. Chyba nadlatują.

– Antek. Co robisz? Nie wygłupiaj się! Po co ci ta bazooka? Nieee!

Koniec

Komentarze

Jeśli urażę tym tekstem czyjeś uczucia, bądź wyda się on komuś niesmaczny, to z góry taką osobę przepraszam.

A ja stawiałem na helową mgłę... :(

:D

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Dobre!

Babska logika rządzi!

 Fajne, chociaż chyba bardziej by mi się podobało jako kawał.

 Jednego elementu się czepię: prezes aż do samego finału się nie zorientował, że Macierewicz zabrał ze sobą wyrzutnię rakiet? Bo na to wyszło :)

ironiczny podpis

Pewnie mu powiedział, że to luneta w futerale. Według mnie, do wybronienia.

Babska logika rządzi!

W założeniu miało być nieco kreskówkowo i absurdalnie - mnie samemu stanęła przed oczami scena z filmu "Maska", gdzie bohater wyciąga bazookę z kieszeni spodni. Jeśli jednak trzeba by to jakoś racjonalnie wytłumaczyć - wyrzutnia mogła być przez Antka wcześniej ukryta w kapsule.

Ależ prezez samemu rozpoznał tę broń jako bazookę :P

ironiczny podpis

      Klasycznie: niby tak od środka domyślamy się, o co idzie, ale koniec jest zaskakujacy.  Zmieniłbym może bazookę na stingera, bo bazooka to granatnik przeciwpancerny. No, ale --- z drugiej strony patrząc: -jeden z bohaterów wcale nie musi o tym wiedzieć, chociaz podobno zna się na wszystkich sprawach, związanych z lotnictwem. 

     Fajne.

Użyłem słowa "bazooka", bo wydawało mi się bardzo obrazowe i niewymagające dookreśleń. "Ręczna wyrzutnia pocisków rakietowych" jest za długa, a "granatnik" może przyjmować zróżnicowane formy. Nazwy konkretnych pocisków, jak "Stinger" mogą być nie dla wszystkich zrozumiałe, a nie chciałem, aby w finale czytelnik musiał się nad nimi zastanawiać. 

Na koniec, tak jak piszesz Roger, stwierdziłem że bohater opowiadania nie musi rozróżniać typów broni.

Dziękuję za komentarze i pozdrawiam.

Macierewicz, jeśli od czasu do czasu spróbuję obejrzeć program informacyjny, Macierewicz w każdym serwisie, kiedy tylko wyloguję się z poczty, Macierewicz w rozmowach w restauracji, Macierewicz w rozmowach na osiedlu, Macierewicz w lodówce... ale Macierewicz na NF to już dla mnie o wiele za dużo.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Berylu, wybacz. Ten tekst był właśnie moją reakcją na wyskakującego zewsząd Antka. Nie przewidziałem, że tym samym przyczyniam się do jego wszechobecności. Samo opowiadanko miało nie tyle rozbawić, co ukazać, że ten człowiek nie cofnąłby się chyba przed niczym, aby dowieść swojej racji.

Unfallu, rozumiem intencje, ale przypomniałeś mi tym drabelkiem o tym, co spotkało mnie 10 kwietnia. Wchodzę Ci ja sobie na fejsbuka koło południa, nie zdając sobie sprawy co to za dzień, a tam kilka osób trąbi na swoich tablicach "Ile jeszcze mamy mówić o Smoleńsku? Ludzie, przestańcie o tym gadać" kończąc swoje złote myśli w sposób podobny do "Oszołomy z pisu", itd.

Kurde. Oczywiście, Twój drabelek to co innego, widać różnicę. Tak tylko wspominam, bo wydawało mi się związane z tematem. I na tym poprzestanę ; )

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

"w tę teorię nawet mnie trudno uwierzyć"

Nie powinno być "mi"?

A ja się wybieraem do szwagra na wesele. W autku radio odpalam, a tam informują o Smoleńsku...

Przynajmniej szwagier ma łatwiej z pamiętaniem o rocznicy ślubu.

Szorcik zabawny i dobrze napisany; jak zwykle, Panie Unfall. :)

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Ach ta polityka.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Rzeczownik "ja" ma w celowniku dwie formy - akcentowaną "mnie" i nieakcentowaną "mi". Tę pierwszą stosuje się głównie na początku zdania, ale gdy akcentujemy, że to "właśnie mnie" albo "nawet mnie" się przydarzyło, to ta forma, moim zdaniem, jest poprawna.

Dzięki za komentarze.

Własnie nie byłem pewien. Jakoś mnie to zawsze raziło, nie byłem świadom niuansu akcentowego : ) Dzięki za naukę.

Tekst dobry jak zawsze, ale tematyka mi zdecydowanie nie podchodzi, więc się szerzej nie wypowiem.

Zdaję sobie sprawę, że polityka to śliski temat. Postaram się go w przyszłości unikać.

Rewelacji nie ma, żart jak żart.

Ale dlaczego? To znaczy, owszem polityka jest obrzydliwa i wymaga delikatności, ale jeśli wena Cię rozpiera... Drabel bardzo mi się spodobał, na pewno wart przeczytania. I jakie lepsze miejsce dla tekstów o krótkim terminie przydatności można wymyślić niż portal? Za kilka czy kilkanaście lat polityczne dowcipy przestaną być zrozumiałe, ale chociaż obędzie się bez palenia książek.

Babska logika rządzi!

Polityka wywołuje zbędne, złe emocje. A główny bohater tego drabelka to już w ogóle. Nic więc dziwnego, że niektórzy (np. ja) woleliby, żeby ów bohater zapadł się pod ziemię i nikt go nie wywoływal.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Niech źle ustawi bazookę.

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Bardzo dobrze, Unfallu.

Niczego mi nie obraziłeś, wręcz przeciwnie, smakowało. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Fajnie i zabawnie napisane. podobało się. Gdybyście nie rzucili nazwiska to nawet nie wiedziałabym o jakiego Antka chodzi. Aż tak bardzo nie interesuje mnie polityka. moja druga połowa ma wręcz odwrotnie.

Monsun, masz pewnie jakąś lepszą od Beryla i mnie lodówkę... :)

 

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Jej nie ma funkcji sztucznej mgły i nie słychać strzałów, kiedy się ją otwiera :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Zagadka strzałów i mgły w lodówce ma proste wyjaśnienie - strzały, to pękający przy otwieraniu lód, a mgła to skraplająca się w niskiej temperaturze wilgoć. Monsun ma nowszą od Was lodówkę, z systemem "no-frost", w której wilgoć jest odprowadzana na zewnątrz. ;)

I przemieniana w mgłę... :)

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Ale te strzały, to tylko kiedy zrobię zamach drzwiczkami.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

A tak nawiasem mówiąc, że nikt jeszcze nie wymyślił filtrów antyspamowych, działających na polityków zalewających nas niechcianymi treściami w mediach...

Wymyślili. Różne modele rewolucji, gilotyn itp. Tylko w większości krajów zostały zdelegalizowane...

Babska logika rządzi!

Ja wymyśliłem skuteczny filtr. Kilka lat temu odłączyłem telewizor od prądu i włączam go tylko, kiedy w publicznej leci mecz : )

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Witam.

Oj jak boli oj jak boli :) A gdzie te trzy osoby co przeżyły? Aaaaaaaaaaa i zapomniałeś o : Daj granata :)

Pozdrawiam.

Lodówka? Jakoś tu nie łapię o co Wam chodzi  :(

beryl 2013-05-21  15:00
Macierewicz, jeśli od czasu do czasu spróbuję obejrzeć program informacyjny, Macierewicz w każdym serwisie, kiedy tylko wyloguję się z poczty, Macierewicz w rozmowach w restauracji, Macierewicz w rozmowach na osiedlu, Macierewicz w lodówce... ale Macierewicz na NF to już dla mnie o wiele za dużo.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Tak się mówi; przykładowo: Wszędzie tego Beryla pełno, aż boję się otworzyć lodówkę. ;)

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Wydaje mi się, że lodówka to pół biedy. Z konserwą jest stres...

Babska logika rządzi!

Tym bardziej z konserwą w lodówce.

 

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Ja, na wszelki wypadek, konserw w lodówce nie trzymam. Bo chyba nie dałabym rady otworzyć drzwi... A najpierw zamknąć. ;-)

Babska logika rządzi!

Koik80 w moich stronach tak się nie mówi, więc się dopytałam o lodówkę.

Kto pyta, nie błądzi. :)

Finkla -- na bogato! Fiu! Fiu! ;)

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Albo lodówka z tych mniejszych... ;-)

Babska logika rządzi!

Ha! Czy to a propo Twoich tekstów skarżyłam się, że nikt nigdy nie chce napisać udanego skoku w przeszłość? :) Twój jest udany, utrafiłeś zarówno z czasem, miejscem jak i bohaterami. Super. 

Rano mam egzamin, więc postanowiłem, że w przerwie w nauce przeczytam jakiegoś drabelka na NF. Dzięki za chwilę oddechu od algebry :) Tylko dla mnie też "wyciągana z kieszeni" bazooka (bazooka ex machina?) trochę psuje efekt - myśli w finale idą nie w tę stronę, co powinny z uwagi na samą treść.

„Widzę, że popełnił pan trzy błędy ortograficzne” – markiz Favras po otrzymaniu wyroku skazującego go na śmierć, 1790

Nowa Fantastyka