- Opowiadanie: Monivrian - O trollu, który obrażał świnkę morską

O trollu, który obrażał świnkę morską

Historia pisania od początku do końca dla jaj. Niewarto jej traktować poważnie. Może kiedyś wkleję tu coś lepszego i dłuższego, ale ten konkurs i pamięć o trollu może zostać uczczona niepoważnie :D

Dyżurni:

Finkla, joseheim, beryl

Oceny

O trollu, który obrażał świnkę morską

Obudziło ją bolesne szturchanie w tyłek i głośne, obleśne wyzwiska dotyczące jej tuszy oraz zadbanego szarego futra.

Wielka świnka morska, Odejvyn otworzyła czarne oczka i lekko uniosła się z ogromnego, płaskiego kamienia, na którym do tej pory ucinała sobie drzemkę. Spojrzała nieprzychylnym wzrokiem na zakłócającego jej spokój natręta. Był to ogromny troll dzierżący prymitywną maczugę w ogromnej łapie, którą pokrywała twarda czarna skóra.

– Masz do mnie jakąś niecierpiącą zwłoki sprawę, cuchnący trollu? – kwiknęła świnka morska, wyszczerzając ząbki w drapieżnym grymasie. – Obstawiam, że oczekujesz ode mnie wpierdolu…

Troll znów przyłożył jej na odlew w tyłek maczugą. Pisnęła z bólu i popatrzyła na szkaradną poczwarę z jeszcze większą irytacją.

– Zjeżdżaj z tego kamienia, ty mała kupo kości, mięsa i sierści – zażądał ostro troll. – Jestem Pióroświst, władca tych ziemi, wlazłeś na moje terytorium, cuchnący spaślaku!

Odejvyn w pierwszej chwili nie odpowiedziała. Poczuła tak gorącą falę wściekłości, że aż poraziło jej żołądek bólem. Futerko świnki momentalnie się zjeżyło. Zeszła z kamienia przybierając bojową pozę: łapki wyprostowane, brzuszek nie dotykał trawy. Z głębi piersi Odejvyn dobiegało groźne gruchanie. Zaterkotała ostrzegawczo zębami, poruszając rytmicznie zadem.

– Spaślaku? – powtórzyła z narastającą wściekłością. – Zwróciłeś się w ten sposób do mnie? Czy może jednak się przesłyszałam…

Pióroświst zarechotał, unosząc pałkę do kolejnego ciosu.

– Nie przesłyszałeś się, durny gryzoniu. Jesteś najtłustszym spaślakiem jakiego w życiu spotkałem. Będę miał żarcia na dwa miesiące! A teraz ssij drewno, kupo mięsa i futra!

Świnka morska zgrabnie uskoczyła przed ciosem. Uśmiechała się upiornie.

– Będziesz żałował obrażania mnie, Pióroświście!

Wszystko potoczyło się w ułamku sekundy. Odejvyn wgryzła się w całej siły w rękę trolla, niemal ogryzając ją. Pióroświst zawył z bólu, cofając się w stronę pobliskiej przepaści. Wielki gryzoń nie przerywał ataku. Gryzła go po nogach, po palcach u stóp, dopóki nie zwalił się z głośnym wrzaskiem w przepaść. Odejvyn pisnęła z satysfakcją i rozejrzała się po okolicy. Była bardzo blisko bagnisk Tovergdarn, więc łatwo było natrafić na trolle, lecz na takiego bezczelnego nigdy dotąd się nie natknęła.

Bo inne trolle wiedzą, że nie należy nigdy obrażać świnki morskiej – podsumowała, po czym podreptała z powrotem na kamień, by ponowić drzemkę.

Koniec

Komentarze

Brawo! Sam miałem osiem świnek morskich za małolata, więc opowiadanie bardzo mi przypadło do gustu. :)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Jakaś moda na molestowanie świnek ostatnio panuje... Ale opko fajne. I z morałem! :-)

Babska logika rządzi!

Osobiście wolę chomiki, ale w porządku, bojowa świnka też jest niezła. ;P

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

dziękuję za życzliwy odbiór tekstu. Ogólnie co do świnek morskich to będzie poważniejszy projekt. Jest to rasa stworzona przeze mnie. Inspirowałam się tu kotami u Kresa, ale poczyniłam u świnkach większe zmiany niż dodanie mowy. Niedługo postaram się zamieścić tu coś bardziej poważniejszego. Maksymalnie do 30 k bo taki limit sobie ustawiłam przy publikowaniu tekstów na portalach i forach.

     Na jakimże portalu możemy przeczytać  wcześniejszy, poważniejszy tekst? Może link poprosłbym grzecznie... Autopromocja nikomu jeszcze nie zaszkodziła.

     Pozdrówko.

Póki co narazie nigdzie :). Ale mam nadzieję, że tutaj uda mi się coś poważniejszego zamieścić :)

     A zatem  --- jest to debiut... W dziwacznym konkursie, ale niewątpliwie zręczny.

     Wielu publikacji.

Nie jestem pewien czy świnki gruchają, ale jestem przekonany, że zębami nie da się terkotać.

niemal ogryzając ją - literówka.

 

Tekst, powiedziałbym, trzyma poziom wypowiedzi Piórośwista.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Świnki zdecydowanie gruchają - ten dźwięk jest naprawdę bardzo podobny do gruchania gołębi, tylko nie tak głośny.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

beryl i oto chodziło by dialogowo przynajmniej trzymało jego poziom :P

Świnki cykają zębami. Wiem to, bo mam w domu jedną. I ona właśnie tak robi. Mimo to dziękuję za opinię.

Jeno cykanie to nie terkotanie. Widziałem w swoim życiu kilka świnek i żadna nie terkotała, na pewno bym zapamiętał.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

wiem, że terkotanie to nie odpowiednie słowo. Ja parę razy u mojej świnki jak była zezłoszczona słyszałam dźwięk jakby ząb uderzył o drugi ząb i mi się to chyba nie przesłyszało. Tak robią również przy walce o dominacje. To jest takie ostrzeżenie zanim przejdzie się do "zęboczynów". W każdym razie nie chę się kłócić i zgadzam się, że nie odpowiedniego słowa w tej kwestii użyłam.

Nieodpowiedniego : ) Razem.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

przepraszam. To moja nieuwaga ;).

I naprawdę jestem ci wdzięczna za krytykę, berylu. Będę wiedziała, co poprawić w kwestii świnek w następnych poważniejszym tekście, bo w jednym z moich światów fantasy występują jako autorska rasa.

Elanar - Alicja Pawłowska, znana w krakowskim fandomie jako Shenra, jest specjalistką od fantastycznych opowiadań o chomikach. Jak głosi opis na encyklopediafantastyka.pl

 

Częstym motywem występującym w jej twórczości jest chomik. Sama zresztą uważa się za Wielkiego Kosmicznego Chomika bojowego w ludzkiej skórze. 

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Hmm, przykro mi, ale pozostaję bez emocji. Żart czy nie, tekst jest po prostu słaby.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

rozumiem i dziękuję za komentarz

Wiem, że jeszcze dużo muszę się nauczyć. Nie czuję się dobrze w szortach.

My Ci pomożemy, nie bój się : )

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Doceniam to :)

Brajcie - jesteś mistrzem! Tego właśnie brakowało w moim życiu ;P

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

I ja tu byłem, i ja przeczytałem:)

A można prosić o więcej praktycznych komentarzy? By następny tekst stał się lepszy :)

Podobało się.

Praktyczny komentarz: zabawne, napisane świetnym językiem (ogólnie, bo znalazłem parę potknięć), ale brakuje zaskoczenia.

i własnie straciłam możliwość edycji ^^'

Jeśli chodzi o rzeczywiście praktyczne rady, to ja poczekałbym do następnego tekstu, który będzie nietrollowaty. Możesz wrzucić we wtorek lub czwartek : P

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Praktyczne rady? Na dobry początek pokasowałbym zbędne zaimki. Przestawiłbym też szyk zdań tak, aby zaimki nie pojawiały się na ich końcu.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Swoją drogą, nawet nie poprawiłaś tej literówki, o terkotaniu nie wspominając : )

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Opowiadanko takie sobie, ale pisanie w pospiechu i „na okoliczność”, tłumaczy niedociągnięcia i miałką fabułkę. Prosiłaś o praktyczny komentarz, więc służę radą –– skoro, jak sama piszesz: Nie czujesz się dobrze w szortach, nie noś ich. ;-)  

 

„Był to ogromny troll dzierżący prymitywną maczugę w ogromnej łapie, którą pokrywała twarda czarna skóra”. –– Nie jestem pewna, czy skóra pokrywała łapę, czy maczugę. Ponadto powtórzenie. Może: Był to ogromny troll, który w twardej, pokrytej czarną skórą łapie, dzierżył prymitywną maczugę.

 

„Troll znów przyłożył jej na odlew w tyłek maczugą”. –– Wolałabym: Troll, znów na odlew, przyłożył jej maczuga w tyłek.

 

„Poczuła tak gorącą falę wściekłości, że aż poraziło jej żołądek bólem”. –– Ja napisałabym: Poczuła falę tak gorącej wściekłości, że aż ból poraził jej żołądek.

 

„Odejvyn wgryzła się w całej siły w rękę trolla, niemal ogryzając ją”. –– Powtórzenie. Może: Odejvyn, z całej siły wbiła zęby w rękę trolla, niemal odgryzając ją.

 

„…łatwo było natrafić na trolle, lecz na takiego bezczelnego nigdy dotąd się nie natknęła”. –– Ja napisałabym: …Łatwo było natknąć się na trolle, lecz tak bezczelnego nigdy dotąd nie spotkała.

 

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Ogłaszam KONIEC ZGŁOSZEŃ!

I proszę wszystkich o wskazanie w temacie głównym trzech faworytów. Kolejność ma znaczenie - za pierwsze miejsce 3 punkty, za drugie 2, za trzecie 1.

 

Oto wszystkie konkursowe opka, w kolejności alfabetycznej:

 

Artysta - http://www.fantastyka.pl/4,56842327.html  

Ballada o Niezwykłym Trollu - http://www.fantastyka.pl/4,56842332.html 

Gra o Troll - http://www.fantastyka.pl/4,56842335.html

Ktoś, kto świat zwojował - czyli o Piórkoświście - http://www.fantastyka.pl/4,56842324.html  

O trollu, który obrażał świnkę morską - http://www.fantastyka.pl/4,56842328.html 

Opowiastka o talencie - http://www.fantastyka.pl/4,56842330.html

Paradoks Zycmy - http://www.fantastyka.pl/4,56842338.html 

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Nowa Fantastyka