- Opowiadanie: Eferelin Rand - Groza w stu słowach

Groza w stu słowach

Oceny

Groza w stu słowach

„Lustro"

 

 

Kupiłem je w zeszłym tygodniu i powiesiłem w salonie. Od tamtej pory niewiele ruszam się z domu.

Zauważyłem, że w moim fotelu ktoś siedzi.

Odbicie wyraźnie pokazuje czubek głowy wystający zza oparcia i bladą dłoń położoną na podłokietniku.

Od lat mieszkam sam.

Boję się sprawdzić, boję się przestawić fotel i spojrzeć za siebie. Wiem, że jeśli zobaczę tę twarz znienacka, to umrę. Albo oszaleję.

Dlatego pilnuję. Godzinami wpatruję się w lustro, żeby nie przegapić momentu, kiedy za plecami rozlegnie się skrzypnięcie, a to coś wstanie. Liczę, że tych parę wydartych sekund coś zmieni. Pozwoli się przygotować.

Co innego mi pozostało?

 

 

 

Tomasz Zawada

 

Jasionka, dnia 30.06.2011 r.

 

 

 

 

 

„Głowa"

 

 

 

Jezusie, co oni mi zrobili?

Staram się nie myśleć o doszytej głowie, ale to trudne. Nieprzytomny czerep obija się o mój policzek prawie przy każdym kroku.

Labirynt wydaje się nie mieć końca. Odkąd się obudziłem nic tylko kamienny tunel, oświetlony regularnie rozmieszczonymi, słabymi żarówkami. Już dawno przestałem liczyć minięte rozgałęzienia.

Od wielogodzinnego marszu zaczęły krwawić mi stopy.

Cisza jest nie do zniesienia. Ciszą karmią się lęki.

Niechciane pytania wysuwają łby z zakamarków świadomości.

Co, jeśli ona się obudzi? Co, jeśli przejmie kontrolę? I najgorsze, tak okropne, że z moich ust dobywa się płaczliwy szloch:

Co, jeśli to ja jestem doszyty?

 

 

 

Tomasz Zawada

 

Jasionka, dnia 07.07.2011 r.

 

 

 

Koniec

Komentarze

Próba zmierzenia się z horrorem w formie drabble. Życzę przyjemnej lektury.

Pozdrawiam.

Świetne! "Głowę" widziałem już na szortalu i strasznie mi się podobało :D A lustro też niczego sobie ;) Dokładnie 100 słów, a o ani jedno za mało.

Pozdrawiam :)

Mhm, za oknem nawałnica, w domu ciemno, czytam i czytane robi wrażenie. Jest precyzja w słowie i klimat. Czego chcieć więcej od szortów grozy_/-.-\_ ?
                                            /_/\_

Ale nawet w stu słowach może się lapsus wkraść :p

że parę wydartych sekund coś zmieni

(miały być szorty, ale się porwały)

Fajne, fajne, jak dla mnie "Lustro" lepsze od "Głowy", bardziej klimatyczne, mniej "masakryczne" ;). Czepiłbym się logiki w niektórych zdaniach, ale że miałeś ten narzucony limit stu słów, to z zadania stworzenia klimatu wywiązałeś się znakomicie. Ode mnie piątka. 

Pozdrawiam

LK 

Na mnie jakoś ani jedno an drugie nie zrobiło wrażenia. Przy tym w "Lustrze" nawet nie wiem o co chodzi. Nie wiem, jaka jest sytuacja, nie wiem, gdzie stoi fotel i czemu bohater ma go odwracać, nie wiem, czemu ma słyszeć skrzypiene za plecami... Jak dla mnie pudło. Drugi kawałek jest ciut lepszy, ale tylko w stopniu dostatecznym. Dla mnei to wygląda jakbyś do ostatniej myśli na siłę dorobił jakąś niby fabułę. Poza tym chyba całkiem prosto byłoby sprawdzic, która głowa jest doszyta, więc i ta ostatnia myśl średnio tekst ratuje.

www.herbatkauheleny.pl

Mi się podobało, ciężko zawrzeć klimat w stu słowach, a Tobie się jednak udało,
Pozdrawiam

Oba dobre, a "Lustro" nawet świetne - na 6-ke :)

A dla mnie za trudne. Nawet bym się zgodził z wredną Suzuki, że nie robi na mnie wrażenia. Nie wykluczam, że brak wrażenia wynika z mojej własnej niewrażliwości. ZA TRUDNE! wolę lekkie klimaty :)

Jestem sygnaturką i czuję się niepotrzebna.

Drabble, to ciężka sztuka, jeszcze cięższa od szortów. Zabawne, że to właśnie (chyba za sprawą mody) wiele osób porywa się z motyką na słońce, skrobie stusłówka, skrobie szorty, skrobiąc bardzo często grafomanię, albo teksty tak niejasne, jak stąd dotąd i jeszcze dalej.
Obydwa teksty mogę spokojnie uznać za świetne.
,,Głowę" znam, już kiedyś czytałem. Tak wtedy, jak i teraz doceniłem puentę, chociaż tekst nie jest sam w sobie przerażający. Bardziej przejmujący. Natomiast, ,,Lustro" JEST przerażające. Przynajmniej mnie przeraziło. W tekście wszystko gra. Pomysł z lustrem i tajemniczym ktosiem jest świetny. Pamiętam jak w dzieciństwie wielokrotnie bałem się spoglądać w lustra, bo bałem się, że oprócz własnego odbicia, zobaczę jeszcze czyjeś. Ten stary, chyba pierwotny lęk (biorąc pod uwagę, że na całym świecie, jak długi i szeroki lustra uznaje się za mieszkania złych duchów, złodziei duszy, albo przejścia do innego świata), wzbudziłeś po raz kolejny. Napięcie, które bije z tekstu jest bardzo odczuwalne.
Gratulacje. Dam 6.  

Dziękuję wszystkim za poświęcony czas i komentarze. Cieszę się, że teksty spotkały się z pozytywnym przyjęciem, bo w formie drabble dopiero raczkuję, ale to motywuje do kolejnych części "Grozy w stu słowach".

@ Julius - dzięki za wyłapanie błędu. Masz rację. Jak mogłem tego nie zauważyć...

@ Suzuki - ja tę jedną myśl, do której potem na siłę dorabiam fabułę, nazywam "pomysłem". Każdy mój tekst, co do jednego, powstał w ten sposób.

Pozdrawiam.

Niech Ci będzie. Jak dla mnie, jako czytelnika, to że tekst ma dokładnie sto słów, wisi i powiewa. Za to przeszkadza mi, że te słowa nie mówią, co tak właściwie się dzieje. Po kolei:
 1. Boję się sprawdzić, boję się przestawić fotel i spojrzeć za siebie. o co tu w ogóle chodzi?
2. Wiem, że jeśli zobaczę tę twarz znienacka, to umrę. jaką twarz i czemu znienacka?
3. Godzinami wpatruję się w lustro, żeby nie przegapić momentu, kiedy za plecami rozlegnie się skrzypnięcie, a to coś wstanie.  znowu: o co chodzi?
4. Liczę, że tych parę wydartych sekund coś zmieni. jakich sekund i co niby miałyby zmieniać?

Na trzynaście zdań cztery są bez sensu. Jedna trzecia tekstu. Jak napisanie tekstu, który może się zmieścić w smsie ma być sztuką, to musi być bez zarzutu. A tu nie dośc, ze zarzuty są cztery, to jeszcze sam tekst oprócz zalążku klimatu tak właściwie nic sobą nie reprezentuje.  

www.herbatkauheleny.pl

Cztery zdania bez sensu - według Ciebie. Nikt inny nie miał problemu z ich zrozumieniem. Według mnie są jasne, nie zamierzam ich tłumaczyć.
Nie podobało Ci się - trudno, Twoje święte prawo jako czytelnika.
Dziękuję za opinię.

Pozdrawiam.

A o szwankowaniu logiki ktoś przypadkiem nie wspominał? :)

Nie marnuj pomysłów na takie bzdety. Jakbyś się nie bronił, to i tak fakt faktem, że chociażby w forme tradycyjnej miniaturki by się obydwa dużo lepiej prezentowały, a tak "urżnąłeś kurze złote jaja", bo wrzuciłś same streszczenia. Jakbyś wystawił pobieżne machnięty szkic i kazał się zachwycać, bo machnąłeś go dokładnie stoma kreskami.

www.herbatkauheleny.pl

A i jeszcze: przykro mi, że nie siedzę w Twojej głowie i nie widzę tego, czego nie raczyłeś jasno napisać :) Serdecznie przepraszam i błagam o wybaczenie. :)

www.herbatkauheleny.pl

Ta dyskusja nie ma żadnego sensu. Masz swoje zdanie, ja mam swoje - o ile raczysz mi takowe prawo przyznać.

"Jakbyś się nie bronił, to i tak fakt faktem" - wybacz, ale to nie żaden fakt, tylko Twoja opinia. Poza tym nikomu nie "każę się zachwycać" - nie wciskaj mi w usta słów, których nie wypowiedziałem. Tani chwyt i niczemu nie służy. Moim zdaniem drabble to nie "bzdet", tylko jedna z form literackich.

Jak się powiedziało A, że tekst jest świetny, to trzeba powiedzieć B i tekst obronić:)
 . Boję się sprawdzić, boję się przestawić fotel i spojrzeć za siebie. o co tu w ogóle chodzi?
O to że bohater się boi, boi się schwycić za fotel, przestawić go tak, aby zobaczyć kto siedzi na nim, a w ogóle to boi sie nawet spojrzeć za siebie. 
 Wiem, że jeśli zobaczę tę twarz znienacka, to umrę. jaką twarz i czemu znienacka?
Jaką twarz, to wynika z poprzednich i następnych zdań. A znienacka dlatego, że jeśli widzisz kogoś siedzącego do ciebie tyłem, to tak, czy siak, jego twarz zobaczysz nagle, jeśli go obejdziesz. 
 Godzinami wpatruję się w lustro, żeby nie przegapić momentu, kiedy za plecami rozlegnie się skrzypnięcie, a to coś wstanie.
To już nawet głupio wyjaśniać...
 Liczę, że tych parę wydartych sekund coś zmieni. jakich sekund i co niby miałyby zmieniać?
PARĘ SEKUND, jesli pytasz jakich. Z drugiej strony, to głupie pytanie, bo oczywiście mawia się, że sekundy mogą być długie, można określić ich ilość, ale to tyle.  
Suzuki M, tym razem i ja nie rozumiem twoich zarzutów:P.  

Dla mnie napisanie szortu jest problemem, a co dopiero drabble. Powiem tak... podobało mi się :) W tych kilku zdaniach wywołałeś we mnie niepokój i przedstawiłeś coś, co ja pewnie opisywałabym przez kilka stron. I bardzo możliwe, że nie udałoby mi się wywołać u czytelnika tego, co udało się Tobie w zaledwie 100 słowach.

Mi też się  podobało, czytałam już wcześniej na szortalu. Szczególnie "Głowa"fajna wg mnie. Dość często drabble mi się średnio podobają, bo wychodzi z tego taki kawał, tylko bardziej literacko napisany. U ciebie akurat jest inaczej i te "maluchy" dają do myślenia.
Pozdrawiam.

Orson, podyskutowałabym z Tobą i powiedziała Ci, dlaczego te zdania są co najmniej niejasne, ale mi się nie chce :)

www.herbatkauheleny.pl

Zaintrygował mnie pierwszy tekst. Jest przerażający. Poz tym sam fakt, że napisałeś to w formie drabble. Ja mam w zwyczaju dużo opisywac i podziwiam tych, którzy piszą krótkie teksty mieszczące tyle tresci. Miło by było, gdybyś popełnił więcej takich tekstów.

Dziękuję wszystkim za opinie. Miło mi, że się Wam drabelki podobały i wywołały zamierzony efekt.

Pozdrawiam.

Heh, ja akurat nie miałam problemów w zrozumieniu o co chodzi i dla mnie te zdania są zupełnie jasne. Tzn. rozumując inaczej, nie są jasne, bo nie mówią do końca wprost, czego boi się bohater i co może zobaczyć w tym lustrze. Dlatego tekst jest straszny - bo każdy może wypełnić go własnym lękiem. To o to chyba chodzi.

Drugi tekst też fajny - taki trochę w stylu Borgesa nawet, bym powiedziała.

Taka mnie refleksja naszła...
Do zrozumienia dobrego drabbla jest chyba odrobina inteligencji potrzebna... 

Nie dam się sprowokować :) Za to pozdrawiam wszystkie inteligentne dzieci neo, które nie są w stanie przeczytać nic dłuższeg niż pół strony :)

www.herbatkauheleny.pl

Wybacz, ale Twoje uwagi dotyczące tekstu świadczą same za siebie.
I nie wiem, dlaczego zakładasz, że ci, którzy lubią stusłówka, nie czytają/nie piszą dłuższych form?  

Drogie Panie, pokój między chrześcijany. 
Suzuki M, uważam natomiast, że przesadzasz. Tzn, każdy ma mieć prawo własne zdanie, ja też często wyrażam wiele nieprzychylnych opinii i nie przebieram w słowach, sam również przyjmuję i te dobre opinie na temat moich tekstów i te złe. Przesadzasz jednak i takimi tekstami: Orson, podyskutowałabym z Tobą i powiedziała Ci, dlaczego te zdania są co najmniej niejasne, ale mi się nie chce :), sprawiasz wrażenie trochę niepoważnej. 

Nie mam nic przeciwko sprawianiu takiego wrażenia :)

www.herbatkauheleny.pl

Eferelin, sorki za ten offtop :) Wiesz, że bardzo mi sie podoba, jak piszesz i mam w stosunku do Ciebie zawyżone oczekiwania, więc musisz być przygotowany na to, że jak coś mi się nie spodoba, to będę strasznie marudzić ;P

www.herbatkauheleny.pl

Bardzo zacne stóweczki, Lustro tak jakoś zaleciało mi Edgarem Allanem Poe ;)
pzdr

Dobry drabble nie jest zły. Dwa dobre drabble tym bardziej. 
Pozdrawiam :) 

Dzięki za komentarze.

Pozdrawiam

Tym razem mocne, soczyste drabble. Drugie lepsze od pierwszego.

Heh, widzę, że modę na drabble zapoczątkowałem na stronie. ;)

Wolę teksty dłuższe. Owszem, czytuję Gonsalo Tavaresa czy Michaux, ale generalnie - wolę teksty dłuższe. A jednak jest w tych tekstach Tomka coś przykuwającego uwagę. I może faktycznie warto od czasu do czasu pisać takie miniatury, choćby jako ćwiczenie. :) 

Nie uważam, że tekst ten zasłużył na wyróżnienie. ER stać na dużo więcej, nawet w dosyć krótkich tekstach. A tak nie wyczułem klimatu i nic specjalnego. Ale, może nie znam się na drabelkach?

oj, też brrr!
5/6

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Dziś krążę po drabblach i zawędrowałam też do Ciebie, Autorze - z czego się bardzo cieszę. To jest ten przypadek, kiedy nie ma się najmniejszej ochoty na ględzenie czy jakiś drobiazg by się zmieniło, czy nie. Twoje drabble są po prostu bardzo dobre - zgrabne, barwne i klimatyczne. Pozdrawiam :)

Dziękuję. Miło mi, że lektura sprawiła Ci przyjemność.

 

Pozdrawiam.

Świetne drabble. Super! Daję mocną piątkę!

Mee!

Robią niepokój. Lustro trochę za bardzo zagmatwałeś, Głowę “robi” końcowe pytanie, a więc pointa. Ale, za dreszczyk niepokoju – chlup w ten głupi dziób ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Obydwa drabble zrobiły wrażenie. Może nie piorunujące, ale dreszczyk był. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Mnie nie wystraszyło. Na “Lustro” zareagowałam podobnie jak Suzuki. Moje lusterka nie pokazują skrzypnięć. A poza tym, czy bohater zamierza tak sterczeć przed zwierciadłem, aż padnie z głodu? Głupio jakoś…

Babska logika rządzi!

Dołączam do grona zadowolonych, choć przyznaję szczerze, że drabbli nie lubię :P

Lustro dość makabryczne, gdy sobie wyobrazić całą sytuację, zaś Głowa taka trochę groteskowa, skojarzyła mi się z Junjim Ito ;)

Fajne tekściki.

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

Fajne, oba :)

Znam tylko pięć liter ;)

Autorze, nie wiem, czy zaglądasz jeszcze na portal i czy obchodzi cię los twoich starych dzieł, ale wiedz, że wywarłeś na mnie ogromne wrażenie. Tak, za pomocą tych drabbli. Nie sądziłem, że się da napisać coś tak dobrego w tej formie. Coś w tych tekstach bardzo do mnie trafia. Może już czytałem coś dłuższego twojego autorstwa, teraz nie pamiętam, ale jak kiedyś w przyszłości zauważę na półce twoje nazwisko, na pewno sięgnę po książkę. 

Podobały mi się :)

Pomimo jasności panującej w pomieszczeniu poczułem się dziwnie… Ale to dobrze. Znaczy się, teksty spełniły swoją rolę :)

Fajne. Lekkie, z pomysłem, trochę straszne ;)

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

Nowa Fantastyka