- Opowiadanie: Anonimowy bajkoholik - Egipska tragedia

Egipska tragedia

Dyżurni:

ocha, bohdan, domek

Oceny

Egipska tragedia

Jedna z komnat pałacu na Olimpie. Wysoki sufit, pomiędzy marmurowymi kolumnami na wietrze falują śnieżnobiałe, eteryczne tkaniny. Z ogromnego tarasu roztacza się widok na świat.

Spomiędzy kolumn wychodzi Atena i Neftyda.

 

 

Neftyda

Droga przyjaciółko, nawet nie wiesz, jak bardzo jestem ci wdzięczna.

Uratowałaś mnie.

 

Atena

Mów czym prędzej, cóż się takiego stało?

Twoja rozpaczliwa prośba, przesłana przez Serapisa,

mocno mnie zaniepokoiła.

 

Neftyda

Och, to pokłosie trudnych decyzji, które musiałam podjąć w przeszłości.

Jak wiesz, relacje w naszej egipskiej rodzinie bogów są ze sobą splątane,

niczym nici Mojr.

Jestem zarówno siostrą jak i żoną Seta. A także siostrą potężnego Ozyrysa,

i jego żony Izydy, którzy są dla siebie rodzeństwem.

Los naszej czwórki jest związany ze sobą na zawsze.

Lecz mściwość i zazdrość o władzę mego małżonka jest wielka.

Poćwiartował swego brata i rozsypał jego kawałki nad Nilem.

Odpowiedz mi, przyjaciółko, czy miałam trwać uparcie przy niegodziwościach męża,

czy zapłakać wraz z siostrą nad ciałem mego brata?

Czy znasz wybór straszliwszy?

 

Chór

Okrutny losie, okrutny losie.

 

Po obrzeżach komnaty przesuwa się cień.

 

Atena

Nie, moja droga Neftydo.

Ale to ukazuje, że i nas bogów fatum nie oszczędza.

Jaką więc podjęłaś decyzję?

 

Neftyda

Tę, którą podpowiadało mi serce.

Wspomogłam siostrę w lamencie, jak i w poszukiwaniu członków Ozyrysa.

Możesz się tylko domyślać furii Seta.

Po dziś dzień mi nie przebaczył, a ja unikam go jak mogę.

I tak trwamy od tysiącleci.

Lecz ostatnimi czasy wyczuwam tuż obok złowrogą energię.

Krąży wokół mnie, a jest potężna.

 

Atena

Oczywiście przyjmę cię, jak siostrę i otoczę opieką.

Lecz czy to oznacza, że nie możesz liczyć na wzajemność swego rodzeństwa?

Gdzie oni są, gdy ich potrzebujesz?

 

Neftyda

Ozyrys zasiada w podziemiach. A ma słodka siostra zniknęła podczas swego misterium.

Obawiam się, że to może być i jego sprawka, a teraz pragnie się zemścić na mnie.

 

Atena

To straszne, co opowiadasz!

Los i tak cię mocno doświadczył. Nie pozwolę na więcej.

 

Nagle po komnacie rozchodzi się odór zgniłych, morskich wodorostów.

Zza kolumny wyłania się ogromny wąż. Sycząc z zadowoleniem

i świdrując boginie hipnotycznym wzrokiem, podpełza coraz bliżej.

 

Neftyda

Apopis!

Demonie zła, czy nie powinieneś być w podziemiach i kąsać nieszczęśników?

 

Apopis

O nie, kochana bogini. Mój wspaniały plan zgładzenia znienawidzonych bogów

właśnie się ziszcza. To ja, nie twój małżonek Set, niepokoiłem cię na tyle dotkliwie,

żeś uciekła na Olimp.

 

Neftyda

Czy i ty stoisz za zniknięciem Izydy, podstępna bestio?!

 

Wąż kłania się, niby pokornie.

 

Apopis

Owszem. Nie było to proste, lecz mój spryt i genialny umysł doprowadziły do zaklęcia wielkiej Izydy w złoty flet. Teraz spoczywa spokojnie w futerale wędrownego grajka.

 

Neftyda

Potworze!

 

Chór

Potwór, potwór, potwór!

 

Apopis

Dzięki wam rozpętam wojnę między bogami egipskimi i greckimi.

Cały znany świat pochłonie śmierć i chaos!

 

Chór

Chaos! Chaos! I śmierć!

 

Nagle ogromny wąż rzuca się ku Atenie i kąsa ją w rękę. Bogini słania się, aż

upada na posadzkę. Przerażona Neftyda cofa się przed demonem.

 

Neftyda

Zaklinam cię, nie zabijaj mnie!

 

Apopis

Ależ nie zamierzam!

 

Chór

Zaiste, plan uknuty w umyśle gadziny jest podstępny.

Wyjrzyj, bogini, czyż nie widzisz nadlatującego Hermesa?

Cóż, ujrzy zaglądając tu?

Ach, zaiste podstępny jest plan demona chaosu.

Uciekaj, o bogini!

 

Neftyda patrzy na martwe ciało Ateny i rozpływający się cień.

 

Neftyda

Za późno!

Cokolwiek nie uczynię, jestem stracona!

Koniec

Komentarze

Witaj, Anonimie. :)

Tragedia wspaniale prezentuje walki, waśnie, zło i niecne plany bogów względem innych bóstw, emocje, jakie nimi targają, niemożność cofnięcia okrutnego losu ani zmiany charakteru zawziętych wrogów.

Bardzo typowe dla mitologii starożytnych bóstw wojny prowadzą do kolejnych nieszczęść. 

 

Z technicznych zauważyłam “z pomiędzy”. 

 

Gratuluję wierności najważniejszym cechom dramatu antycznego oraz realizmu przy prezentacji wstrząsających scen.

Pozdrawiam. :) 

Anonim dziękuje pierwszemu, jak mniemam, zadowolonemu czytelnikowi :).

heartyessmiley

heart

Czuć klimat antycznych dramatów, dobrze się czytało :)

Zauważyłam kilka drobiazgów do poprawy, głównie przecinki i didaskalia:

Z ogromnego tarasu roztaczał się widok na świat.

Z ogromnego tarasu roztacza się widok na świat. → konsekwentnie powinien być czas teraźniejszy.

Droga przyjaciółko, nawet nie wiesz jaka jestem ci wdzięczna.

Droga przyjaciółko, nawet nie wiesz, jak bardzo jestem ci wdzięczna.

Mów czym prędzej cóż się takiego stało?

Mów czym prędzej, cóż się takiego stało?

Jak wiesz relacje w naszej egipskiej rodzinie bogów są ze sobą splątane,

Jak wiesz, relacje w naszej egipskiej rodzinie bogów są ze sobą splątane,

Jestem zarówno siostrą jak i żoną Seta. I zarówno siostrą potężnego Ozyrysa, i jego żony Izydy, którzy są dla siebie rodzeństwem.

Jestem zarówno siostrą, jak i żoną Seta. A także siostrą potężnego Ozyrysa, i jego żony Izydy, którzy są dla siebie rodzeństwem.

To straszne co opowiadasz!

To straszne, co opowiadasz!

Nagle po komnacie rozszedł się odór zgniłych, morskich wodorostów.

Zza kolumny wyłonił się ogromny wąż. Sycząc z zadowoleniem

i świdrując boginie hipnotycznym wzrokiem, podpełzał coraz bliżej.

Jak wyżej, czas teraźniejszy. 

Mój wspaniały plan zgładzenia znienawidzonych bogów,

właśnie się ziszcza.

Mój wspaniały plan zgładzenia znienawidzonych bogów,

właśnie się ziszcza.

Wąż kłania się niby pokornie.

Wąż kłania się, niby pokornie.

Wyjrzyj bogini, czyż nie widzisz nadlatującego Hermesa?

Cóż ujrzy zaglądając tu?

Wyjrzyj, bogini, czyż nie widzisz nadlatującego Hermesa?

Cóż ujrzy, zaglądając tu?

 

Pozdrawiam!

Dziękuję, również za łapankę :). Jeszcze dziś w wolnej chwili poprawię.

Piękna tragedia.

Gdzie można się zapisać do fanclubu Chóru? Te wstawki są super

Bardzo się cieszę smiley

Zacna tragedia Amonimie!

 

smiley

Jim, nie ja to napisałem. 

Do lektury zwabił mnie oczywiście tytuł (mógłby podsumować moją działalność na portalu :p). Apopis, ten parszywy gnój, nie został nawet w połowie poprawnie odwzorowany, w rzeczywistości jest jeszcze gorszy.

 A tragedia zacna, sądzę, że wpisałeś się, Anonimie, w konwencję. Chór na propsie :D

Szkoda, że nie odegrałem w tekście żadnej roli :(

Anonim dziękuje :)

Historia należycie antyczna, a jej przebieg stosownie dramatyczny. Chór, jak zwykle w podobnych przypadkach, stanął na wysokości zadania. ;)

Kłaniam się :)

Nowa Fantastyka