- Opowiadanie: Salvado - Chłód

Chłód

Cześć wszystkim! 
Muszę się przyznać, że jest to mój pierwszy wiersz z gatunku fantastyki. Kiedyś jednie próbowałem pisać wiersze “na żywo”, opisując sytuację dookoła mnie, ale grozy czy owej wspomnianej wcześniej fantastyki było tam... no, nie było nic. Próbuję nowych rzeczy. Nie ukrywam, że bardzo zainspirowałem się tekstami poetyckimi H.P. Lovecrafta. Będę wdzięczny za wszelką pomoc związaną z pisownią takich tekstów. Mam trochę teraz więcej czasu więc staram się nadrabiać braki w pisarstwie oraz czytaniu wypocin innych użytkowników. Życzę miłego czytania ;)

Dyżurni:

brak

Oceny

Chłód

Z dworu słyszę krzyki bawiących się dzieci.

Na zewnątrz temperatura niska, a oni w krótkich spodenkach.

Gonią się nawzajem blondyni i bruneci,

Wyśpiewując słowa zawarte w starych piosenkach.

 

 

Jedna dziewczynka z tłumu się wyłoniła.

Spódnicę miała długą, włosy jak smoła czarne.

Złowieszcze spojrzenie w moją stronę niespodziewanie rzuciła, 

A ja wzrok szybko w inne miejsce skierowałem.

 

 

Nagle krzyki i śpiewy ucichły, jak gdyby wszyscy do mieszkań wrócili w jedną chwilę.

Ta niepokojąca cisza. Czułem się jakby duch szeptał mi do ucha.

Po czasie czułem uczucie niemiłe;

Odwróciłem się i zobaczyłem dziewczynkę i chłopca, w zakrwawionych ciuchach.

 

 

Złapali się wnet za ręce i dziwne zaklęcia zaczęli wymawiać,

Kiedy z ich oczu płynęła ciecz gęsta.

Wyraz mej twarzy nie do opisania. Zacząłem się wtedy lekko obawiać,

Bo taka scena, której świadkiem przecież byłem jest nad wyraz nieczęsta.

 

 

Sparaliżowało mnie, ponieważ widziałem jak w moją stronę się kierują.

Z powrotem do mieszkania ze strachu wrócić chciałem,

Ale drzwi zatrzaśnięte, a w głowie myśl, że mnie demonom ofiarują,

Płakałem.

 

 

Chłód nie dawał o sobie zapomnieć,

Przerażające zaklęcia były coraz głośniejsze.

Zdawałem sobie sprawę, że zaraz przestanę istnieć,

A mój czerep pisał scenariusze mroczniejsze.

 

 

Po policzku mym spływały słone łzy, 

Na krtani zacisnął się dotyk zimny, 

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

Na szczęście to tylko sen. Coś przerażającego…

Koniec

Komentarze

No cześć! ‘

No więc tak – kiedyś pisałem wiersze, a że wszystkie “spaliłem” , bo były one dość wątpliwej jakości, zatem mogę śmiało stwierdzić, że się na tym nie znam. 

No próbowałem doszukać się tu jakiejś głębi – no ale tak średnio mi to wyszło. W sumie mógłbym potraktować to wszystko dosłownie i uznać, że to sen bohatera, ale… czy to by było na tyle? 

Może czegoś nie załapałem, jednak pierwszy fragment najbardziej mi się spodobał, bo rytm jest niezły – później tak nieco gorzej pod tym względem. 

 

 

Do góry głowa, co by się nie działo, wiedz, że każdą walkę możesz wygrać tu przez K.O

Ja również na wierszach sie nie znam, ale jedno zdążyłe pojąć: mniej znaczy więcej. W tym gatunku, jak mi się wydaje, nie należy lać wody, słów powinno byc minimum, a czytelnik sam zbuduje sobie odpowiednie dekoracje. Jak rozumiem, wiersz ma miec atmosferę grozy, nie pasują mi w nim więc “ciuchy” i sarkastyczny humor (scena “nadwyraz nie częsta”). Pozdrowienia dla fana HPLa!

www.popetersburgu.pl

Dziękuję wam obu za komentarz. Tak jak pisalem w opisie, dlatego proszę o wszelkie rady. Teraz juz wiem ze ma byc krotko i na temat ;) dziekuję

Nie znam się na poezji. Wiem jednak, że rymy gramatyczne są słabe, a u Ciebie takich nie brakuje.

Babska logika rządzi!

Dziękuję Finkla za komentarz. z rymami jest jak jest, ale uczę się ;) W przyszłości postaram się to naprawić

Salvado, mam wrażenie, że ta historia prezentowałaby się znacznie lepiej, gdybyś napisał ja prozą, w formie tradycyjnego opowiadania i gdyby w zakończeniu nie okazywało się, że wszystko było snem.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Może, może. Moja dziewczyna powiedziała to samo ;p 

Po czasie dostrzegam, że może rzeczywiście byłoby tak lepiej, ale warto było spróbować. Dziękuję za komentarz.

 

Jasne, że warto, Salvado, i dobrze, że próbujesz, ale też mam nadzieję, że liczysz się z tym, że nie każda próba okaże się sukcesem i że na porządny sukces może złożyć się jeszcze sporo podobnych eksperymentów.

Powodzenia! :)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Wiem, wiem Reg. Walczę o ten sukces. Dziękuję.

Bardzo prosze, Salvado. I mam nadzieję, że umiesz być cierpliwy, a ewentualne drobne porażki nie będą w stanie zaszkodzić Twojej walce.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Cześć Salvado :)

 

Fajnie, że próbujesz nowych rzeczy :)

Ja tam nie jestem targetem poezji, ale dam Ci jedną radę, którą powinieneś odnieść nie tylko do wierszy. Jeśli w zakończeniu utworu okazuje się, że wszystko było tylko snem, majakiem, pijanym zwidem – wtedy nie jest dobrze. To tak, jakbyś opowiadał komuś zajmującą historię, w którą odbiorca się wczuwa, chce się dowiedzieć co dalej, bo jest zaintrygowany, a na końcu dostaje z liścia i czuje się jak głupek, bo uwierzył w to co opowiadasz. Taki zabieg wychodzi rzadko i w moim mniemaniu jest OK, jeśli ma w sobie potężny ładunek humoru.

Pozdrawiam serdecznie

Q

Known some call is air am

Nowa Fantastyka