- Opowiadanie: PsychoFish - Śmiertka

Śmiertka

Aby wspomóc Kam z pisaniem romantycznych scen!

(uwaga, fantastyki za grosz!)

 

Tekst pozakonkursowy (bo można było tylko jedno i turystyki jak na lekarstwo) ale ku uciesze i radości ;-)

Dyżurni:

Finkla, bohdan, adamkb

Oceny

Śmiertka

Słuchawka telefonu tonęła w szlochu. Westchnął cicho. Pieprzony chomik, akurat teraz musiał dobrać się do kabli.

– Zaraz do ciebie przyjadę – rzucił i rozłączył się. Wziął piwo. Puchaty kutasina zawsze siorbał je z upodobaniem ze spodeczka, toast na do widzenia wydawał się być stosowny.

Gryzonia, zawiniętego w stanik, pochowali na plaży, poza linią przypływu. Kurhanik z muszelek skropili piwną pianą. Anna przytuliła się, łkając. Zesztywniał. Od lat nie zostawiała wątpliwości co do granicy w ich znajomości. Z wahaniem objął ją ramieniem i przytulił.

– Dzięki – szepnęła i pocałowała go. Oddał pocałunek, przylgnęła mocniej. Mała śmiertka ożywiła wielką namiętność.

 

– Dzięki, stary – pomyślał.

Koniec

Komentarze

“Uchodźcy” podobali mi się bardziej, ale to też ma swój urok. A wizja chomika pijącego piwo ze spodeczka jest co najmniej zabawna. ;)

Zostaw ten żyrandol.

Chomik zawinięty w stanik jest rewelacyjny :)

A w ogóle to strasznie nieczuły ten facet, chomikiem w ogóle się nie przejął ;)

Podobało mi się :)

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Strzelaniny, pościgi, orgie, fajerwerki, trzęsienie ziemi, wybuch wulkanu, zagłada dinozaurów, poszukiwanie Świętego Graala, baba z brodą – tego mi tu z grubsza zabrakło. Natomiast, mimo pozakonkursowości, są z aptekarską precyzją spełnione wymagania rywalizacji, jest spójny klimat, jest archetypowa scena początku romansu… Czy to wystarczy by ten tekst przeszedł do historii? Jeden rabin powie – może, drugi rabin powie – nie, trzeci rabin powie – szalom i dzięki za ryby ¯\_(ツ)_/¯

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Sympatyczne :)

Przynoszę radość

Ciekawe, takie słodko-gorzkie. :)

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Komentarz jurorski:

 

No jakie to śliczne!

Chomik jako pretekst służący do rozwoju miłości i romans kwitnący nad świeżo rozkopanym grobem. Mroczne i słodkie :)

www.facebook.com/mika.modrzynska

To już drugi tekst o namiętności spowodowanej śmiercią chomika, coś musi być na rzeczy. No, chomik umarł za przyjaciela, chwała mu! Podoba mi się słowo “śmiertka”, pasuje tu bardzo. Tekst też bardzo dobry, klik!

Podobało mi się już pierwsze, bardzo poetyckie zdanie, chociaż niedługo później autor psuje ten nastrój, poprzez użycie słowa “pieprzony” a następnie “kutasina” w stosunku do tak miłego stworzenia, jakim jest chomik. W dalszej jednak części okazuje się, że tekst jest jednak opisem perwersyjnej miłości i nawet tak okrutne sceny, jak pojenie chomika piwem, znajdują swoje uzasadnienie.

Polecam do biblioteki.

Kolejna śmierć chomika… i rozkwit miłości, a nawet namiętności ;) Podobało mi się, klikam bibliotekę :)

Nekromancja, bo innych dokładniejszych nie znam, słowo daję, jeszcze. :-) Skojarzyło mi się z opkiem Cobolda. 

Przegryzienie kabli – bardzo uśmiechnęło misie!

Klik, za wspomnienia (też chowałam zwierzątko), za skojarzenia (i z „Przyjaciółmi”, i z „Kiedy Harry poznał Sally” i inne, kilka filmów, w każdym razie pod wspólnym tagiem przyjaciele-fałsz-kochanie). xd

 

PS. Elementu fantastycznego brak, choć bardzo się za nim rozglądałam. c Ostatecznie mogę uznać – pochowanie w staniku. :-)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Łooo, dziękuję za komcie i bibliotekę!

 

@Verus – dziękuję. Gryzonie próbują dziwnych rzeczy ;-S

@Irka_Luz – bo męska przyjazd to taka szorstka jest, nie wywalająca na wierzch… Chomiś przeca złożył się w ofierze na ołtarzu miłości kumpla! ;-D

 

@Bailout – ty się z tym pierwszym rabinem nie zadawaj ;-D Dzięki!

 

@Anet – ;-)

 

@Szyszkowy, @kam, @Sonata – cieszę się. Słowo “Śmiertka” usłyszałem pierwszy raz przy dowcipie o… chomikach, daaawno temu i przykleiło się do mózgu na amen ;-) 

 

@fizyk – ;-D być może masz rację, można by to wygładzić, ale miałem zamiar pokazać zniecierpliwienie nieplanowanym przerywnikiem, jego stopień oraz szorstkie nastawienie bohatyra pirszej sceny do chomisia.

 

@katia72 – dzięki!

 

@Asylum – ;-D Cieszę się i dziekuję. To na pewno był stary stanik, już za ciasny! ;-D Nie, fantastyki nie ma, uprzedzam uczciwie w przedmowie ;-)

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Ech, i znowu…

Ale tekst sympatyczny.

Dawaj ten dowcip o chomikach!

Babska logika rządzi!

Noc, pukanie do drzwi. Facet wstaje, ziewa idzie otworzyć – nikogo nie ma. Zamyka drzwi, znów ciche pukanie – otwiera zły, a na wycieraczce mała śmiertka z kosą. Facet zaczyna się trząść, na co śmiertka:

– Nie bój się. Ja po chomika.

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Hmmm. Nie rozbawił. Śmieszniejsza jest ta zwrotka o chomiku i niedźwiedziu z “Bajeczek Babci Pimpusiowej”.

Babska logika rządzi!

Dawaj dawaj.

 

Tu nie o śmieszność chodziło, tylko o śmiertkę.

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Chomik, zbierając plony, do swej norki ganiał,

A obok dobry niedźwiedź chomika ochraniał.

Potem zjadł mu te plony, wytarł łapą mordę,

Wydupcył biedne zwierzę i przypiął mu order.

Aha. Śmiertka w porządku.

Babska logika rządzi!

Wierszyk też jakoś niezabawny, biorąc pod uwagę np. jaki chłam edukacyjny produkuje TVP za nasze pieniądze. Dupcom nas aż wióry lecom.

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Ale to stary tekst, polityczny. Wiadomo, kogo oznacza niedźwiedź.

Babska logika rządzi!

Nowa Fantastyka