- Opowiadanie: Chrościsko - Issues

Issues

Tekst nie zawiera fantastyki. Był pisany na spontaniczny discorodowy konkurs Kiss4Kam. 

Dyżurni:

Finkla, bohdan, adamkb

Oceny

Issues

Miała na sobie zwiewną bluzeczkę z chomikiem, spod której wyglądało ramiączko stanika. Usiadł tuż przy niej, na górce piasku. Wpatrywała się w ten kiczowaty widok żaglówki płynącej ku zachodzącemu słońcu.

Chuj – pomyślał. Skoro jej się podoba.

Nie wiedział, jak zacząć.

Po tygodniu szlajania się razem, z tych kilku wykrzyczanych w złości zdań, niedomówień i shit testów, złożył traumatyczną historię. Teraz zaś nawet bał zbliżyć się do koralowych ust. A przecież to był ten moment.

Może w rękę? …jak wujek Kazek. Niee.

W policzek? …jeszcze gorzej.

Pocałował ją w czoło. Jak ojciec, o którym nigdy nie wspomniała.

Nie drgnęła. Pani zima. Uniosła tylko rąbek koszulki. Po chwili opadł zmięty i lekko wilgotny.

Koniec

Komentarze

Bardzo mi sie podobał umiejętnie i oszczędnie zbudowany poważny klimat, nawet humorystyczna rozterka w dyscyplinie do smutnego w wydźwieku finału. Oszczędnie i mocno, tak jak lubię. ;-)

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Sympatyczne :)

Przynoszę radość

Tyle emocji w tak krótkim tekście to jest sztuka. Zgadzam się z Rybą – “oszczędnie i mocno”. :D

Zostaw ten żyrandol.

Sympatyczne :)

I człowiek się będzie teraz zastanawiał, czy to pochwała, czy potwarz. ;)

 

Świrybie, Verus, cieszę się, że przypadło Wam do gustu.

Cholera, dobre to. Widać Twoje pióro :)

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Widać Twoje pióro :)

Aż tak się to rzuca w oczy? :)

Już Ci pod opkiem marsjańskim napisałam, że masz wyjątkowy talent do tworzenia intymnych scen i to tu też widać :)

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Ładne. Subtelne, pomysłowe. Podobało mi się. 

Irko, ja tu właśnie w równoległym wątku próbuję wmówić Ninedin, że jestem obmierzłym, nieczułym samcem, a tu taki nóż w plecy. ;)

Ups, to przepraszam ;)

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Klimat, obyczajówka, dramat, puszczenie oka, chrościskizm. Tak się pisze miniatury, proszę państwa. Idę zrobić obliczenia i jeśli tekst jeszcze potencjalnie nie jest w Biblio, to grosza dam ;)

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Mój faworyt w konkursie. Gra emocji, akcja, klimat, a wszystko to w 600 znakach. Brawo!

1.0 Życie jest za krótkie na niechlujne researche 2.0 Wyobraziłem sobie Braci Karamazow edycja 2020, wersja 4.0.... I ryknąłem śmiechem!

Klimat, obyczajówka, dramat, puszczenie oka, chrościskizm.

Bail kuje nowe terminy literackie. :)

Ma rozmach.

Dzięki za klika, Bail. 

 

Dzięki i Tobie, Rybaku.

Fajny spontan. Dużo radości z tego wynikło.

Pięknie zarysowana scena. Robi wrażenie :)

Deirdriu, miło mi.

Komentarz jurorski:

 

Ale że widoczek kiczowaty? :/

Pięknie to jest napisane. Podobało mi się bardzo. Używasz ciekawie postawionych rzeczowników dla stworzenia obrazu w głowie czytelnika – nic nowego, ale to sprawia, że mogłabym cię czytać do końca świata. Na równi ze Świrybem mój faworyt i max. punktów ode mnie.

Tylko te pocałunki ojcowskie zupełnie nie na miejscu w romansowym konkursie.

www.facebook.com/mika.modrzynska

Nie wiem, co to za konkurs, bo ostatnio w związku z wirusem nie dość, że pracuję i stoję w kolejkach po zakupy, to jeszcze zajmuję się edukacją syna, więc bardzo u mnie krucho z czasem, ale tekst Chrościsko i brakuje jednego kliczka, więc przeczytałam. I… i bardzo, bardzo mi spodobało :) Tak mało słów i tak dużo treści. Świetny klimat, subtelna erotyka i doskonały warsztat.

Oczywiście doklikuję bibliotekę :)

Tylko te pocałunki ojcowskie zupełnie nie na miejscu w romansowym konkursie.

Właśnie one są tu najbardziej romantyczne, Kam. Powstrzymanie własnych żądz w imię uczuć wyższych. By nie popsuć tego, co można zburzyć jednym pochopnym gestem.

 

Katko, to był taki konkurs spontaniczny. Przyszedł Rybak i rzekł: słuchajcie chopy, dzisiaj całujemy się z Kam, macie czas do 20:00. ;)

…potem, jak Kam już wstała, to się to całowanie nieco przeciągnęło.

smiley

 

To ja też przesyłam całuski dla Kam kisskisskiss

Chroscisko – let it burn. Czasem trzeba.

 

Katiu, dziękuję za całuski i odwzajemniam heartheart

www.facebook.com/mika.modrzynska

Dramatyczne, refleksyjne. Zastanawiałam się, czy bohaterowie to jakaś zakochana para, czy jednak brat i siostra, bo nie chciał jej pocałować w usta i te różne rodzinne wzmianki oraz wzmianki o kłótniach. Z komentarzy widzę, że jednak nie rodzeństwo. Oryginalne, bo wszyscy polecieli w konkursie raczej w tę fizyczną stronę, a tu jest taki subtelny romans, platoniczny, wręcz duchowy a nie cielesny. Uroczo <3 Doceniam!

bo nie chciał jej pocałować w usta.

Sonato, ależ cały szort jest właśnie o tym, że chciał… ale… no właśnie… Zawsze musi być jakieś “ale”.

Klimat, obyczajówka, dramat… Nie moja bajka, czyli.

Babska logika rządzi!

Wiem, Finklo, wiem. :)

Dlatego ostrzegałem w przedmowie. 

Aha, dlaczego tytuł po angielsku?

Babska logika rządzi!

Aha, dlaczego tytuł po angielsku?

Miało być “daddy issues”, ale przyciąłem, by nie spoilować.

Polskiego odpowiednika tego zwrotu nie znam.

Nowa Fantastyka