- Opowiadanie: Niebieski_kosmita - Podobno pisarz poniósł porażkę

Podobno pisarz poniósł porażkę

Pierw­sza pre­zen­ta­cja pew­ne­go po­my­słu, prze­bacz­cie prze­kleń­stwa. Po prze­czy­ta­niu pro­szę, po­zo­staw­cie pod po­niż­szą pi­sa­ni­ną przy­naj­mniej prze­ci­nek :)

Dyżurni:

ocha, bohdan, domek

Oceny

Podobno pisarz poniósł porażkę

Ponieważ poczułem pilną potrzebę pisania, postanowiłem przysiąść przed płaską powierzchnią, po przygotowaniu porcji pitnego płynu (przypadkowo – piwa). Powiedziałem: „Przy pisaniu powieści powstają przeróżne problemy, powinienem próbować?”.

Pusty pokój przyjął pytanie, przetrawił.

„Przestań pieprzyć”, przemówił. Posłuchałem.

Papier pragnął pisma, pracy palców, potu. Przepiłem przemyślenia piwem, potem począłem pisać.

Przez prawie pół pięćsetlecia pisałem. Przychodziło pragnienie – pędziłem po płyny (prawdopodobnie – piwo), piłem, pisałem ponownie. Puszki przepełniły pokój – piwnica przyjęła postać pracowni.

Początkowo przyjaciele powiadali: „Piotrka popierdoliło”, pytali: „Psychiatryk przyjmie pijaka, pójdziesz?”. Potem porzucili próby przerobienia pisarza. Po pierwszym półwieczu poumierali.

Przemijali prezydenci, partie, papieże, państwa. Pięciokrotnie przeszła powódź, podtapiając piwnicę. Pruska piechota podbiła pół Polski, potem polscy partyzanci pokonali podłych Prusaków – pomimo potyczek, pisałem.

Pewnego popołudnia przyrżnęła pięciokilometrowa planetoida, powodując potworny pożar. Płomienie pochłonęły ponad pięćdziesiąt procent powierzchni planety, powietrze przesycał palący popiół.

Pomimo przeszkód, pisałem.

Po pięciu półwieczach przerwałem. Podliczyłem puszki: pięćset pięćdziesiąt pięć pierdylionów (przyznaję, pewnie przesadziłem). Potem przejrzałem potężną porcję pisaniny… potężną? Przecież pamiętam, pisałem, przysięgam!

 

Papier pozostał pusty.

Przegrałem.

Przepraszam.

Koniec

Komentarze

,

https://www.facebook.com/matkowski.krzysztof/

Przemijali prezydenci, partie, papieże, państwa. Pięciokrotnie przeszła powódź, podtapiając piwnicę. Pruska piechota podbiła pół Polski, potem polscy partyzanci pokonali podłych Prusaków – pomimo potyczek, pisałem.

 

Ten akapit ujął mnie najbardziej. Za niego pięć pierwszych gwiazdek

 

Całość – Nie miałem pojęcia, że litera P jest w języku polskim aż tak potężna.

 

A ostatnia gwiazdka – za finał.

Pozostawię pusty przecinek. Później powiem prawdę. Podobało. Pa.

Zaiste zacna zapowiedź zrealizowania zamysłu zrodzonego z zadziwiającej zabawy!

Zachęcam: zajrzyjcie!

http://altronapoleone.home.blog

,

Chciałabym w końcu przeczytać coś optymistycznego!

Przyjemna pisaninka pogratulować przezacnego pomysłu! ;D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Przecinek :D

Zostaw ten żyrandol.

Popieram pomysł, przezacny. Przeto polecam, pozostawiając przecinek przed przybiciem przycisku pożyczalni publikacji.

,

Oj, oniemiałam. Oczywiście oklaski, oryginalne osiągnięcie. 

Tomorrow, and tomorrow, and tomorrow, Creeps in this petty pace from day to day, To the last syllable of recorded time; And all our yesterdays have lighted fools The way to dusty death.

Zabawa zawsze zachwyca. Zaatakuje znienacka, zaiskrzy, zanim znajdziesz zrozumienie :ZZZ (zadowolenie z zaskoczeniem zmieszane).

 

PS. Za zaklikanie zobowiązanam.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Dobre

,

Krótkie, ale treściwe, że tak się wyrażę :D

Całość napisana w fajnym stylu, dzięki czemu przyjemnie się czytało. 

No i zakończenie mnie zaskoczyło, oczywiście – pozytywnie.

Pozdrawiam serdecznie ;)

I zostawiam przecinek.

 

,

Można? Można!:D

Zwrócić piórko Sowom i Skowronkom z Keplera!

Zawsze się zastanawiam: ile to jest pierdylion? Czy ludzki umysł ogarnia taką ilość :)

Wydaje mi się że tu chodzi o pretekst, czyli czym uzasadnić picie piwa w samotności. I stąd brak tekstu na kartce.

,

No dobra. Trochę mnie zatkało.

 

Po pierwsze – kupę czasu tu nie zaglądałem, ale jeśli zasady się nie zmieniły, to właśnie dostałem pięć klików do biblio w ciągu… niecałych czterech godzin? Mój absolutny rekord, bo z reguły zajmowało to dni, jeśli nie tygodnie. Nie wiem, co powiedzieć, bo jestem społecznie upośledzony, a zwykłe “dziękuję” chyba nie wystarcza.

Po drugie – również z powodu mojej dłuższej absencji zapomniałem, że anonimowość upada, gdy fragment tekstu trafia na główną stronę. Dlatego się od-anonim-owuję.

Teraz do rzeczy.

Za wszelkie komentarze (ale najbardziej za te utrzymane w “konwencji”) oczywiście dziękować. Jak sądzicie, czy można by z tego zrobić jakiś konkurs? Wymagania mogą być mniej surowe:

– można pozostawić swobodę wyboru „wiodącej” litery – chociaż uważam, że „p” nadaje się do tego najlepiej, i mam dowody na poparcie tej tezy. Oficjalne dane z Wikisłownika: na 2000 najpopularniejszych słów w języku polskim 304 zaczynają się na „p”, drugie miejsce zajmuje „s” – 210 słów, potem jest „w” – 188, i dalej ogromna przepaść do liter „o”, „d” oraz „k”. Inne źródło, lista Jerzego Kazojcia, zawiera 632 strony najpopularniejszych słów w porządku alfabetycznym – „p” zajmuje 97 stron, „s” razem z „ś” zajmuje 60, „w” – 51. (ewentualne bonifikaty za używanie “trudniejszych” liter?)

– zamiast wymagać 100% słów zaczynających się na tę samą literę, można wymagać jedynie tych słów, które są dłuższe niż 3 litery. Dzięki temu – niezależnie od wyboru litery „wiodącej” – możliwe byłoby używanie m.in. „się”, „w”, „z”, „a”, „i”, „nie” i tak dalej, czyli większości tych wszystkich wspaniałych spójników, zaimków, przyimków i partykuł, bez których bardzo trudno się obejść.

 

I wreszcie – mój Boże, czy właśnie ujrzałem komentarz Regulatorki pod tekstem nie zawierający żadnych uwag??? Jestem wzruszon, jakbym wypił słodki kruszon.

No chyba, że nie chciałaś po prostu psuć komentarza słowami, które nie byłyby na “p” :D

Precz z sygnaturkami.

Tak, Niebieski_kosmito, dobrze ujrzałeś. ;D

Szorcik jest tak uroczy i oryginalny, a w dodatku porządnie napisany, że nie uznałam za stosowne ingerować w tak zacnie skomponowany tekst. ;)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Piękny popis, pomysłowo przedstawiony, prawie poetycko. Pisanie pewnie przyniosło prawdziwe pokłady przyjemności. Powinszować pomysłu

 

 

,

Well, well, well, wybitny, wyjątkowy wytwór. Wspaniałe wrażenia, winszuję! Większość wizji wymijam, więc wyżej wymieniony wymysł wyróżniam.

Wywiad: wiele wieków wymagało wymyślenie?

Dobrze się czytało i końcówka też przyjemna. Literka P na pewno pęka z dumy :)

Podziwiałam przez pół poranka :)

,

 

Autorze, ująłeś mnie tymi “pierdylionami”. Mój ulubiony liczebnik obok gorylionów.

Tekst świetny.

— Nie cmyka! Mówiłem, że nie ma zębów.

Wartkie, dosadne z polotem. “Polubiam”

Za wszelkie dalsze komentarze – thanks. Rozumiem, że brak reakcji na pomysł z konkursem traktować należy jako reakcję negatywną. Może rzeczywiście ostatnio za dużo tych konkursów…

Precz z sygnaturkami.

Tekst przemyślany w każdym szczególe – to się ceni, zwłaszcza przy szortach. Podziwiam też, że wbrew nazwie, odniosłeś sukces w napisaniu takiego tekstu.

Tak więc mi przypadło do gustu, choć zwykle form noszących znamiona “eksperymentalnych” unikam :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Przyjemny, zabawny tekst. Fajny pomysł.

Aaaa… to jest świetne! :D

Zasuwa prawie jak lokomotywa Tuwima – i to bez rymów. Szacun.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Przekozackie:)

Trudne zadanie, a jednak udało się z takimi ograniczeniami napisać logiczny tekst z zaskakującą puentą. Jestem zadowolona z lektury!

 

,

Jak to mówi mój kolega, nieobeznany zbyt dobrze z angielskim: thanks you so very much :)

Precz z sygnaturkami.

Świetny pomysł i błyskotliwe wykonanie.

Przyjemny pomysł :)

Przynoszę radość :)

yes

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Fajne:) Podziwiam:)

… no, ale grę ze sobą rozegrałeś i zdobyłeś punkt. ;)

Łapankę tę poświęcam marasowi.

Pani powiada, punktowałem? Proszę przybliżyć pisarzowi przesłanie powyższego porównania :)

Precz z sygnaturkami.

Gra w “napiszę całego szorta na literę p”. Jak w samotnika. I wygrałeś, bo napisałeś szorta na “p”, całkiem czytelnego. Ot, tyle.

Łapankę tę poświęcam marasowi.

Sympatyczny pomysł. :-)

Konsekwentna realizacja i nawet wszystko trzyma się kupy.

A co do konkursu… Ostatnio ciągle ich dużo… Ale może na drabelek? Albo porównywalnie krótką formę? Dłużej i tak ciężko ciągnąć takie zabawy.

Babska logika rządzi!

Witam :)

 

Po przemyśleniach sam nie jestem pewien, czy to dobry pomysł z konkursem. Napisanie nawet tak krótkiego tekstu na pojedynczą literę jest raczej denerwujące, więc wątpię, żeby znalazło się wielu chętnych. Nie sądzę, żeby z innymi literami w ogóle dało się to zrobić, a i tematów przy tak ograniczonym słownictwie jest niewiele, więc teksty siłą rzeczy byłyby dość podobne. Kinda meh.

 

Ale dzięki za wizytę :)

Precz z sygnaturkami.

 

 

 

 

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Prawidłowo :)))))

Precz z sygnaturkami.

,

Tysiąc lat minęło przecież, jak się rzekło…

Jestem nikim, będę nikim.

Przemyślany, pełnowartościowy popis pisarstwa! Ponieważ popróbowałem, przyznaję panu palmę pierwszeństwa! :)

 

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/26941

 

 

“Kiedy ludzie mówią ci, że coś jest nie tak albo im się nie podoba, prawie zawsze mają rację. Kiedy mówią ci, co dokładnie według nich jest źle i jak to naprawić, prawie zawsze się mylą”. Neil Gaiman

Proszę, proszę… pisanina przyniosła plony? Pięknie! Pochwalam.

Precz z sygnaturkami.

Nowa Fantastyka