- Opowiadanie: Egzoovet - Pani "J" i Szamanka

Pani "J" i Szamanka

Dyżurni:

regulatorzy, adamkb, homar, vyzart

Oceny

Pani "J" i Szamanka

Przez pola i lasy i jeziora i stawy, przez śnieg deszcz i wiatr, i przez wichurę i łąkę, przez noc i przez świat, przez dzień i chmury wędrowała Pani od Jeży. W swój biały i jasny i złoty i piękny strój odziana stopy bose stawiała i stawia i stawiać będzie już do końca dni świata. Pani "J", ta od tych najmniejszych, które płaczą razem z nią i śmieją się razem z nią. Pani od jeży, co wyciąga je niewidzialną dłonią z dołów i rowów, która oświetla im drogę w noc ciemną, i na drogach przed samochodami zawraca. Wędruje teraz teraz po cichu jak mysz. We włosy wplątane ma mnóstwo kolców, jednak nic jej nie ranią. Piękna ozdoba od dzieci swoich co w lesie w norkach mieszkają. 

 

Szamanka siedział na drzewie, nie miał zamiaru się stamtąd ruszyć. Naburmuszony i zły za i na cały świat. Okoliczne jeże (Erinaceus europaeus) zgromadziły się pod dębem, nawołując kolegę by ten zszedł na dół. Szamanka jednak był uparty. Wbrew pozorom nie tak łatwo nakłonić nawet tak urocze zwierzę jak jeż do czegokolwiek, a już na pewno gdy te tego nie chce (choć trzeba próbować). Siedział sobie na wcale nie najwyższej (ale dla tego gatunku [jeż to nie tenrek] to i tak wysoko) gałęzi i oglądał świat, którego zdawał się bardzo nie lubić. Małe nóżki zwisały sobie na gałęzi i bujały się rytmicznie. Na krajobraz składał się skraj lasu,który płynnie przechodził w piaszczystą plażę, a ta tonęła w jeziorze. Widok sielanka, ale nie dla pochmurnego zwierzęcia z kolcami. Szamanka miał dość wszystkiego. Nie podobało mu się jego damskie imię. Poważny zwierz, a tak go nazwać! Dokładnie pamiętał ten dzień, gdy wybrał się na ludzki camping by zwędzić coś do jedzenia. Pech chciał, że wtedy odbywało się ognisko, i fragment rozpalonego drewna wystrzelił wprost między kolce. Jeże posiadają rozliczne zdolności, jak szycie skarpetek na kolcach, używania kolców jako pałeczek do sushi i rozbrajanie ludzi swoim urokiem, jednak pewne jest to, że nie są ognioodporne. Bezimienny wtedy Szamanka nie pamiętał za wiele. W panice, z poparzonym pośladkiem biegał wokół ogniska, a obserwujący to ludzie (ignoranci, nie pytając nawet o płeć), nazwali go Szamanką. Upokorzony i smutny wrócił do swojej norki.

 

Mijały dni, tygodnie, a dla gatunku, który żyje 8 lat i przesypia zimę to naprawdę długo. Szamanka siedział w swojej samotni rozpatrując swoje smutne życie. Ucieczka to przed lisem, to przed samochodem, no i tą głupią ksywkę. Całe życie tylko ucieka. Całe życie szuka schronienia. Teraz sam w swojej kryjówce wcale go nie znalazł.

Teraz siedzi na tym drzewie, odsłonięty dla wszelkiej maści drapieżników, ale nie to go martwi. Martwi go samotność. Kto w końcu jest na tyle odważny, by przedrzeć się przez te kolce by poznać jaki pod nimi jest tak naprawdę…

– Długo planujesz tutaj zostać?– głos jak gdyby znikąd rozległ się pośród liści dębu i wytrącił Szamanka z jego zamyślenia.

– Kto tu jest? Mówiłem już, że nigdzie nie schodzę! – fuknął

Z pośród liści wyłoniła się ubrana na biało postać. Jej włosy były barwy jesiennych liści, liczne kolce, które się w nich plątały zdradzały od razu kim jest tajemnicza nieznajoma.

– Pani "J"… Co Pani tu robi? Jeśli chce Pani żebym stąd zszedł to niech Pani sobie od razu daruje…

– Nic takiego nie powiedziałam Szamanko. Przyszłam Cię po prostu odwiedzić. Przecież wiesz, że opiekuję się wami wszystkimi. Wybrałeś tą wysoką gałąź bo zawsze celowałeś wysoko. To duży sukces dla jeża– taka odważna wspinaczka. Nie mogę Ci tego zabrać.

– Nic nie rozumiesz. Za cokolwiek bym się nie złapał to się nie udaje. Nie jestem traktowany poważnie. Gdzie nie pójdę każdy kładzie mi na plecach jabłko. Kto to w ogóle wymyślił? Ja nienawidzę jabłek (co jest oczywistą prawdą, gdyż na dietę jeża składają się przede wszystkim owady, robaki, ślimaki, płazy, jaja ptasie, drobne ssaki)! Nie chcę być już słodkim przyjacielem wszystkich…

– Ale takim już zostałeś stworzony. Musisz zaakceptować to kim jesteś. Nie będziesz nikim innym. W dzień śpisz, w nocy zimujesz – to natura, z nią niewolno walczyć. Jeśli Cię to pocieszy to przyznam, że jesteś bardzo wyjątkowym jeżykiem.

– Nic mnie już chyba nie jest w stanie pocieszyć. Spójrz na te kolce! Czy ktokolwiek chciałby być blisko kogoś takiego?

– Ja nie boję się twoich kolców…– mówiąc to wyciągnęła jabłko i podsunęła je Szamance.

– Naprawdę? Nawet ty…– nie zdążył wypowiedzieć do końca zdania, gdy z jabłka wychylił się leniwie tłusty robal, którego nasz kolczasty przyjaciel od razu chwycił w zęby i spałaszował ze smakiem.

– Trzeba szukać pozytywów w miejscach i rzeczach, których nie lubimy lub do których zmusza nas świat. Bo cały ten świat jest właśnie takim obrzydliwym,czerwonym jabłkiem, ale raz na jakiś czas jak widzisz potrafi nas pozytywnie zaskoczyć…

 

– Więc może jednak zejdziesz stąd Szamanko i przejdziemy się brzegiem tego jeziora?

– Przestań do mnie mówić Szamanko!

– Przecież to bardzo fajne imię! Moim zdaniem w sam raz dla takiego kogoś jak ty…

– Jestem jeżowym samcem!

– Oh, doprawdy? Wydawało mi się, że…– Pani od Jeży zaczęła się śmiać.

– Przestań!- zwierzak zaczął nerwowo fukać i prychać.

– Wybacz, widziałam jak z apetytem wcinasz tego robaka, i wydawało mi się,że Szamanko jest właśnie od takiego „szamania”.

– Nigdy o tym nie myślałem… Na dobrą sprawę, bardzo lubię szamać! – na podłużnym pyszczku pojawił się uśmiech, który dawno na nim nie gościł.

– Musisz pokazać wszystkim, że to ty kreujesz świat wokoło i sam definiujesz to kim jesteś… Dla mnie jesteś odważnym jeżem, który lubi dobrze zjeść. Jesteś wyjątkowy.

– Dziękuje Ci Pani…

 

Resztę wieczoru spędzili na gałęzi, a gdy słońce zaczynało się unosić nad taflą jeziora, mały jeż zasnął wtulony we włosy swej Pani, zostawiając jej kilka swoich kolców.

 

Jak to się mówi: „Nie ma jeża bez kolców”, czy jakoś tak…

Koniec

Komentarze

Egzoovecie, kolejna prośba – zmień oznaczenie Na SZORT.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Hej!

Pierwszy akapit bardzo mi się nie spodobał, ze względu na ciągłe powtarzanie literki “i”. Jakoś nie najlepiej to wszyło. ( [ Te nawiasy nie najlepiej wyszły] wyglądają trochę jak zadanie matematyczne). 

Zakończenie całkiem zabawne, więc nadrabia ogólny odbiór tego szorta. Co prawda stylowo dziwnie to wyglądało, ale jako krótki tekst o jeżyku, nie było źle. 

 

 

Do góry głowa, co by się nie działo, wiedz, że każdą walkę możesz wygrać tu przez K.O

Nawet całkiem fajna bajka, tyle że całe dobre wrażenie zepsuło mi fatalne wykonanie.

Mam nadzieję, Egzoovecie, że Twoje nowsze teksty są napisane zdecydowanie lepiej.

 

Pani od jeży… ―> Wcześniej napisałeś: Pani od Jeży. ―> Byłoby dobrze ujednolicić pisownię.

 

oświe­tla im drogę w noc ciem­ną, i na dro­gach przed… ―> Czy to celowe powtórzenie?

 

Wę­dru­je teraz teraz po cichu jak mysz. ―> Dwa grzybki w barszczyku.

 

nie tak łatwo na­kło­nić nawet tak uro­cze zwie­rzę jak jeż do cze­go­kol­wiek, a już na pewno gdy te tego nie chce… ―> Dość nieczytelnie skonstruowane zdanie. Poza tym jeż jest rodzaju męskiego, więc: …a już na pewno nie wtedy, gdy on tego nie chce

 

Małe nóżki zwi­sa­ły sobie na ga­łę­zi… ―> Małe nóżki zwi­sa­ły sobie z ga­łę­zi

 

skraj lasu,który płyn­nie prze­cho­dził… ―> Brak spacji po przecinku.

 

Widok sie­lan­ka, ale nie dla po­chmur­ne­go zwie­rzę­cia z kol­ca­mi.  ―> Widok-sie­lan­ka, ale nie dla po­chmur­ne­go zwie­rzę­cia z kol­ca­mi.

 

Jeże po­sia­da­ją roz­licz­ne zdol­no­ści, jak szy­cie skar­pe­tek na kol­cach, uży­wa­nia kol­ców jako pa­łe­czek do sushi… ―> Skarpetek się nie szyje.

Proponuję: Jeże mają roz­licz­ne zdol­no­ści, jak robienie skar­pe­tek na kol­cach, uży­wa­nie kol­ców jako pa­łe­czek do sushi

 

a dla ga­tun­ku, który żyje 8 lat… ―> …a dla ga­tun­ku, który żyje osiem lat

Liczebniki zapisujemy słownie.

 

Uciecz­ka to przed lisem, to przed sa­mo­cho­dem, no i tą głu­pią ksyw­kę. ―> Literówka.

 

– Długo pla­nu­jesz tutaj zo­stać?– głos jak gdyby… ―> Brak spacji po pytajniku.

 

i wy­trą­cił Sza­man­kajego za­my­śle­nia. ―> Zbędny zaimek – czy mogło go wytrącić z cudzego zamyślenia? A skoro jeż ma żeńskie imię, to: …i wy­trą­cił Sza­man­kę z za­my­śle­nia.

 

Z po­śród liści wy­ło­ni­ła się ubra­na na biało po­stać. ―> Spo­śród liści wy­ło­ni­ła się ubra­na na biało po­stać.

 

Co Pani tu robi? Jeśli chce Pani żebym stąd zszedł to niech Pani sobie od razu da­ru­je… ―> Co pani tu robi? Jeśli chce pani żebym stąd zszedł, to niech pani sobie od razu da­ru­je

Formy grzecznościowe piszemy wielką literą, kiedy zwracamy się do kogoś listownie.

 

Przy­szłam Cię po pro­stu od­wie­dzić. ―> Przy­szłam cię po pro­stu od­wie­dzić.

Zaimki piszemy wielką literą, kiedy zwracamy się do kogoś listownie.

 

Wy­bra­łeś wy­so­ką gałąź… ―> Wy­bra­łeś wy­so­ką gałąź

 

To duży suk­ces dla jeża– taka… ―> Brak spacji przed półpauzą.

 

Za co­kol­wiek bym się nie zła­pał to się nie udaje. ―> Do czegokolwiek bym się nie zabrał, to się nie udaje.

 

W dzień śpisz, w nocy zi­mu­jesz – to na­tu­ra, z nią nie­wol­no wal­czyć. ―> Chyba miało być: W dzień śpisz, w nocy polujesz – to na­tu­ra, z nią nie­ wol­no wal­czyć.

 

– Ja nie boję się two­ich kol­ców…– mó­wiąc… ―> Brak spacji po wielokropku.

 

– Na­praw­dę? Nawet ty…– nie zdą­żył… ―> Jak wyżej.

 

takim obrzy­dli­wym,czer­wo­nym jabł­kiem… ―> Brak spacji po przecinku.

 

Oh, do­praw­dy? ―> Och, do­praw­dy?

 

Wy­da­wa­ło mi się, że…– Pani od Jeży za­czę­ła się śmiać. ―> Brak spacji po wielokropku.

 

– Prze­stań!- zwie­rzak… ―> Brak spacji przed dywizem, zamiast którego powinna być półpauza.

 

wy­da­wa­ło mi się,że… ―> Brak spacji po przecinku.

 

– Nigdy o tym nie my­śla­łem… Na dobrą spra­wę, bar­dzo lubię sza­mać! – na po­dłuż­nym pyszcz­ku… ―> – Nigdy o tym nie my­śla­łem… Na dobrą spra­wę, bar­dzo lubię sza­mać! – Na po­dłuż­nym pyszcz­ku

Tu znajdziesz wskazówki, jak zapisywać dialogi: http://www.forum.artefakty.pl/page/zapis-dialogow

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Muszę się podpisać pod komentarzem Reg, przyjemna historia, ale wykonanie pozostawia sporo do życzenia. 

Nowa Fantastyka