- Opowiadanie: Billy - Przygoda z koniem

Przygoda z koniem

Dyżurni:

regulatorzy, adamkb, homar, vyzart

Oceny

Przygoda z koniem

Głowa. Jakie o wiele lepsze byłoby życie bez niej. Bez jej bólu i myśli których nie chcemy.Bo przebudzeniu widzę zawsze ten sam widok – jednorożec je kolorowe grzyby i pije niebieskie wino, jego skóra jest pomarszczona a zęby żółte . Przeżuwa i kaszle jednocześnie .

 

– Siema Leo! – powiedział przećpany koń z rogiem 

– Która jest godzina?– zapytałem sennym głosem

– Jest piętnasta dwadzieśćia znowu się schlałeś.-stwierdził koń

– Nie pamiętam, a ty znowu jesz grzyby ćpunie!-krzyknąłem wściekły 

 

Odkąd pamiętam jadł, ćpał i spał. Nie jest stereotypowym jednorożcem który jest dobrze wychowany . Jest chamem i prostakiem ale za to go lubię . Odpalam papierosa i wstaję z łóżka. Bardzo boli mnie głowa.

 

– Leo pamiętasz co mamy dziś zrobić?-zapytał

– Co ?-odparłem zdziwiony 

– Mamy odebrać twoją dziewczynę z pałacu księcia Henryka

– Co ona tam robi !?

– Była w odwiedzinach. 

– Zabiję ją jeśli mnie zdradza i tego śmiecia też!

– No to wyruszamy na przygodę!

– No to na koń! 

– Nie jestem koniem.

 

Po 2 godzinach lotu na moim przyjacielu musieliśmy się zatrzymać i iść pieszo , spotkaliśmy na drodze ogra który nie chciał nas przepuścić przez  swoje bagno ale jednorożec zabił go swoim rogiem

 

– W książkach z potworami walczy się dłużej. -stwierdziłem 

– Ale nie w opowiadaniach . – odrzekł dumny ze swojego zabójstwa

 

Po przybyciu do królestwa czekolady i wparowaniu do zamku wyszła na jaw zdrada księżniczki . Całowała się na stole z Henrykiem . Bez wahania sięgnąłem po miecz i odciąłem mu głowę . Jego krew była na sukni wybranki mego serca i moim “koniu”. Pobrudziłem sobie również moje nowe buty.

 

– Chodź, wracamy do domu.

 

 

Koniec

Komentarze

Billy, bądź uprzejmy prawidłowo zapisać dialogi i usuń cudzysłów z tytułu

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Niestety nie śmieszy mnie to, a fatalny zapis nie ułatwia lektury.

No cóż, Billy, widzę że pisanie nadal sprawia Ci mnóstwo kłopotów. Tekst prezentuje się fatalnie.

 

Głowa. Jakie o wiele lep­sze by­ło­by życie bez niej. Bez braku jej bólu i braku myśli któ­rych nie chce­my. ―> Raczej: Głowa. Życie bez niej by­ło­by o wiele lepsze. Bez jej bólu, bez myśli któ­rych nie chce­my.

 

a zęby żółte . Prze­żu­wa i kasz­le jed­no­cze­śnie . ―> Zbędne spacje przed kropkami. Ten błąd pojawia się kilkakrotnie także w dalszej części tekstu.

 

– Siema Leo ! ―> Zbędna spacja przed wykrzyknikiem. Ten błąd pojawia się kilkakrotnie także w dalszej części tekstu.

 

– Która jest go­dzi­na ? ―> Zbędna spacja przed pytajnikiem. Ten błąd pojawia się kilkakrotnie także w dalszej części tekstu.

 

– Jest 15 20 znowu się schla­łeś ―> – Jest piętnasta dwadzieścia, znowu się schla­łeś.

Liczebniki zapisujemy słownie, zwłaszcza w dialogach.

Brak kropki na końcu wypowiedzi. Ten błąd pojawia się kilkakrotnie także w dalszej części tekstu.

 

Po 2 go­dzi­nach lotu… ―> Po dwóch go­dzi­nach lotu

Czym lecieli?

 

mu­sie­li­śmy iść pie­szo , spo­tka­li­śmy… ―> Zbędna spacja przed przecinkiem.

 

Po przy­by­ciu do kró­le­stwa cze­ko­la­dy i wpa­ro­wa­niu do zamku wy­szła na jaw zdra­da księż­nicz­ki . ―> Czy dobrze rozumiem, że zdrada księżniczki przybyła do królestwa i wparowała do zamku, a potem wyszła na jaw?

 

Choć , wra­ca­my do domu ―> – Chodź, wra­ca­my do domu.

Sprawdź, co znaczy choć chodź.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Chyba nie załapałam, co właściwie chciałeś przekazać tym krótkim, acz wielce skomplikowanym w kwestii zapisu tekstem.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Billy klasyczny zapis i większa waga przyłożona do interpunkcji z pewnością ułatwiłyby czytanie i podążanie za fabułą.

Tekst zupełnie szalony, ale spodobała mi się wizja zdegenerowanego konia/jednorożca, kontrast między baśnią a wulgarnością i wplecione w opowieść elementy humorystyczne :)

Brakujące przecinki, literówki i błędy w zapisie dialogu utrudniają czytanie. Proponuję poprawić usterki poprzez użycie funkcji “edytuj”. Przykro mi, nie zrozumiałam przesłania tego tekstu.

O poprawności językowej i technicznej nie będę się już może wypowiadać, bo zrobili to inni. 

Ignorując ten aspekt – mnie rozbawił ten tekst. Był tak absurdalny i niemądry, że aż urzekający. Nie szukam w nim sensu, bo chyba go nie ma, ale dialog po zabiciu ogra oraz poplamione krwią buty sprawiły, że się uśmiechnęłam. 

Błędów bardzo, bardzo dużo jak na tak krótki tekst. Fabuła tak grubo ciosana, że zastanawiam się, czy miała być opowiedziana na poważnie czy dla żartu.

Nowa Fantastyka