- Opowiadanie: Urlik - Tak po prostu...

Tak po prostu...

Tak po prostu...

Dyżurni:

brak

Oceny

Tak po prostu...

Tak po prostu…

 

Tak po prostu,

Normalnie chciałbym już nie czuć nic…

Nie słuchać swego ja,

Zwanego sumieniem…

Być głuchym na podszepty serca,

Na dialog rozumu..

Nie czuć bólu ciała,

Zapomnieć o trudzie życia…

Tak mieć po prostu spokój,

I odejść w zapomnienie…

Nieważne do nieba,

Czy do piekła…

Biorąc kurs,

Na Drogę Mleczną..

 

Koniec

Komentarze

To może odejdź tam, gdzie wybierzesz odejść,

napisz tekst z elementem fantastycznym, zamiast byle jakiego wiersza i wróc tedy.

Tak po prostu…

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Ważne, ważne. Przekonasz się na miejscu ;D

I odejść w zapomnienie…

Nie ważne do nieba,

Czy do piekła…

Cóż, mam nadzieję, Autorze, że choć to dla Ciebie nieważne, uda Ci się podjąć słuszną decyzję…

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Dziękuję! Cenię waszą krytykę. Jest ona bardzo mi potrzebna. O celu Naszej drogi każdy przekona się osobiscie. Pozdrawiam

Naszej?

Twojej też.

Propozycja nie do odrzucenia?

Bo jeśli tak, argument musisz dać cięższego kalibru: np. idziemy od tej pory razem NASZĄ WSPÓLNĄ drogą, albo… obligatoryjna konieczność czytania kolejnych Twoich dzieł :D:D:D

Nic nie jest obligatoryjne. Pantharei.

Z tej okazji też mam wiersz:

 

Wszystko płynie jak woda po pingwinie ;)

Jesteście okrutni dla naszego nowego użytkownika :(

Urliku, na tym portalu wiersze nie cieszą się zbytnią popularnością, tak samo teksty bez fantastyki.

Znam tylko pięć liter ;)

A już najmniejszą popularnością cieszą się chyba słabe twory udające wiersze pozbawione fantastyki. Napisanie kilku smutnych zdań, a potem rozbicie każdego z nich w połowie enterem i dorzucenie na koniec wielokropka to jeszcze niestety nie jest wiersz : <

Aj tam zaraz. To jest wiersz biały. Choć z tego przebija szarość raczej. 

A tak na poważnie, to też moim zdaniem nie jest wiersz. Kilka smutnych zdań, zero fantastyki… 

 

Leci z kosmosu smutek i żal,

Leci ciężka deprecha.

Kogo dopadnie ten smutek i żal,

Ten będzie, kurna, miał pecha.

 

Rycerz na koniu gna po księżniczkę,

Płacząc rzewnymi łzami.

Smoka nie zabił, nie zabił maga,

Teraz ucieka przed psami.

 

Smutek i żal go społem dopadły,

Dopadła ciężka deprecha.

Psy go dopadły i rozszarpały,

Rycerz dzisiaj miał pecha.

 

To tak w kwestii wierszy, strumieniem świadomości.

 

 

Zaufaj Allahowi, ale przywiąż swojego wielbłąda.

O, jest jakaś nowa tematyka. To na plus. Ale nadal nie ma fantastyki.

Babska logika rządzi!

Jak to! A smok, co go nie zabił?

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

U Fasolettiego jest fantastyka, ja marudziłam na temat wiersza Urlika.

Babska logika rządzi!

Hej,

Biorąc kurs,

Na Drogę Mleczną..

to już prawie SF! :D Swoją drogą to już nawet nie jest wielokropek, tylko poziomy dwukropek. Ciekawy zabieg.

Czy poziomy dwukropek nie wyglądałby tak?

. .

Chociaż takowy też gdzieś widziałem w twórczości Ulrika von Vinci.

In a perfect world man like me would not exist. But this is not a perfect world.

Ach, Finklo, wybacz tedy mą pochopną uwagę!

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Wybaczam, sobota jest, szkoda się gniewać. :-)

Babska logika rządzi!

Przeczytane. Wiersz na kilometr zalatuje fałszywą skromnością. Autor bynajmniej nie chce umrzeć zapomniany – przeciwnie marzy mu się poetycka sława na miarę np. Różewicza. Pozdrowienia dla Finkli.

O, dziękuję, też pozdrawiam. Ciebie i Ryszarda. :-)

Babska logika rządzi!

Już niedługo ojciec będzie miał własną stronę internetową i będzie mógł zapraszać autorów. Pozdrowienia.

Nowa Fantastyka