- Opowiadanie: Obiektyw - Artysta

Artysta

“Mądrość polega na tym, żeby uśpić zmysły, a obudzić rozum.”

~~Platon

Oceny

Artysta

W Wadowicach żył cukiernik, którego wyroby słynne były na całą Polskę. Ludzie nazywali go Beethoven. Tworzył przepisy słodyczy, których zazdrościli mu inni cukiernicy. Kompozycje smaków powstawały jedynie w jego genialnym umyśle, bo nigdy nawet nie skosztował tego co upiekł.

Pewnego dnia spróbował swoich wypieków, doszedł do wniosku, że niedoskonałość ludzkich zmysłów nie pozwala ludziom docenić genialnej kompozycji jego wypieków.

Od tej pory klienci cukierni mieli kupować jego przepisy i poddawać je umysłowej analizie. Tylko tak mogli zrozumieć prawdziwy smak słodyczy.

Gdy zbankrutował i nie miał pieniędzy na jedzenie , wcale się tym nie przejął. Teraz wreszcie czuł, że jest prawdziwym artystą.

Koniec

Komentarze

Beethoven cukiernikiem? Najpierw z niego zrobili psa, a teraz piecze ciastka. Co będzie następne?

 

Takie trochę niewidzialne szaty cesarza. Pomysł akurat na króciutką formę, bo wyszło właściwie w formie żartu. W ostatnim zdaniu masz niepotrzebną spację przed przecinkiem.

Czyżby cukiernik był pozbawiony zdolności odczuwania smaków i zapachów?

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Hmmm. Jest jakiś pomysł na cukiernika i jego ksywę, ale końcówka mnie nie przekonała. Zbyt dziwnie i nieracjonalnie się bohater zachowuje.

Babska logika rządzi!

Przełóżmy koncepcję na pisarstwo:

Składniki : 

dwóch czarowników – jeden biały, drugi czarny,

jeden samotny rycerz na wypasionym koniu,

jedna księżniczka (może być sierotka z bogatego rodu),

banda złoczyńców (cwanych i dobrze uzbrojonych 10 do 15 sztuk),

jeden smok (ewentualnie bardzo zły przywódca powyższej bandy),

jeden wesoły krasnal ewentualnie sympatyczny młody nie do końca zepsuty złodziejaszek,

śmierć kilku z wyżej wymienionych składników

Kilka rozweselających dialogów

mrożący krew w żyłach punkt kulminacyjny,

łzawe zakończenie.

Wymieszać z przygodą i emocjami – podgrzać do wrzenia, nie gotować zbyt długo – grozi przegrzaniem

Podawać na gorąco.

I jest :) Każdy niech sobie coś z tego upichci :)

 

 

Eee, Homarze, ten komentarz miał trafić tutaj? Bo coś nie widzę związku…

Babska logika rządzi!

Przepis to przepis, czy na wypieki czy na opowiadanie, taki przykład na wykorzystanie pomysłu z drabbla.

Aaaa, że przepis! Nie załapałam.

Babska logika rządzi!

Ciekawe i chyba z przesłaniem (tak mi się w każdym razie wydaje), ale jakoś do mnie nie przemówiło. Przypowiastka o “artystach”, których “geniusz” przerasta ich samych oraz wszystkich dookoła dobrze znana, tak więc emocji nie wzbudziło.

"Nie wierz we wszystko, co myślisz."

Nawet, nawet można fajnie interpretować.

Bardzo przyjemne :)

Uchwyty do kubków są przereklamowane!

Nowa Fantastyka