- Opowiadanie: Zalth - Chwytliwie Boska Dywersyfikacja

Chwytliwie Boska Dywersyfikacja

...to mi jeden betujący powiedział, że zrobiłam z niego Supermana. – Dzięki za inspirację, AQQ! :)

Nie wiem, może już było, ale wszystkich szortów nie ogarnę.

 

Edit. Zmieniłem tytuł na wabiący. :P

 

Dyżurni:

joseheim, beryl, vyzart

Oceny

Chwytliwie Boska Dywersyfikacja

Dzwoneczek windy brzdąknął, a do gabinetu z obleśnym mlaskaniem wpełzł dorodny c'kraxiis.

Pięć metrów długości, segmentowe ciało, pierdyliard kolców wystających z pulchnej tkanki, najeżona zębiskami paszcza i tony śluzu wylewające się na gładką jak lustro, obsydianową posadzkę. I skrzydła. Skrzydła miał piękne, anielskie.

– Yo, Zus! – wycharczał w powitaniu daleki krewny skąposzczetów.

Brodata postać przy biurku podniosła głowę z nad sterty papierów i skrzywiła się z niesmakiem.

– Nie wygłupiaj się, Gabi. Zaraz puszczę pawia.

– Nie lubisz c'kraxiis? No co ty! Są ekstra! Patrz! – Stwór zwinął się w kolczastą kulę po czym wystrzelił na wszystkie strony chmurę kolorowych gazów.

– Przestań, Ojciec chyba był na kacu, jak ich tworzył. No weź, już. Zrobiłeś?

– Ta, zwiastowałem. – Anioł zamigotał i już w swej właściwej formie opadł na jedyne krzesło w gabinecie. Olbrzymia sala urządzona była cokolwiek minimalistycznie. Podłoga i trzy ściany obsydianu, biały marmurowy sufit i kryształowa tafla za biurkiem, z panoramą na majestatycznie kotłujące się masy chmur. – Gratuluję! Za osiem h'uggurk wyklujesz się w skromnym gniazdku gdzieś na bagnach N'yllsk. A potem już tylko trzydzieści trzy cykle w ciele c'kraxiis i witamy z powrotem.

– Super – mruknął niezbyt zachwycony zbawiciel, całkowicie zatopiony w lekturze pożółkłych stron.

– A ty co? Dalej ta Apokalipsa? – zagaił archanioł.

– Muszę. Sam zobacz – Jezus wskazał kilka wersów. – Spalona ziemia, krwiste morze, zatrute źródła, zaćmienie ciał niebieskich, Abbadon z szarańczą, dwieście milionów jeźdźców zabijających jedną trzecią ludzi. Wiesz ile to będzie kosztować? Znów będę musiał starego prosić. A to początek! Dalej, siedem plag spadających na ludzkość, czyli, uważaj: złośliwa rana w ciele sług bestii, krwiste morze, krwiste źródła i rzeki, wielki skwar, ciemność w królestwie bestii, wysuszenie wód Eufratu, trzęsienie ziemi i rozpad Babilonu na trzy części. Następnie upadek i zagłada Wielkiego Babilonu – gdzie to w ogóle jest? I grande finale – ostateczna walka Słowa BogaBestią i Sąd Ostateczny. Gabi! Co, do diabła, za bestie!?

Syn Boży z frustracją rzucił papiery, podszedł do kryształowego okna i złożył ręce za plecami.

– Ty, Jezu, ale po co to wszystko? – spytał rozwalony na siedzisku Gabriel. Wyjął paczkę papierosów, zapalił jednego. – Nie możemy tego zrobić tak jak wszędzie i zawsze? No wiesz, stazujemy, wzywamy, curriculum vitae i jedziemy – my albo ci niżej. Proste.

Nieobecny wybawiciel podziwiał widok. Klucz aniołów pędził w zwartej formacji, rysując niebo tęczową kreską kondensacyjną.

– Jezu?

– Słuchaj, nie mogę ich zawieść – westchnął, odwracając się do Gabriela. – Tak sobie wymyślili, to niech mają.

 

 

Koniec

Komentarze

Dobrę, Zalth, dobre. :D

– Yo, Zus! – wycharczał w powitaniu daleki krewny skąposzczętów.

Padłam. :)

Ogólnie dialogi cudne, Gabi kapitalny, a do tego biedny Zus, który musi prosić starego o kasę na realizację Apokalipsy.

Podoba mi się wizja tego, że ludzie zasługują na taką Apokalipsę, jaką sobie sami wymyślili.

Cieszę się, że mogłam zainspirować. :)))

 

Edytencja:

Podziękuj raczej Marasowi. xD

Dzięki, AQQ.

Naprawdę świetnie się bawiłem przy pisaniu tych głupot. :D

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

A ja się świetnie bawiłam, czytając te głupoty. :D

A może nie głupoty?

Masz rację, trochę “nie głupoty”. ;)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Wcale się nie dziwię, że miałeś znakomitą zabawę, bo i ja znalazłam w Twoim dziele wiele radości. ;D

 

z pa­no­ra­mą na ma­je­sta­tycz­nie ko­tu­ją­ce się masy chmur. –> Ładnie to ująłeś, chmury czasami wyglądają jak prawdziwe kotujące się koty. ;)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

He-he, rzeczywiście, “kotujące”. :D

Dzięki, Reg! :)

 

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Z kocim ukłonem – NMZC. ;D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Dobre, ciężką robotę ma Syn Boży ;)

:)

"Jak się ktoś utopił to nie znaczy, że się utopił tylko, że się nie utopił i popełni samobójstwo." - Borowik

Dzięki. :D

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Rzeczywiście, dobre. Było już, czy nie, bawiłem się znakomicie. Świetne dialogi.

Cóż, chwilowe bezrobocie Ci służy. Jeszcze trochę i zostaniesz sławnym i bogatym Autorem i będziesz mógł się puszyć i gadać bzdury na spotkaniach, konwentach i innych promocjach.

Czego z całego serca Ci życzę.

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Jeszcze trochę i zostaniesz sławnym i bogatym Autorem i będziesz mógł się puszyć i gadać bzdury na spotkaniach, konwentach i innych promocjach.

Zabrzmiało jak groźba. Dzięki. :D

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

;)

"Jak się ktoś utopił to nie znaczy, że się utopił tylko, że się nie utopił i popełni samobójstwo." - Borowik

Ładny tytuł. :D

Nie ma to jak chwytliwy tytuł z dupy. ;)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Co ten Mytrix taki uchachany? 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Uchachany to byłoby tak: “:D”

To chyba tajemnicze uśmiechy półgębkiem.

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Tym gorzej. Nie należy ufać takim, co nic nie mówią, tylko się uśmiechają jakimiś półgębkami. 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Pewnie jakaś zakamuflowana opcja niemiecka.

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Wiadomo. Europę już kontrolują, teraz nawet na Nową Fantastykę szpony ostrzą, bismarcki jedne. 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Napisane sprawnie i obrazowo. Humor wylewa się z dialogów na opisy i narrację. Puenta może nie robi WOW ale ma przewrotny sens – ​Jezus jako Zbawiciel wszystkich światów, a dla każdego świata Apokalipsa według lokalnych wyobrażeń. Można powiedzieć: człowiek człowiekowi zgotował ten los, a Syn Boży tylko wypełnił zadania zgodnie z wytycznymi. Jako żart sie broni. Scenka nakreślona z wyobraźnią i widocznym piętnem miłośnika fantastyki.  

Jedno zdanie mi nie zagrało:

– Przestań, Ojciec chyba był na kacu, jak ich robił. No weź, już. Zrobiłeś?

 

 

 

Ps. Po przeczytaniu zajawki i komentarzy (AQQ) okazało się, że w jakiś pokrętny sposób przyczyniłem się pośrednio do powstania tego shorta. To sporo zmienia. Teraz dostrzegam, że to prawdziwe Arcydzieło! Opus vitae! Rzecz godna złotego pióropusza!!! 

Po przeczytaniu spalić monitor.

Teraz dostrzegam, że to prawdziwe Arcydzieło! Opus vitae! Rzecz godna złotego pióropusza!!! 

Eeeeejmen! Bracie! Dojrzałeś to! Chałwa!

 

To zdanie trochę mi zgrzytało, ale czekałem czy innym też. Poprawiłem. :)

Dzięki za klika! :D

 

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

uśmiecha się pokątnie ;]

– i-ooo i-ooo – rży jak osiołek

"Jak się ktoś utopił to nie znaczy, że się utopił tylko, że się nie utopił i popełni samobójstwo." - Borowik

Sorry, Marasie, że wyciągnęłam na światło dzienne Twój komentarz z bety, ale okazuje się, że słusznie zrobiłam. 

Patrz, jakie wiekopomne, zajefajne dzieło powstało w wyniku reakcji łańcuchowej. :D

Ja się nie gniewam. To co piszę w becie do autora betowanego opowiadania to żadna tajemnica i wiedza tajemna. O ile autor chce to upublicznić, to może być upubliczniane. To jedynie od niego zależy. Bo betującemu upubliczniać nie wypada. 

Po przeczytaniu spalić monitor.

Tytuł zaiste wabiący, myślałem, że to będzie o inżynierii finansowej. ;) A sam tekst całkiem sympatyczny.

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Ha! Działa!

Zwabiwszy cnego amatora ekonomi, wielce rad, podziękowawszy za wizytacyje. :) 

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Się uśmiechnąłem, głownie na myśl o trzydziestu trzech cyklach, więc niech stracę tę sekundę życia na klikanie.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Wow! Się klików posypało! Oszaleli!

Thx! :D

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Może powiem krótko: XDDDDDDDDDDD

Super szorcik. :D

Bardzo dobra krótka wypowiedź. :) Dzięki!

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Fajny szorcik, zabawny. Na pewno wart Biblioteki, którą już dostał :) Spodobała mi się zwłaszcza końcówka z tym “a niech mają!” :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Aj waj! Co za ludzie taką drogą apokalipsę sobie wymyślili? Czy oni nie wiedzą, co to kosztuje?

Ale to by wyjaśniało, dlaczego tyle już było zapowiadanych końców świata i nic. Widać bank nie udzielił kredytu…

Babska logika rządzi!

Geny zobowiązują. :) Dzięki!

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Zabawny, pomysłowy, dobrze napisany i skonstruowany szort i udaną puentą. Czyli ma wszystko co dobry szort powinien posiadać :)

Ciekawe, przyjemne i zaskakujące na koniec. Tematyka biblijna ugryziona z trochę innej strony, do tego bardzo doceniam Gabriela jako wyluzowanego prankstera i palacza.

Definitywnie jeden z najlepszych szortów jakie czytałem.

"Nie wierz we wszystko, co myślisz."

O, jak miło, zadowoleni klienci. :)

Dzięki za wizytę!

I za szóstkę, Gnoomie!

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Wesołe, no nie powiem i ciekawe spojrzenie na temat. Jeśli mógłbym coś zasugerować autorowi to, w najbliższym czasie, nie przyjmować zaproszeń, od jakichkolwiek organizacji religijnych, dotyczących wspólnej zabawy przy ognisku.

Wezmę pod uwagę. :)

Thx!

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

– Yo, Zus! – wycharczał w powitaniu daleki krewny skąposzczętów​

​skąposzczetów, litrówka literówka.

Faktycznie komentarze mogą stanowić niezłe źródło inspiracji. Jeden z lepszych szortów jakie czytałem. Gratulacje.

Ups, to dlatego, że nie znam się na dżdżownicach. :/

Wielkie dzięki, enderku. :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Udany szort Zalth :)

Dobre tempo i właściwie podkreślone przesłanie. Oczywiście temat zupełnie mi nie leży, ale nie można mieć wszystkiego ;)

Pozdrawiam Czwartkowy Dyżurny

Dzięki, Blacktom! :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Fajne :)

Dzięki! :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Nowa Fantastyka