- Opowiadanie: Darrien - Współczesny upiór

Współczesny upiór

Do napisania tego wiersza oprócz “Upiora” Adama Mickiewicza, który jak wiadomo otwiera “Dziady” skłonił mnie też sam fakt iż u mnie w liceum, to przeważnie na przerwach każdy coś przegląda w swoim telefonie zamiast porobić coś innego od uruchamiania swojego sprzętu. Zapraszam do czytania i mam taką nadzieje, że przyjmie się ten utwór o wiele lepiej niż poprzedni.

Dyżurni:

brak

Oceny

Współczesny upiór

WSPÓŁCZESNY UPIÓR!

 

Serce się zatrzymało, palce już od zimna zgrabiały,

wyświetlacz w telefonie zrobił się biały,

Ciało chłodem bardzo mocno już owiane,

na świecie jeszcze, lecz nie dla realnego świata!

Cóż to za człowiek? – Umarły

 

Patrz, jest ich na świecie bardzo wielu,

a ty jesteś wśród nich mój przyjacielu,

chciałbym ciebie wydostać z tego nałogu,

lecz leżysz ciągle na swym barłogu,

oczodoły już dawno masz puste,

głowa twa owinięta jest w chustę,

a z gęby wystaje siny już język,

długi i cieniutki jak wężyk.

 

Spójrz, Internet wraz z prądem powrócił,

to przez nich twój świat się mocno wywrócił,

usta i oczy zabłysnęły u ciebie życiem,

palec twój przesunął się po ekranie słabo,

a z ust twych dało się słyszeć ciche „Zdychaj babo”,

z telefonu głośne krzyki się rozchodzą,

gdy strzały śmierci twych wrogów ugodzą,

uśmiech twój delikatny na wargach zagościł,

a twój duch szybko marne ciało opuścił.

 

Zamiast sądu ostatecznego stałeś się upiorem,

który przerażasz wszystkich swoim chorym humorem,

żaden egzorcysta ciebie nie wyegzorcyzmuje,

bo twoja siła ich magiczne moce powstrzymuje,

twoje serce kiedyś dniem i nocom się radowało,

a dziś jest puste, a tak przynajmniej mi się zdawało.

 

Włóczysz się co noc po tym świecie,

przy tobie ginie wszelkie kwiecie,

straszysz ty tobie podobnych ludzi,

których życie wokół technologi się obraca,

a nie wokół tego, że ich dziecko się czymś ubrudzi,

a ich świat, jak twój do góry nogami się wywraca.

 

Tymczasem radę mam do pozostałych ludzi,

niech wam telefon życia nie pobrudzi,

oraz cała ta technologia nic nie warta,

a imię leku brzmi Marta,

chociaż też ma wiele inne nazwy,

na nic wam wasze spazmy,

gdy miłość uderzy do serca waszego,

życzę wam wszystkiego dobrego.

 

Koniec

Komentarze

Interesujące podejście. Acz, IMO, byłoby ciekawsze, gdybyś wlał tu mniej moralizmu.

Babska logika rządzi!

Spójrz, internet wraz z prądem powrócił, – Internet? Napisałabym z wielkiej litery.

 

Ogólnie mi się podobało, wolę prozę, ale czasem lubię przeczytać dobry wiersz :)

@Finkla Dzięki, ale cóż wtedy byłem bardziej zainspirowany tym, że u mnie w liceum na przerwach praktycznie każdy siedzi na ławce bądź podłodze i coś tam w telefonie sprawdza, a nie chce rozmawiać z drugą osobą. Prawdopodobnie siedzą na jakieś Facebookowej grupie i tam ze sobą czas spędzają. 

A, że omawiałem “Dziady” Adama Mickiewicza to jakoś mnie “Upiór” zmotywował do napisania własnej wersji. Następnym razem postaram się dodać więcej moralizmu jeśli będę chciał się za następne wiersze o podobnej wersji brać.

 

@katia72 Zaraz poprawię, dzięki za opinię. Chyba mi ten wiersz lepiej wyszedł niż poprzedni, który tutaj wrzuciłem. :) 

A i czekaj jeszcze na prozę w moim wykonaniu, może uda mi siebie samego przebić? :)

Czekam, i moim zdaniem chyba z prozą łatwiej… :)

Em. Jeśli to jest na serio, to sugerowałabym jednak twórczość prozatorską, jakakolwiek miałaby się okazać. Tu się poetycko nie trzyma kupy absolutnie nic: rytm, wersyfikacja, rymy, metafory – no nic, absolutnie nic się nie broni.

Jak doszłam do tego: “Włóczysz się co noc po tym świecie, | przy tobie ginie wszelkie kwiecie”, to pomyślałam, że to żart albo trolling, ale groteska ani humoreska z tego też marna.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

@drakaina No cóż, a wiersze białe? Bodajże niejaki Cyprian Kamil Norwid zapoczątkował takie cudeńka jako ostatni romantyczny poeta. :) 

Doceniam twoją opinię i chyba na prozę się jednak przerzucę. :)

Wiersz biały w języku polskim zapoczątkował Kochanowski w “Odprawie posłów greckich” (O białoskrzydła morska pławaczko…). Norwid pisał głównie tzw. polskim heksametrem, czyli piętnastozgłoskowcem bez rymów, ale za to z metrum, a to jeszcze wyższa szkoła jazdy. Zdecydowanie odradzam. Wiersz biały powinien być pod względem rytmu jeszcze bardziej rygorystyczny niż rymowany, a z kolei wiersz wolny wymaga naprawdę dużego talentu w sensie językowym, budowania metafor itd.

Pisać wierszem – w sensie rzemiosła – da się nauczyć i nawet długo w szkołach tego uczono, więc próbować można, ale najpierw trzeba poczytać co nieco o wersyfikacji i tym podobnych formalnych sprawach, a potem lepiej dawać do betowania, a nie od razu publikować.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

No cóż, mam wrażenie, że w życiu, jeśli nie każdego, to przynajmniej sporej większości ludzi, przychodzi czas na napisanie wiersza. Ty, Darrienie, masz tę próbę za sobą i teraz możesz spokojnie zająć się prozą.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Nowa Fantastyka