- Opowiadanie: Reinee - Wakacje

Wakacje

Dyżurni:

joseheim, beryl, vyzart

Oceny

Wakacje

 

Moja droga!

 

Wakacje nie były jednak udanym pomysłem. Bardzo mi tu źle. Facet, u którego się zatrzymałam, wydawał się z początku miły. Do tego przeżył ostatnio ciężki wypadek, myślałam więc: będzie dużo wypoczywał, nie przeszkadzał.

Nie mogłam się bardziej pomylić!

To pijak i świnia! Co wieczór się wstawia, a najgorsze, że i mi wciska to butelkę piwa, to kieliszek wódki. Potem często budzi się w nim zwierzę. Już kilka razy mnie wykorzystał! Piszę te słowa, gdy on chrapie obok, i czuję się brudna…

Mam dość i postanowiłam, że którejś nocy ucieknę. Może wrócę do domu? Myślisz, że szef przyjmie mnie znów do pracy? To była niezła masakra, gdy odchodziłam.

 

 

Ściskam

Prawa

Koniec

Komentarze

Dobre :)

A myślałem, że tydzień nad morzem, kiedy ciągle pada, to nieudane wakacje. A tu proszę, takie rzeczy ;D

Całkiem niezły pomysł i takież opisanie wakacyjnego koszmaru. ;D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Fajne, zgrabnie napisane ;)

Ciekawy i dobrze wykonany pomysł :) Lewa będzie miała poważny problem do rozgryzienia, gdzie przechować uciekinierkę :) I jak przekonać szefa, by przywrócił ją na swoje miejsce :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Taaak, rozstanie musiało być traumatyczne. Ale nie bardzo kumam, kim jest ten pijak.

Babska logika rządzi!

Też nie jestem pewna, czy wszystko zrozumiałam. Natomiast to, co zrozumiałam, doceniam ;)

Po namyśle, mam już pewne podejrzenia. Ale pewności nadal brak.

Babska logika rządzi!

Też nie mam pewności, ale podejrzewam przeszczep.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

No, niby tak. Ale ucieczka? Porzucenie byłoby w takim razie lepsze.

Babska logika rządzi!

O rany, a jak doszło do rozstania?! Właściwie to mi się podobało, ale wizja rozstania mnie dręczy. ;)

Dlaczego to jest napisane kursywą? 

Abstrakcyjnie świetna wizja i cudownie groteskowa.

Pozdrawiam!

https://www.facebook.com/Bridge-to-the-Neverland-239233060209763/

Dziękuję za komentarze. Skoro wszyscy dociekliwi już mają (przynajmniej) podejrzenia, to mogę spać spokojnie, misja wykonana :)

 

ocho, nad tym wątkiem się specjalnie nie zastanawiałem, więc nie pomogę :(

 

Lecterze, coś czułem, kursywa pasuje do listu pisanego ręcznie…

Wszystkie pocztówki są pisane ręcznie, ale wrzucając je na Fantastykę dajemy normalną czcionkę ;)

https://www.facebook.com/Bridge-to-the-Neverland-239233060209763/

Melduję, że przeczytałam. 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Cóż, mam mieszane odczucia, ale zamysł błyskotliwy, to na plus. Brak mi trochę jakiejś błyskotliwej puenty lub zwrotu akcji, na przykład w ps.

Całkiem zabawne ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Hm… Pamięta ktoś jak nazywała się ta odcięta ręka z rodziny Adamsów?

To była niezła masakra, gdy odchodziłam.

– zapewne krew lała się strumieniami ;)

 

Pomysł ciekawy – personifikacja przeszczepionej ręki :)

 

Pozdrawiam

Czwartkowy Dyżurny

 

Przeczytałam.

Darconie, przyznam, że nie miałem już pomysłu na PS (a przynajmniej nie błyskotliwe). Postawiłem wszystko na ujawnienie autora.

 

jose, cieszę się, że wywołałem uśmiech :)

 

Blacktom, o ile pamiętam, była to po prostu Rączka :) Jednak przy pisaniu nie ona chodziła mi po głowie (uff…), a film The Hand, który lata temu nieźle mnie przeraził.

 

Zgrabne, błyskotliwe, doklikałam :)

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

 

Przeczytałem. Skomentuję po zakończeniu konkursu.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Okeej… poziom absurdu lekko ponad moje zrozumienie. Niby coś tam łapię, ale specjalnego wrażenia na mnie nie robi. 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Co za makabryczny pomysł ukryty pod lekkim, sympatycznym humorem. Fajny rozstrzał. Zdecydowanie mi się podobało.

W kategorii “Nadawca” – wygrałeś. Oczywiście żadnych kategorii nie było, ale dostrzegam w pocztówkach pewne prawidłowości. Dlatego ucieszył mnie podpis pod Twoim tekstem, Reinee. Liczyłem po kryjomu na coś tak abstrakcyjnego. 

Reszta też jest w porządku, choć na kolana nie rzuca. Ogółem fajna pocztówka, klikałbym bibliotekę. 

Fajne :)

Ojej, wychodzi na to, że te "prawe" są częściej wykorzystywane. Mogłyby złożyć pozew zbiorowy.

Nowa Fantastyka