- Opowiadanie: Nimrod - Droga Prapraprababciu!

Droga Prapraprababciu!

Dyżurni:

joseheim, beryl, vyzart

Oceny

Droga Prapraprababciu!

Droga Prapraprababciu!

Piszę do Ciebie, bo sama otrzymałam pocztówkę od mojej prapraprawnuczki. Niedługo umrze. Jak pięknie, że w przyszłości można odwalić kitę! Ja wciąż nie potrafię, technika poszła naprzód.

Pewnie główkujesz, skąd ta kartka. Spokojnie, to nie czary, ale czysta nauka! Słyszałaś o neuronach lustrzanych? Dzięki nim mogę, jeśli bardzo się postaram, przesłać kilka zdań wprost do głów moich przodków, ale tylko do kilku pokoleń wstecz, nie dalej. Nie mniemaj więc, antenatko droga, że ta pocztówka Ci się przyśniła.

 

U nas zielono, bynajmniej nie od drzew (tak, była trzecia wojna światowa) i dość gorąco (tak, efekt cieplarniany stał się efektem megacieplarnianym). Dostałam kwaterę w podwodnym mieście (tak, na powierzchni Ziemi już nikt nie mieszka). Prawo się skomercjalizowało i służy teraz większości, tak jak ma być. Mariaże już dawno zarzuciliśmy, są lepsze rozrywki.

 

Niepokojącym jest fakt, że przestaliśmy otrzymywać pocztówki od czwartego pokolenia po nas. Pozdrawiam czule.

Koniec

Komentarze

Interesująca wizja.

Ciągniesz temat neuronów? To może mieć przyszłość. ;-)

Jeśli zrobił się efekt megacieplarniany, to czy jest jeszcze woda w stanie ciekłym, pod którą można budować miasta?

Babska logika rządzi!

O, ciekawe. A zakończenie rzeczywiście niepokojące.

Fajny pomysł, podobało mi się :)

Pocztówka, rzec można, wielopokoleniowa i ponadczasowa. ;)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Finklo, rzeczywiście moje neurony są skupione na neuronach. Nie umiem skonsultować się z nimi, więc nie wiem skąd ta obsesja.

Tej wody to trochę jeszcze zostało, szacuję, że jeszcze na jakieś cztery pokolenia…

Werweno, Reg, dzięki za lekturę :)

Dobre, pomysłowe i na koniec niepokojące. No no, jest zacny poziom. Podoba mi się. :)

Interesująca wizja, że tak powtórzę za Finklą. No, mój wzrok na chwilę zamarł na przedostatnim zdaniu. Podobało się.

Super pomysł i wykonanie :)

Blackburn, Ocha, Annn – dzięki za fajne słowa. Dzięki też, że adresaci są osiągalni ;)

Pocztówka jest zdecydowanie Nimrodowa. Edukacyjna i ciekawa. Ludzki mózg jest nieodkryty, więc kto wie, jaką funkcję mogą jeszcze pełnić takie neurony lustrzane. 

Pomysł jest fascynujący. Pocztówka raczej dojdzie :) Wizja dość dziwna, z prawem, które służy wszystkim. Anarchia?;) 

Pozdrawiam!

https://www.facebook.com/Bridge-to-the-Neverland-239233060209763/

Niezły pomysł, zgrabnie połączony z elementem “science”, do wykonania też nie można się przyczepić.

Countowi podobało się, stawiam stempel jakości.

 

Trzym się.

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

Blackburn, sam mi doradzałeś, żeby napisać coś Nimrodowego. Szczerze mówiąc jestem wciąż na etapie poszukiwania pełnego znaczenia tego słowa ;)

Pietrku, dzięki, że zostawiłeś tu ślad. Myślę, że pracująca wyobraźnia czytelnika jest jednym z efektów, które ja, jako autor tekstu, chciałbym uzyskać. Dlatego podwójne dzięki.

Count, dzięki za lekturę. Primapunkty możesz przelać na moje konto ;)

 

Fajne :) Ciekawy pomysł i sprawnie zrealizowany w tak niewielkiej ilości znaków. Tylko końcówka trochę mi zgrzytnęła pod względem języka – cała pocztówka jest pisana stylem dość swobodnym, a tu nagle zwrot “niepokojącym jest fakt”, trochę, jakby inna osoba pisała. Ale sens zakończenia jak najbardziej przypadł mi do gustu.

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

Ale przez te głupie neurony lustrzane ziewamy gdy ktoś ziewa – to one mają jakieś praktyczne zastosowanie? :o

Pomysł ciekawy, wykonanie mi trąca łopatą, ale ja się nie znam na krótkich formach. :>

Bardzo ciekawa wizja, lecz szkoda, że tylko wizja, a historii jest tu jedno – czy dwa – zdania. Na takim pomyśle można by usmażyć coś dłuższego. Z drugiej strony wszystko to – świat, wizję, fabułę – autor zgrabnie zamknął w krótkiej pocztówce, za samo to daję klika!

Bardzo ciekawe opowiadanie z nietuzinkową wizją ukrytą pod spodem. Spodobało mi się zwłaszcza tajemnicze zakończenie ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dogsdumpling, dzięki za odwiedziny i cenną opinię.

MrBrightside, znowu na dyżurze ;) Dzięki za kolejną nieodzowną ekspertyzę w kwestiach neurologicznych ;) Też dopiero zapoznaję się z krótkimi formami.

Dziękuję też anonimowym bibliotecznym klikaczom i tym mniej anonimowym, o których wiem dzięki odpowiedniemu wątkowi w Hydeparku.

Gratuluję ekspresowej Biblioteki. Cosik mi się widzi, że pobiłeś rekord. :-)

Babska logika rządzi!

Reinee, dzięki za klika. Muszę przyznać Ci rację – historia przeszła do historii i nie wyszła poza rzeczone 1001 znaków.

NoWhereMan – dzięki, że zostawiłeś tu swój ślad.

Finklo, może czwartkowy wieczór jest jakąś szczególną porą dla czytelników i publikujących na portalu? Może w ten dzień wszyscy siedzą, piszą, czytają i klikają? Może to początek wielkich, cyklicznych, czwartkowych zalewów fantastycznych tekstów ;) Złote czwartki, wieczory rekordów… a może limit znaków sprzyja takim przeskokom czasowym… sam już nie wiem.

Fantastyczne Obiady Czwartkowe :]

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

Chyba raczej podkurki. ;-)

Babska logika rządzi!

Ale przy podkurkach gubi się nawiązanie do polskich elit intelektualnych ;)

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

Obiady Czwartkowe – ach, wracają wspomnienia z liceum <3

:D

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

“Czwartkowe uczty od obiadu do podkurka” brzmią odrobinę za długo. ;-)

Babska logika rządzi!

Fantastyczne Czwartkowe Nocne Przekąski Intelektualne XD

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

Czwartkowe Fantafety? ;-)

Babska logika rządzi!

Podobała mi się Twoja pocztówka. Szczególnie zastosowanie neuronów lustrzanych!

Powodzenia w konkursie :D

Nerisso, dzięki za komentarz. Czwartkowe Fantafety trwają w najlepsze :)

Byłem tu. I podobało mi się to bycie.

 

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

Niestety Nimrodzie, nie kupuję tego. Ze względu na temat, nonszalancki ton nadawczyni względem adresatki i powtarzające się “taki”.

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Niesamowita wizja, przedstawiona w sposób zrozumiały nawet dla takiego laika jak ja. Z drugiej strony muszę zgodzić się z Darconem, że ton komunikacji trochę rujnuje wiarygodność tekstu. Czy naprawdę ktokolwiek odnosiłby się do swojego przodka w taki sposób i tak luzacko lasowałby mózg informacjami, które mogły wywołać wyłącznie przerażenie i niepokój? Chciałeś pokazać świat, ale trochę ucierpiała na tym realność bohaterów, za co tekst traci w moich oczach. 

Mam nadzieję, że pocztówka dojdzie do adresata.

Czyżbyś coś sugerował? ;) Oczywiście, że wszystkie pocztówki dotrą do adresatów, gdy już przejdą wszystkie procedury w naszym Intergalaktycznym Centrum.

 

Melduję, że przeczytałam. 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

“(tak, na powierzchni ziemi już nikt nie mieszka)” – Ziemi wielką literą w tym kontekście

 

Bardzo zgrabna pocztówka, jedna z najbardziej udanych, moim zdaniem ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Hej :)

Hm… Jest tutaj niewątpliwie s-f i to z tych ciekawych – lustrzane neurony, ale jedna rzecz psuje mi całość konstrukcji pocztówki, to konstrukcja bohatera.

To z jakim żalem mówki o niemożności “odwalenia kity” lub to, że nie jest w stanie powiązać faktów w związku z brakiem info z przyszłości… To zbyt luźne i naiwne gadanie wespół z niezrozumiałymi do końca emocjami nie dało mi takiej satysfakcji jak mogło ;)

Ale skondensowana wizja przyszłości jak najbardziej ok :)

 

Pozdrawiam

Czwartkowy Dyżurny

Przechwyciłem :)

Bardzo udany tekst :) Podoba mi się :)

Dziękuję wszystkim za wizytę, za lekturę i za pozostawiony ślad :)

 

Darcon, Rosebelle, Blacktom – wybaczcie, że odpowiadam zbiorczo, ale jestem przekonany, że słowo komentarza Wam się należy. Myślę, że same wizje przyszłości nie są tak niepokojące, jak stosunek członka społeczności, której ona dotyczy. Czyż lekceważący stosunek do rzeczy, które powinny budzić niepokój, nie jest jeszcze bardziej niepokojący?

Z pełnym rozmysłem użyłem dopisków „tak jak ma być” oraz „są lepsze rozrywki”, które zdradzają niefrasobliwość autorki pocztówki wobec takich zjawisk jak komercjalizacja prawa, czy rozpad trwałych związków między ludźmi. Celowo w słowach kluczowych umieściłem frazę „dystopia”. Trzy razy „tak” wypowiedziane w kontekście katastrofalnych wydarzeń wskazuje, że nadawczyni przekazu bagatelizuje je i przedstawia jako rzeczy oczywiste. Często tak tłumaczy się wobec rodzica dziecko, które zostało przyłapane na robieniu rzeczy niedozwolonej – „tak, zrobiłem to, takiego mnie macie”.

 

Joseheim – myślę, że masz rację, poprawiam.

 

Widzę, że w piątek Fantafety też trwają w najlepsze :)

Fajna pocztòwka :)

Przeczytałam.

Dzięki za czytania i ślady po nich :)

Ja to też tak to widzę, że pokazałeś nie tyle wizję końca ludzkości, co dekadencję ostatnich pokoleń. Przy takim stanie umysłu, jak autorki pocztówki, trudno się dziwić, że koniec ten nastąpi. Nie w opowiadaniu, ale w “naszym” realusmiley

Dzięki za fajne podsumowanie :)

Jak widać oklepany pomysł korespondowania w czasie można na tysiącu znakach przedstawić ciekawie, z ikrą i zaskakującym finałem. Świetnie napisane, najlepsza kartka, jaką do tej pory czytałem:)

Dzięki za pozytywny komentarz :)

 

Przeczytałem. Skomentuję po zakończeniu konkursu.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Dziękuję Nevazie, dziękuję Heksogeno Nitroamino Heterocykliczna Cyklotrimetylenotrinitroamino.

Przewrotny pomysł, dobre wykonanie. Podoba mi się końcówka o braku kartek z od kolejnego któregoś pokolenia.

Tak się tylko zastanawiam, czy ta pra-babcia się nie zdziwi za bardzo na widok pocztówki z przyszłości. 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Śniąca, dzięki za wizytę. Myślę, że zaskoczenie prapraprababci byłoby w pełni uzasadnione :)

Bardzo udana pocztówka, a przede wszystkim – fantastyczne zarządzanie ograniczoną przestrzenią. To chyba pierwsza praca w tym konkursie, gdzie każde zdanie wnosi coś nowego, potrzebnego. Na tak krótkim dystansie udało ci się odmalować bohaterów, przestawić świat, dodać fantastykę (a nawet potrzebujące wyjaśnień sci-fi), i wreszcie zasiać niepokój ostatnim zdaniem. Elegancka praca. U mnie trzecie miejsce, gratuluję wyróżnienia w konkursie :)

Kam_mod, dzięki za docenienie i recenzję :)

Idea całkiem nieźle zarysowana jak na tysiąc znaków. Operujesz tutaj wręcz kilkoma “światami” (przeszłość, przyszłość itd.) i wyszło przyzwoicie. 

Napisane fajnie, choć rażą mnie te “taki” w nawiasach – obeszłoby się bez nich. 

Mam natomiast wątpliwości, co do sensu wysłania właśnie takiej pocztówki. Rozumiem, że w przedstawionym świecie istnieje taka możliwość. Ale jaki sens ma tłumaczenie tego wszystkiego? Interpretuję to tak, że w tych realiach nie można ingerować w przeszłość i pisać wprost “zrób to i to, uważaj na to i na to”, stąd tylko lekka sugestia w post scriptum, że może czemuś powinno się zapobiec. Niepokojące zakończenie na plus. 

Ale podobało mi się.

Gratuluję piątego miejsca. 

Dziękuję, Funie, za obszerny komentarz. Sensu, jak słusznie zauważasz, w wysyłaniu takiej wiadomości w przeszłość dużo tu nie znajdziemy. Autorka pocztówki została zmotywowana do jej wysłania, bo akurat otrzymała podobną od swojej prapraprawnuczki. Lekkomyślność i beztroska autorki nie pozostawia pola na usensownianie jej poczynań. Dzięki za kolejną, konstruktywną opinię. Twoje recenzje mają duży potencjał do weryfikowania czyjejś twórczości.

Fajny pomysł, podobało mi się :)

Znam tylko pięć liter ;)

Dzięki, Anet.

Po dwóch latach psychologii mogę śmiało powiedzieć, że neurony lustrzane bynajmniej nie do tego służą. Niemniej sama pocztówka całkiem mi się podobała. Udało Ci się interesująco zarysować świat, pomimo znacznych ograniczeń znakowych, a dwuznaczne, wiejące mrokiem zakończenie wywarło na mnie wrażenie. W pełni zasłużona Biblioteka, Nimrodzie. Kawał dobrej pocztówki.

"Nie wierz we wszystko, co myślisz."

Dzięki Gnoomie. Nie jestem wyznawcą tego, co napisałem. Zdaję sobie sprawę, ze powstają różne pomysły odnośnie tego do czego mogą jeszcze służyć neurony lustrzane i że są mocno nadmuchane :) Być może przewaga elementu ‘fiction’ nad ‘sience’ w tej pocztówce jest większa, niż myślę.

Jak na tak krótką formę tekstu udało Ci się wcisnąć naprawdę sporo informacji o świecie przyszłości. W kwestie tego ile nauki, a ile czystej, wyssanej z palca fikcji jest w pocztówce, nie wnikam. Nie ma to w tym przypadku najmniejszego znaczenia. Liczy się efekt, a ten jest całkiem, całkiem. Zakończenie rodzi pytania, nurtuje. Podobało mi się.

Dzięki za wizytę i pozytywny komentarz :)

Nowa Fantastyka