- Opowiadanie: kchrobak - Jeszcze nie wiem

Jeszcze nie wiem

Taka tam scenka, która nie jest, bynajmniej, żadną deklaracją ;)

Dyżurni:

Finkla, joseheim, beryl

Biblioteka:

Finkla, Użytkownicy

Oceny

Jeszcze nie wiem

– Smoki! – Gimel był tego pewien.

– Pieprzysz chłopie. I nudny już się robisz z tą swoją smoczą manią.

– Mówię wam, to świetne rozwiązanie. Stwórzmy smoki. Rozwiążą masę problemów. A ile zabawy przy tym będzie.

– Jestem przeciwny. – Alef był nieprzejednany. – Pamiętasz może co się stało, jak żeśmy posłali tam maleńki meteoryt? – Mówiąc “maleńki” wykonał gest manualnego cudzysłowu. – To też był twój pomysł, kretynie.

– Przyznaję. Nie do końca wyszedł. Ale smoki są mniejsze, łatwiejsze do kontroli. Rzekłbym nawet: poręczniejsze. Prawie jak chomiki.

Bet, siedząca dotąd w milczeniu z kubkiem kawy w dłoni, parsknęła. Drobinki naparu opadły na leżącą na stole mapę. Sięgnęła szybko po serwetkę i przyłożyła do papieru. Gdy cofnęła dłoń, wszyscy zobaczyli, że zielone pole oznaczające stary, świerkowy las nabrało gdzieniegdzie brunatnego odcienia.

Spojrzeli po sobie.

– Kurwa! – Nie wytrzymał Pierwszy. – Ile razy prosiłem, by nie przynosić na zebrania żadnego jedzenia?!

 

***

 

Pod osłoną nocy wdrapali się na drzewa i rozwiesili liny. Umocowali do nich platformy i rozciągnęli banery. Co odważniejsi, a może najbardziej zdesperowani, przypięli się łańcuchami do drzew.

Gdy rano w puszczy pojawiły się ciągniki, harvestery i, co najważniejsze, dziennikarze, każda droga prowadząca w głąb lasu była już zablokowana. Cały świat obiegły zdjęcia strażników usuwających siłą aktywistów Greenpeace'u. Społeczność międzynarodowa była zaniepokojona. W kraju, jak zawsze zresztą, społeczeństwo podzieliło się na dwa skrajnie się od siebie różniące stronnictwa.

Emocjonalne apele ekobojowników trafiały za pośrednictwem portali społecznościowych nawet do tych, którzy starali się żyć z dala od polityki.

 

– …jak wam nie wstyd – grzmiała ubrana w czarny kombinezon i pomarańczowy kask firmy Petzl drobna blondynka – skoro jest kornik, to widocznie bóg tak chciał!

– Panie ministrze – podchwycił stojący obok chłopak – sprzeciwia się pan woli stwórcy. Pan, będący przedstawicielem ugrupowania, które…

 

***

 

Bet kliknęła czerwoną ikonkę "x". Strona portalu znikła z monitora.

– Jakiej, kurna, woli? – Pokręciła głową. – Przecież to było niechcący.

– Poza tym – rzekł Gimel, który znikąd pojawił się za jej plecami – nie doceniają czynnika żeńskiego…

– Właśnie!

– To zupełnie inaczej niż ja. – Pochylił się i pocałował ją w kark, kładąc jednocześnie dłonie na jej krągłych piersiach.

Odchyliła głowę i, kiedy przygryzł delikatnie płatek jej ucha, zamruczała z rozkoszy. Odwrócił fotel i kolanem rozchylił jej nogi. Opierając dłonie o podłokietniki ukląkł między udami. Bet pochyliła się, ich usta się spotkały. Języki splotły się w dzikim tańcu. Gimel przygryzł jej wargę i szarpnął głową wstecz. Być może nieco zbyt mocno, bo na ustach pojawiła się karminowa kropelka krwi.

Dziewczyna wyprostowała się. Przez chwilę patrzył na nią wyczekująco. Ale nie minęły nawet dwa millennia, a jej oblicze rozjaśnił szeroki uśmiech. Odetchnął.

– Jeszcze nie wiem na pewno – rzekła, wyciągając kark – ale myślę, że jest szansa, bym cię poparła z tymi smokami.

 

Koniec

Komentarze

Napisane przyzwoicie, przeczytałem bez przykrości, ale też bez wizji fajerwerków. Ot, scenka.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Mi się podobało :d No i teraz już wiadomo, skąd się te korniki wzięły ;D Czekamy zatem na smoki ;D

Verman

Niby wiem o co chodzi, a nie wiem.

Tym razem bez zachwytów. Sorry. :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Bardzo fajny szorcik, ale nie rozumiem celu ostatniej scenki. To znaczy scenki erotyczne są jak najbardziej okej same w sobie, lecz jeśli ta miała do tekstu wnosić coś więcej, niż dodatkową fajność, to nie załapałem. 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Nie zrozumiałam zakończenia. :(

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

@ thargone & wszyscy inni też

Seks poza oczywistymi walorami rekreacyjnymi, jest, jak sadzę, również jednym z podstawowych dóbr wymiany handlowej. A także monetą przetargową w bardziej wyrafinowanych sytuacjach.

Zatem uznałem, że tu będzie to w miarę czytelne, iż koleżanka Bet daje się przekonać do pomysłu niejakiego Gimela dostając satysfakcjonującą, hmm… zapłatę. A przynajmniej daje mu do zrozumienia, że musi się postarać, jeśli chce dostać swoje smoki.

Swoją drogą, myślałem, że będzie to łatwe i oczywiste, ale chyba za bardzo kombinuję ostatnio… pewnie mam za dużo wolnego.

Ale ostatecznie i tak chodzi o smoki i to, że zaraz tu się zjawią, jak się co poniektórzy nie uspokoją…

Czy to jest sygnaturka?

Zaraz czy za dwa millenia?

Walisz te szorty jeden za drugim, trza przyznać, że trzymają poziom :) Kolejne odwołanie do polityki, ale dobrze to wyszło. I smoki i przede wszystkim Stwórca :) Podkreśliłbym bardziej te brunatne odcienie, żeby łatwiej było załapać. Ja puszczę kocham, to łapię, ale może nie wszyscy ;)

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Sympatyczne, ładnie wyjaśnia naszą puszczę i inne wydarzenia. Szorcik krótki, ale treściwy.

a jej oblicze rozjaśnił szeroki uśmiech. Odetchnął.

Uśmiech odetchnął?

Babska logika rządzi!

@ cobold

Relatywizm czasoprzestrzenny może być niejakim wyjaśnieniem, jak mniemam. Bo: nie znacie dnia ani godziny…

@ Darcon

Fakt, płodność moja ostatnio wielka. Efekt ponadprzeciętnej ilości wolnego czasu, a i odwołania do polityki również z tego powodu. A że trzymają poziom, hmm… dzięki za taką opinię.

@ Finkla

Tak, wiem… Ale uznałem, że kontekst jakoś uzasadnia.

Czy to jest sygnaturka?

Scenka bez kontekstu. Ale z ciekawością przeczytałbym rozwinięcie tematu sprzeciwiania się przez partię rządzącą woli boskiej.

Ej, no nie. Jakiś tam kontekst ma… poza tym to trzy scenki ;)

Zaś a propos sprzeciwiania się, to o ile wolę boską jestem w stanie sobie zobrazować, to działań partii rządzącej (jak i żadnej innej) nie. A jakoś nie mam ochoty odpalić telewizora, nawet w szczytnym celu pozyskania inspiracji. Pozostanę w zakresie interakcji bogów ze zwykłymi (czytaj: normalnymi) ludźmi.

Czy to jest sygnaturka?

– Pieprzysz[+,] chłopie.

Przyjemne :)

– Pieprzysz[+,] chłopie.

Przyjemne :)

Nowa Fantastyka