- Opowiadanie: Niebieski_kosmita - Synom do rąk własnych

Synom do rąk własnych

Jak wszyscy, to wszyscy.

 

Zagadka: kto i do kogo mógł to napisać? :)

(wydaje mi się już wystarczająco łatwa, toteż nie będę podawał nazwiska człowieka, który owych bohaterów wymyślił)

Dyżurni:

regulatorzy, adamkb, homar, vyzart

Biblioteka:

Użytkownicy

Oceny

Synom do rąk własnych

Umiłowane dzieci,

 

wielka była moja rozpacz, gdy matka opowiadała o okrutnej napaści, w której zostaliście porwani do niewoli. Lękałem się o Wasze życie, lecz wiedziałem, że szaleństwem byłaby podróż powrotna do domu, gdzie nie pozostało nic prócz zgliszczy.

Tak oto, nie mając wiele nadziei, pokierowałem statek na najdalszy Zachód, a Klejnot matki oświetlał mi drogę. Wierzyłem, że szansa to jedyna, by uratować Was i resztę ludu, która ocalała z rzezi.

Teraz widzicie owoc moich starań, niepomiernie większy i wspanialszy, niżbym kiedykolwiek śmiał sobie wymarzyć. I ja także go widzę, chociaż nie ma mnie z Wami. Spoglądam na pochód wspaniałej armii Władców Zachodu z wyżyn niebieskich, żeglując wśród nieznanych mórz.

Spojrzyjcie czasem w nocne niebo, a ujrzycie nową, jasną gwiazdę, świecącą potężnym blaskiem.

 

Wasz Ojciec

Koniec

Komentarze

Przeczytałam, ale nie jestem pewna, co do rozwikłania zagadki… Chodzi o Tolkiena?

Przechwyciłem :)

https://www.facebook.com/matkowski.krzysztof/

Dla mnie prosta zagadka :) A pocztówka sympatyczna. Bez specjalnych rewelacji, ale przeczytałem bez przykrości. Nawiązanie do Wojny Gniewu oraz końcówki Pierwszej Ery definitywnie na plus.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Nie skumałam. Co nie dziwi specjalnie, bo nie czytałam wymienionych wyżej tytułów.

Babska logika rządzi!

Bez podpowiedzi bym raczej nie skumała, choć gdyby mi ktoś przystawił pistolet do głowy, to celowałabym właśnie w Tolkiena (Zachód i gwiazdy są charakterystyczne).

 

Finklo, to nie tytuły, tylko pojęcia związane z tolkienowskim uniwersum. Zgaduję, że właściwą lekturą byłby “Silmarillion”, którego nigdy nie przeczytałam od deski do deski, jeno fragmenty…

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Aha, “Silmarillion”… Kiedyś do niego podchodziłam, ale mnie znudził. No nic, kiedyś jeszcze dam mu szansę.

Babska logika rządzi!

Kolejny rebus w konkursie :) Trochę pompatycznie napisane, ale pasuje. Nie czytałem dzieł, więc i przyjemności z czytania trochę zabrakło.

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Taka tam moja nieudolna próba napisania czegoś, co nawiązuje do Tolkiena :)

 

Silmarillion, prawda. Jeden z adresatów występuje jednak zarówno we Władcy Pierścieni, jak i Hobbicie – i w książkach, i w filmach (a takich postaci jest tylko kilka).

Precz z sygnaturkami.

Przeczytałam bez przykrości, ale nie umiem nic powiedzieć, bo nie wiem o co chodzi. :(

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Melduję, że przeczytałam.

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Przeczytałam.

www.facebook.com/mika.modrzynska

Załapałam odniesienie tolkienowskie, chociaż one rzadko przypadają mi do gustu. Mówiąc wprost, nie przepadam za jego książkami, chociaż “Władcę Pierścieni” przeczytałam kilkukrotnie.

Czy sam tekścik mi się podobał? Czasem lubię przeczytać taki pompatyczny ton, więc jest mimo wszystko, na plus.

“Sillmarilion” czytałem bardzo dawno i nie skumałem opowiadanie. Fajnie, że nawiazując do Tolkiena nie jest to WP ani Hobbit. Pozdrawiam!

https://www.facebook.com/Bridge-to-the-Neverland-239233060209763/

Przeczytałem. Skomentuję po zakończeniu konkursu.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Nie wiem o co chodzi, a co gorsza wcale mnie to nie interesuje, bo tekst podlatuje nieco natchnionym tolkienizmem, a te elfy i ich odpływania gdzieś tam, no, po prostu tego nie znoszę:)

Niemniej moją uwagę zwróciła inna rzecz. “Napaść, w której zostaliście porwani”? Ja bym napisał “napaść, po której zostaliście porwani”, lub “w wyniku której”, ale to już wyrywki z policyjnego raportu, nie pocztówki.  

Widzę, że i Ty skierowałeś się w stronę nawiązań do klasyka. Jednak w tym przypadku jakoś do mnie to nie trafiło.

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Czyżby adresatami byli Majarowie? 

Pocztówka rzeczywiście tolkienowska. Szału nie robi, ale źle też nie jest. Podoba mi się nostalgiczny ton. 

https://www.facebook.com/matkowski.krzysztof/

No, dobrze… żeby zdementować pewne plotki, oświadczam, co następuje:

 

Nadawcą pocztówki był Earendil, a odbiorcami jego synowie, Elros i Elrond.

Widzę, że nawet na portalu stricte fantastycznym mało kto czytał Silmarillion :/

 

Ot, tak sobie wrzuciłem, dla rozluźnienia :P

 

Precz z sygnaturkami.

Szkoda, że elfy odpłynęły na zachód. Dobrze, że spróbowałeś je złapać :) Moim zdaniem takie pomysły są zawsze godne uwagi. Osobiście jednak nie upychałbym tolkienowskiego stylu w małogabarytowe ramki pocztówki. Nie przeszkadzałby mi on natomiast w dłuższych formach. Myślę, że dobrze czujesz ducha tej lektury.

Kosmito, czytałem “Silmarillion” dwukrotnie, ale tam było mnóstwo postaci i wydarzeń. 

https://www.facebook.com/matkowski.krzysztof/

Niestety książki nie czytałam, więc i lektura mało mnie obeszła. Sam tekst ładny, choć specjalnie nie porywał. Ot, czytadełko do zapomnienia. Nie znalazłam tu nic nowego czy przyciągającego uwagę.

www.facebook.com/mika.modrzynska

Nie czytałem Sillmarilion, nie zrozumiałem :(

Nowa Fantastyka