- Opowiadanie: Zalth - Spotkanie rodzinne

Spotkanie rodzinne

Dyżurni:

Finkla, joseheim, beryl

Oceny

Spotkanie rodzinne

Cześć, Matthew!

 

Pozdrowienia i całuski ze słonecznych Karaibów! He-He!

 

A tak serio, to Matka się wściekła. Szlag ją trafił jak przeglądała internet. Wpadła do mnie jak burza i drze się: „Ale mnie zagrzali! Widziałaś co te debile wypisują?! Że takie okresy się już zdarzały! Chuj im do moich okresów! Już ja im pokażę!”

A żeby nie rzucać słów na wiatr od razu spakowała mi walizy i mówi: „Twój brat miał to załatwić w tamtym roku, ale się nie postarał. Leć do niego i odkręć wszystko. Już ci załatwiłam konferencję w FEMA.”

No to lecę. Jestem taka podekscytowana, bo to w końcu podróż mojego życia, a jak dobrze pójdzie, to zahaczę jeszcze o Kubę!

Mam nadzieję, że w USA spykniemy się w tej knajpie na środkowym wschodzie, walniemy parę tych śmiesznych zakręconych drinków (Tornado?) i pójdziemy na wiejską wichurę. Będzie fajnie! Aż wióry polecą! YOLO, bracie!

 

Będę u Ciebie w połowie miesiąca. Dam Ci znać.

 

Twoja kochana Irmina.

 

P.S. Maria też ma wpaść, ale nie wiem kiedy. Ma kupę spraw na Dominice.

 

 

Koniec

Komentarze

Lubię takie nawiązania :) Planet Earth2 oglądałeś, czy to przypadek ten szort? Wolałbym coś z ciemniakami, tępakami zamiast debili, ale i tak jest dobrze :)

 

Oj, burzliwą rodzinkę wywołałeś, Zalthie, burzliwą ;)

Tekścik fajny, sprawnie przeczytany, choć do końca nie trafił w punkt.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

@Dracon: Nie pamiętam, chyba pierwszą część widziałem. Zacne.

@NWM: Będzie się wiało! :D

 

Dzięki za wizyty!

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Świetne :) Zalatuje czarnym humorem. I ten moment, kiedy czytelnik zdaje sobie sprawę o co chodzi ;)

Szczery uśmiech zagościł pod mym ponurym wąsem. Brawo. Takie pocztówki, to ja rozumiem! 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Melduję, że przeczytałam.

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Mimo okropnej tragedii, jaka się wydarzyła w tym roku, rozbawiło. ;)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Bardzo fajny pomysł :) Cieszmy się, że do nas jeszcze nie chcą wpadać.

No właśnie, trochę mi głupio się śmiać ze zrujnowanych domów i ludzi odciętych od prądu… Mieszane odczucia bo czarny humor zawsze lepiej wypada, kiedy szydzimy z własnego nieszczęścia, a nie z cudzego. Ja niestety mam znajomych w Houston i na Florydzie, którym na szczęście nic się nie stało, ale mimo wszystko :/ wychodzę dzisiaj na gbura, ale cóż… Takie mam odczucia. Z drugiej strony te nazywane huragany aż się proszą o personifikację… XD Dylemat moralny mi zaprezentowałeś. 

Przechwyciłem :)

 

A póki sprawa bieżąca, zapytam: to Maria dotarła/dotrze też na Dominikanę, czy pomyliłeś Dominikę? 

Dziękuje za wszystkie komentarze.

Rosabelle, doskonale rozumiem twoje odczucia, bo kilka lat temu (2004?) bliscy znajomi wybrali się na wigilię do Azji kiedy nastąpiło trzęsienie ziemi. Kilka dni nie było z nimi kontaktu, ale całe szczęście skończyło się na strachu.

Nie miałem zamiaru nabijać się z ludzi których dotknęła ta tragedia, a jedynie ze zwyczaju nadawania imion huraganom, pewnej personifikacji. Jeśli ktoś się czuje urażony, to mogę usunąć opowiadanie.

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Wg. mapek zahaczy też Dominikanę, ale nie wiem w jakiej sile. Mogłem się pomylić. :/

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Pewnie napisałeś komentarz zanim dodałam mój edit, właśnie też uważam, że ten zwyczaj chrzczenia  huraganów się prosił o taką reakcję. Myślę, że tekst mnie nie uraża, co najwyżej wprowadza w zakłopotanie. Trochę jak te filmiki fail compilation, gdzie ludziom się krzywda dzieje, ale trudno się nie śmiać (tylko tutaj, bardziej personalnie, przez co jest to bardziej kłopotliwe) 

Właśnie tak było, dopiero zobaczyłem edit. :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

“Cześć[+,] Mattew!”

 

Fajny pomysł, podoba mi się ;) Tylko wydaje mi się, że niepotrzebnie dorzuciłeś w nawiasie nazwę drinka.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ślicznie dziękuję za klika, Jose!

Pozdro! :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Mam nadzieję, że taka familia nigdy nie zrobi sobie zjazdu rodzinnego w okolicy. 

Fajny pomysł, uśmiechnęło mnie. ;)

 

I całe szczęście. Ale jako że Matce odwala powoli od temperatury, to kto wie, co może się zdarzyć.

Tfu, tfu, tfu. Odpukać!

Dzięki. :) 

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Dawka czarnego humoru spora – zwłaszcza, że sprawa bardzo świeża – więc pewnie nie każdemu się spodoba, niemniej tekst i pomysł dobre.

Byłem przygotowany na taką możliwość, więc raczej ostrożnie dobierałem treść.

Dzięki za przeczytanie i klika!

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Niezła personifikacja, spodobał mi się ten pomysł. Oryginalny. :-)

Babska logika rządzi!

Powiało grozą!

Ale nic nie poradzę, że ta pocztówka spodobała mi się nadzwyczajnie. ;D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Dzięki, dziewczyny! Za wizyty i punkciki. :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Przeczytałam.

W pierwszej linijce masz literówkę – zgubione H w imieniu Matthew. 

No, przebiegł mi po plecach dreszcz grozy, bo z przerażeniem patrzyłam na nagrania z Irmą. Ale pocztówka z tych udanych. :)

A ja patrzę na tekst tylko z perspektywy tej “rodzinki” – tak jak człowiek patrzy na… robaczki? Dlatego szort mnie uśmiechnął, tym bardziej, że sam miałem podobny pomysł, ale go porzyciłem – i całe szczęście, bo Tobie, Zalth, wyszło to wybornie. :)

Jako żem w biegu, to szybkie dzięki z telefonu. :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Bardzo pomysłowa kartka. Wpadła jak burza, rzucanie słów na wiatr, lecące wióry – wybornie to wykorzystałeś, jestem pewna, że Irmina dokładnie tak by to ujęła ;)

A skoro już jesteśmy przy nadawaniu imion huraganom – we mnie zawsze budzi to jakąś grozę.

Krótko, zwięźle i na czasie. Bardzo fajne.

Czaszka mówi: klak, klak, klak!

@kam_mod – Nigdy nie lubiłem tego imienia, jego brzemienia i pisowni. Nie ma to jak swojski Maciek. :)

@Blackburn – Irminkę miałem w rezerwie. W pierwotnym założeniu miało być coś o Cassini, ale pewien typ mnie ubiegł. ;)

@Werwena – Miałem w to wsadzić jeszcze jakieś chińskie przysłowie o wietrze, ale zapomniałem. :D

Serio taki ten tekścik groźny? Myślałem że trochę “usympatyczniłem” temat… ;/

@Skull – I git! :D

 

Dziękuję wszystkim za wizyty i co najważniejsze, za bibliotekę. Yey!

Idę wszamać kotleta zwycięstwa.

Pozdro!

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

O, też mi ten pomysł chodził po głowie! 

Ale wykonanie eleganckie. Spodobały mi się zwłaszcza okresy Matki. I jej “leć, odkręć to wszystko!”

Tekst zabawny, co prawda to czarny humor, ale i tak mnie bawi ;)

 

Wielkie dzięki za odwiedziny i komentarze, Panowie.

A jeśli już mowa o czarnym humorze i huraganach… ;)

li

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

No nie powiem, zakręcona ta rodzinka. Szorcik w porządku i choć nawiązuje do raczej nieprzyjemnych zjawisk klimatycznych, zdecydowanie śmieszy. W pozytywnym sensie.

Rozwiało ich po świecie…

Siemanko i dzienks!

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Dobre. Mamuśki nie sczaiłem, ale i tak fajnie, że wreszcie nie trzeba robić śledztwa na pół internetu. Styl zwięzły i oszczędny, taki jak lubię. YOLO!

Matki Natury nie poznał? Wyrodne dziecko…

Dzięki. :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Przeczytałem. Skomentuję po zakończeniu konkursu.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

W sumie pomysł fajny, ale mnie nie chwycił :( Oryginalne i kilka fajnych gier słownych. Pozdrawiam!

https://www.facebook.com/Bridge-to-the-Neverland-239233060209763/

Pietrek, dobre i to. Przynajmniej doceniłeś gierki i pomysł. :)

Dzięki!

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Zamiar na +, wykonanie mnie nie podeszło.

Jesteś pisarzem? Mień się najlepszym. Ale nie jesteś nim, póki ja jestem w pobliżu. Masz wątpliwości? To włóż rękawice, sprawdź z czego jesteś ulepiony. Zacznij wymierzać ciosy za to w co wierzysz. Boksuj w klawiaturę, na litość boską!

Bywa. :)

Dzięki!

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Takimi fajnymi niuansami wzbogaciłeś swój tekst, że aż niektóre tu zacytuję, bo te chyba jeszcze nie zostały przywołane:

A żeby nie rzucać słów na wiatr (…)

No to lecę.

Spora dawka humoru. Powodzenia w konkursie.

I wzajemnie, Nimrodzie!

„Ale mnie zagrzali!

To chyba mój ulubiony niuansik, ale nie wiem czy ktoś wyłapał. :)

 

Dziękuję za przemiłą wizytę. :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

yes :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Nie wiem, czy można się przyznawać, że rozbawiło, no bo w końcu jednak rodzeństwo przyczyniło się do wielu tragedii. A jednak ta pocztówka lekko i zabawnie pokazuje świat z innego, wietrznego punktu widzenia. Bardzo dobre. 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

O, jaka szybka jurorka. :)

Dzięki!

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Pocztówka na czasie i do mnie trafiła. Jest humor, są fajne gry słowne (choć mogłoby być subtelniej). Główny zarzut jest taki, że za rok czy dwa ten tekścik może być trochę niejasny… Ale czytałem go teraz, nie? Więc u mnie był to jeden z faworytów. 

Na pochwałę zasługuje jeszcze post scriptum, jedno z najlepszych w konkursie. 

Dzięki, fun!

Dzień lub dwa po wrzutce doszedłem do tych samych wniosków. Obronił się, bo jest aktualny.

Najwyżej będę co rok zmieniał imiona. ;)

Pozdro!

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Uwielbiam takie natężenie czarnego humoru. Podobały mi się mało wybredne żarty. Pomysł w sam raz na format pocztówki, wystarczający, by zaskoczyć i rozbawić. No i imiona huraganów naprawdę aż się o to prosiły. Moje top 10.

Woho! Top 10! Muchos gracias, seniorita! :D

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

De nada! :D

Dobre. Proekologiczne, a więc niepoprawne politycznie. Zgadzam się, że to jeden z lepszych konkursowych szortów. Zagłosowałbym za Biblioteką, ale ponieważ już się tam znalazł, więc pozostaje mi tylko pogratulować.

Dziękuję! Tak szczerze, to sam jestem zdziwiony, że tak dobrze wyszło. Spodziewałem się pozytywów, ale nie superlatyw. :)

Jeszcze raz dzięki!

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Podobało mi się.

I zdecydowanie ten szort jest najbardziej “pocztówkowy” z tych, które przeczytałam do tej pory.

Superancko. :)

Dzięki, Anet.

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Kiedy czytałem to po raz pierwszy, żart z okresu śmieszył mnie mniej niż dzisiaj :P.

I tak wydaje mi się, że stać Cię na więcej ;).

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Ha, doczekałem się!

Też mi się tak wydaje. ;)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Nowa Fantastyka