- Opowiadanie: thargone - Długi turnus

Długi turnus

Dyżurni:

Finkla, joseheim, beryl

Oceny

Długi turnus

Najdroższy Konstanty! 

 

 Przepraszam, żem się do tej pory nie odzywała, ale w Chewęcinie okazało się, że pomylono skierowania i odwieźli mnie do innego sanatorium! Wyobrażasz sobie? 

Ale nie żałuję, bo to znakomity obiekt. Dbają o nas bardzo. Mamy kąpiele błotne w gorących źródłach, ćwiczenia rozciągające i masaże specjalnymi, kłującymi narzędziami. Są nawet te modne pilingi! Trochę bolesne, ale idzie się przyzwyczaić. 

Personel profesjonalny, ale za bardzo młodzieżowy. Kolczyki, makijaże, trochę jak ci szataniści, co do Bolkowa, do Henia, przyjeżdżają. Cóż, takie czasy. I szkoda tylko, że nad morzem jeszcze nie byliśmy, choć kurort na Helu jest. Ale widoki śliczne, jak na zdjęciu! 

Pamiętaj o lekarstwie na cholesterol, po jedzeniu.

 

Całuję

Twoja Leokadia. 

 

P S

Aha, a kierownik sanatorium, pan Świetlinieski – dusza człowiek. Szarmancki i obrotny, do tańca i do różańca. Tak go prosiłam, że wyrychtował i dla Ciebie skierowanie! Na za miesiąc, dwudziestego października. Nie mogę się już doczekać!

 

Koniec

Komentarze

Świetlinieski to niezły specjalista, choć w Ciechocinku ordynuje Muszyński (czy Komarowski?) – to dopiero fachowiec!

 

EDIT: Znaczy, w tym, w Otchłocku.

Pomysł ciekawy, język dobrze ucharakteryzowany, a nawiązania sympatyczne. Nie wiem, czy jest konieczny cały ten obrazem u dołu – praktycznie od razu zdradza, co to za uzdrowisko ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Fajne ;) Pomysł niezły, zgrabne wykonanie.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dzięki! 

Obrazek istotnie od razu zdradza. Ale widokówka bez zdjęcia to żadna widokówka. Myślicie, że obrazek mniej oczywisty, niż Hieronim Bosch byłby lepszy? 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Może i zdjęcie wiele mówi, ale nim do niego dotarłam, przeczytałam to, co napisała Leokadia, a tam było wszyściutko, więc ilustracja tylko przydała smaku korespondencji. ;D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Pan Świetlinieski sprawił, że się uśmiałam. Ładne, zgrabne, a że pocztówka zdradza to jeszcze nie kryminał, niektórzy lubią wiedzieć o co chodzi (ja). Fajny szort! :D

Cobold – to nie ściema? Naprawdę jest taki rozkład jazdy? Słiiit! 

 

Swoją drogą, jest black metalowa kapela, Hell-born. Są z Sopotu, ale co tam. Blisko. 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

 

Czułem, że ktoś wyśle pocztówkę z piekła :P. Dodanie grafiki faktycznie ma plusy i minusy. Tekst może niezbyt zaskakujący, ale zgrabnie napisany i miodny. Ode mnie – klik.

Fun przechwycił, ja przeczytałam.

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Świetne :D

Dzięki! 

Skoro Fun przechwycił, to nieszczęsny Konstanty nie wie, że nie musi już martwić się o cholesterol. To chyba dobrze ;-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Całkiem fajnie wyszło. :)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Ech, jak to nie wolno żony samej na żadne wczasy wysyłać…

Miodny pomysł, misie. :-)

Babska logika rządzi!

A dzięki, dzięki! 

Pozostaje tylko mieć nadzieję, że pan Konstanty pocztówki nie otrzyma. Kto by tam chciał wiedzieć, jaki termin na własnym skierowaniu widnieje… 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Zacny ostatni akapit. :)

To zrobiła dobrze mężusiowi… Niech ją diabli!

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Dobre, dobre. :D 

Przepiękna pocztówka, jeśli kiedykolwiek dotrze do Konstantego, na pewno będzie wzruszony, że żona tak o niego dba. ;)

Przeczytałam.

Dzięki! 

Fun najwyraźniej przekupił listonosza Pata i przechwytuje całą, pocztówkową korespondencję, więc Konstanty nie dowie się, jaką troskliwą posiada (posiadał) małżonkę. Ale to chyba lepiej dla niego. 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Mógłby przynajmniej w ostatnich dniach przestać przejmować się cholesterolem i trochę poszaleć.

Babska logika rządzi!

O ile "szaleństwa" w rozumieniu pana Konstantego oznaczają coś więcej, niż zmiana częstotliwości z Radia Maryja na Eskę Rock ;-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Myślałam raczej o żarciu – dużo tłustych rzeczy. I wszystko smażone! ;-)

Babska logika rządzi!

I spędzić ostatni miesiąc z bolącą wątrobą? W życiu! 

Tak po prawdzie, to jakby się zastanowić, w kurorcie wcale nie musi być panu Konstantemu jakoś specjalnie gorzej ;-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Te pocztówki ze zdjęciami mają swój urok. Podobają mi się. A powyższa nawet bardzo.

“Kurort na Helu” uśmiechnął na dłużej.

Taka myśl wskoczyła po przeczytaniu szorta: kiedyś jedzenie chleba z otrębami świadczyło o ubóstwie, a dziś to rarytas. Świat się zmienia na lepsze. ;)

Fajne.

 

Dzięki, Blackburn! 

Ha, bardzo zmienia się na lepsze! Pomyśleć tylko, jakie badziewia jemy na codzień, skoro niegdysiejszy pokarm biedaków uchodzi teraz za delikates ;-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Do biblioteki.

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Pędze w podskokach! 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Przeczytałem. Skomentuję po zakończeniu konkursu.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Dzięki Nevaz! 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Bardzo fajne :)

yes

Prosiła, prosiła i wyprosiła :)

Ten Świetlinieski to jednak dusza człowiek… ;)

A w Chewęcinie go nie lubią. Jestem pewien, że to z zawiści. Kuracjuszy im podbiera :-) 

Dzięki, Iluzja!

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Sympatyczna pocztówka z piekła :) Jak tam musi być fajnie…

Pozdrawiam!

https://www.facebook.com/Bridge-to-the-Neverland-239233060209763/

Jak tam musi być fajnie 

W sumie to nie wiadomo. To mógł być jeno zwykły łeż to jest, chwyt marketingowy. Jak ten numer z jabłkiem ;-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Przypuszczam, że właśnie taka była intencja organizatorów konkursu. Pocztówka z Mordoru to nie jest, ale kraina, z której ją posłałeś, leży nieopodal ;)

Dzięki! 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Cudne pozdrowienia z sanatorium. Pomysł bardzo ciekawy i świetnie wykonany. 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

W kategorii „Pocztówka zza grobu” – wygrałeś :D

Fajnie napisane, jest bardzo pocztówkowo – i w świetny sposób dwuznacznie! Gdyby nie ilustracja, miałbym po pierwszym przeczytaniu zagwozdkę, czy na pewno chodzi o to, o co chodzi. Świetlinieski mocno podejrzany, ale też nienachalny, niebanalny, nieoczywisty. Podoba mi się też określenie go słowami „dusza człowiek” (biorąc pod uwagę to, że Lucyfera napędza przede wszystkim nienawiść do człowieka). A jak się przeczyta o tych „zabiegach leczniczych”… to aż strach jechać do sanatorium.

Świetna robota. Ale konkurencja też się spisała, więc…

U mnie szóste miejsce. (Każdy jurek miał wybrać sześć miejsc). 

W konkursie też szóste miejsce – gratuluję!

Wszystko poprawnie, ale bez większych porywów. Rozwiązanie zagadki przyszło dość szybko – zbyt szybko. Być może bez obrazka byłoby trudniej. Naprawdę dziwi, że Leokadia w piekle narzeka tylko na „trochę bolesne pilingi”. Chyba mało nagrzeszyła ;) PS sprawił, że się uśmiechnęłam.

Bardzo dziękuję! 

Zastanawiałem się, czy wrzucać obrazek, ale doszedłem do wniosku, iż pocztówka to jednak pocztówka, a w zagadki i rebusy jednak niespecjalnie celowałem. Piekło miało być nieoczywiste tylko dla Leokadii :-) 

Cieszę się, że się podobało i tym bardziej cieszę się z wyróżnienia! 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Fajny szorcik. Wydawało się podczas lektury, że niczego zaskakującego w nim nie będzie, bo wszystkie karty zostały odkryte już wcześniej, a jednak element zaskoczenia się pojawił w postscriptum, za co plus się należy. No i podejrzewam, że skierowanie wcale nie było pomylone. ;) 

Dzięki! Jak to w piekle bywa, wszystko zorganizowane w punkt i bez możliwości pomyłki ;-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Zabawne. Zwłaszcza P S :)

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Dziękuję, Dziadku. Miało być lekkie i zabawne, cieszę si, że wyszło! 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Fajne, i “pocztówkowe” :)

Bardzo dziękuję! 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Zgrabne, zabawne, pomysłowe. Czytałem i przystanąłem nagle przy kąpielach błotnych w gorących źródłach. Do sanatorium jeszcze się nie wybieram ale chyba do gorących źródeł nie wlewają błota – ​pomyślałem. Chwile potem załapałem co jest grane i wszystko wydało się już w porządku. TAM na pewno w czystej wodzie nie kapią kuracjuszy.

Aluzyjki i mrugnięcia typu Hel, SZataniści itd. bardzo sympatyczne. Jednym słowem piekielnie udany szorcik.

Po przeczytaniu spalić monitor.

He, he, dzięki! 

Tak, pomyślałem sobie, że kąpiele smolne byłyby zbyt dosłowne ;-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Dużo osób wpadło na to, żeby pocztówkę wysłać z zaświatów, ale Twoja kartka jest zdecydowanie najfajniejsza :) PS przezabawny i wywołuje lekki dreszczyk :)

Dzięki! 

O zaświatach jakoś tak samo mi sie od razu pomyślało, gdy pojawił się temat: pocztówka :-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Jedna z lepszych prac. Fajną dobrałeś ilustrację i chociaż całość przypomina mi kawał o żonie pastora*, wciąż jest zabawnie, przede wszystkim dzięki opisom rozmaitych zabiegów ;)

 

  • Pewna para w średnim wieku z północnej części USA

    zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać

    na dół, na Florydę i mieszkać w tym hotelu, w którym spędziła noc

    poślubną 20 lat wcześniej.

    Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej.

    Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony. Niestety pomylił się o jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która właśnie wróciła do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy w poczcie lektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół.

    Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie:

    Do: Moja ukochana żona

    Temat: Jestem już na miejscu

    Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maila do najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na Twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że Twoja podróż będzie równie bezproblemowa, jak moja.

    PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco.

     

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Dzięki Nevaz! 

Dowcipu nie znałem, ale muszę przyznać, że jest przedni :-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Nowa Fantastyka