- Opowiadanie: stn - Kopia robocza

Kopia robocza

Dyżurni:

ocha, domek, syf.

Oceny

Kopia robocza

Mój szczodry Rabbi!

 

Pozdrawiam z deszczowego Sopotu. Tak jak zapewniałeś, koncert i następujący po nim pokaz grup kabaretowych okazał się antyrozrywką mym obwodom uwłaczającą. Poziom człowieczych żartów, które falami radiowymi pejsakami odbierałem, wybił mi wskazówkę żenadometru poza dopuszczalną skalę.

Jestem zaledwie kopią w twym rycerskim obwodzie. Przyznam więc – masz ty łeb! Znalazłem tu natchnienie! Natychmiast po powrocie dopiszę kabareton do listy mąk psychicznych. Tuż za drapaniem kredą po tablicy, szorowaniem sztućcami po talerzach, szuraniem paznokciami po kostce styropianiu i gryzieniem swetra (brr!).

I pomyśl tylko, że nie wydamy na to jednego złamanego szekla.

Czy niewłaściwą jest myśl, by rozkręcić tu firmę prowadzącą sprzedaż biletów?

Już nikt i nigdy nie odważy się nazwać żadnego z nas zasranym tosterem. Ku chwale Robotopii!

Twój Czipuś.

 

PS. Czytający to wścibski babomacie z okienka pocztowego – kupię człowieki, w celu tortur, hurtowo. Dane kontaktowe sama znajdziesz.

Koniec

Komentarze

Ale Sopot, czy Opole?

Aż się boję przyznać, że przeczytałam nie będąc Rabbim…

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Sopot. Ale teraz tak googluje i sam już nie wiem, gdzie co grają…

 

Ej, śniąca, kobiety nie mają pejsów, ale pracują na poczcie – wścibski babomacie!

No właśnie… ;)

 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

(Sam jesteś wścibski babomat ;D) 

 

Przechwyciłem :)

Ja też :)

Kiedyś Kabaretony były w Opolu. Jak jest teraz, nie mam pojęcia.

Korespondencja, nie da się ukryć, bardzo rzeczowa. ;D

 

Przynam więc – masz ty łeb! –> Literówka. Ale zmieścisz się w limicie.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Ha, dzięki Tobie uzyskałem znakową perfekcję. Dostajesz awans!

 

Jak w tym starym kawale (który mnie zainspirował):

Wchodzi Żyd do siedziby gazety.

– Czy u Państwa można zamieścić darmowe nekrologi?

– Można, proszę Pana. Do pięciu słów są gratis.

– To napiszcie proszę: "Zmarła Zelda Goldman".

– Zostaną Panu jeszcze dwa znaki.

Żyd myśli, myśli….

– To napiszcie: "Zmarła Zelda Goldman. Sprzedam Opla."

Niezmiernie ciężkie są dla mnie twoje teksty STNie, nawet tysiąc znaków spowodowało małą zadyszkę. W całym szorcie spodobały mi się tylko dwa wyrazy, Robotopia i Czipuś, ale zapadną mi w pamięci.

Stn, och, jakże jestem wzruszona i uradowana. ;D

A szmonces zacny! ;D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Wzmianka o tosterze skojarzyła mi się z filmem “Autostrada strachu”, a raczej z jego drugą częścią, traktującą o rewolucji ludzkich dłoni. Film słaby jak nie wiem co, może dlatego też Twój szorcik mnie obszedł :P

Przede mną ugnie się każdy smok, bo w moich żyłach pomarańczowy sok!

Do czego to doszło… Pejsaty robot kolekcjonuje sposoby tortur. Tanie, rzecz jasna…

Babska logika rządzi!

Super! Szczególne gratulacje za PS. :D

Jakoś nie przemówiło do mnie. Niby pomysł ciekawy, ale sama nie wiem.

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Żyd-robot! Toż to genialne ;) Nie ma co, szort mi się bardzo ;)

Fajnie zwłaszcza wyszło zmieszanie motywów lokalnych, sopockich, z takimi futurystycznymi. No i ta wzmianka o wścibskiej babie z okienka pocztowego.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Darcon, sokuMorg – ooo wyyy, nie podoba się!? Niech więc skrawek wełny zatańczy z Waszymi zębami tango!

Nerissa, NoWhereMan – o, jakie fajne ludziki, Was też będę torturował na końcu. :D

Ze wszystkim tekstów ten najbardziej do mnie rośmieszył. Podobała mi się robotyczna narracja wykorzystana w tekście. Sam klimat bardzo fajny, chociaż kompletnie odjechany.

Tymczasowy lakoński król

Kłaniam się w pas, zakręcam pejsa i zbieram rzuconego od Ciebie szekla. Dzięki! ;)

Ja też nie lubię kabaretów i uważam, że nadają się na tortury. Tylko czy jest tu jeszcze jakieś drugie dno, czy to tyle? A, tak, no i Żyd-robot to bardzo ciekawa koncepcja ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

“Tylko tyle”? Moja znana i powszechni szanowana firma nie daje darmowych gratisów. Dwa szekle poproszę. Na znaczek oczywiście.

Czipusiu, człowieki się skończyły. ;)

Uśmiechnęło, a kopia robocza dwa razy. 

Przeczytałem. Skomentuję po zakończeniu konkursu.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Zacny humor. Zawsze podejrzewałem, że żydzi tych pejsów nie noszą jedynie ze względów estetycznych. ;)

Jesteś pisarzem? Mień się najlepszym. Ale nie jesteś nim, póki ja jestem w pobliżu. Masz wątpliwości? To włóż rękawice, sprawdź z czego jesteś ulepiony. Zacznij wymierzać ciosy za to w co wierzysz. Boksuj w klawiaturę, na litość boską!

Nikt nie pochwalił Cię za “żenadometr”. A to przecież tak nieodzowne słowo w dzisiejszych czasach… ;)

Ale ten model jest źle wyskalowany. ;-)

Babska logika rządzi!

No tak, jest wyskalowany na miarę naszych czasów ;)

Dzięki za czytania. ;)

 

Ale ten model jest źle wyskalowany. ;-)

To ja się z Nimrodem zgodzę. Niektóre kabarety są zdolne by mi wskazówkę przekręcić, tak jak zdolny mechanik przebieg w bitym samochodzie. 

Jako człowiek się boję i chwalę taki zacny tekścik :)

https://www.facebook.com/Bridge-to-the-Neverland-239233060209763/

Robot, będący jednocześnie żydem ubawił mnie setnie. Napisane świetnym stylem, czytając jakbym wręcz słyszała głos narratora. A babomat z okienka to wisienka na torcie.

Prawdziwa pocztówka z wakacji.

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Miałem spory problem z oceną tej pocztówki. Pojedyncze zdania i elementy bardzo mi się podobają, ale zebrane w całość… nie dają aż tak mocnego efektu. Może dlatego, że jest tego wszystkiego za dużo? Zgrzyta mi przejście między pierwszymi dwoma akapitami. Dalej też podobnie, zdania nie przechodzą płynnie z jednego w drugiego.

Ale te pojedyncze sformułowania należy pochwalić. Żenadometr, babomat, Czipuś, Robotopia, Czipuś – ładnie, fajnie, ciekawie. Ogółem podobało mi się, choć czegoś zabrakło. Klik. 

Podobało mi się bardzo. Oryginalny pomysł i jego wykonanie. PS wprowadził dodatkowy akcent humorystyczny na odprężenie ;) Podobały mi się imiona i nawet to nawiązanie do Dicka ze wstępu (samo zdanie tak mi zapadło w pamięć, że powtarzałam je sobie przez kilka dni). Bardzo udana pocztówka. U mnie byłeś na piątym miejscu.

 

PS. Ja też nie znoszę kabaretów.

No co Wy?! Kabarety są śmieszne. Te śmieszne. ;-)

Babska logika rządzi!

Tylko żeby znaleźć ten śmieszny trzeba się przebić przez kilka ton gnojówki ;) To znaczy, o ile takowy istnieje.

Tak jak zapewniałeś, koncert i następujący po nim pokaz grup kabaretowych okazał się antyrozrywką mym obwodom uwłaczającą. Poziom człowieczych żartów, które falami radiowymi pejsakami odbierałem, wybił mi wskazówkę żenadometru poza dopuszczalną skalę. – Świetny fragment! Ja także podzielam zdanie nadawcy pocztówki :D

Pomysł fajny, śmieszny, ale cała kartka trochę nie trzyma się kupy – zgadzam się z Funem co do przejścia między akapitami. Mimo to tekst przeczytałam z przyjemnością i dobrze wspominam :)

 

Te śmieszne. ;-)

Znajdź taki!

 

@fun, cykloskdfosdmfoismfdo

Rozumiem zarzuty i też czuję, że tekst jest lekko “toporny” jeśli chodzi o rytm i melodyjność zdań. Ale potraktowałem pocztówkę jako “jednostrzałowca” i mówiąc szczerze, to wracać mi się do niej (z poprawkami) nie chciało. ;)

 

@kam, Pietrek, śniąca

Kłaniam się. ;)

No, mam parę kabaretów, które lubię: Neonówka, Kabaret Moralnego Niepokoju, Ani Mru Mru…

Babska logika rządzi!

No dobra, jest taki jeden, właśnie Ani Mru Mru.

No, zabicie smoka jest niezłe. ;-D

Babska logika rządzi!

Widzę tu mieszankę plusów i minusów. Jakkolwiek to zabrzmi, Żyd zawsze dodaje kolorytu. To fajny i dobrze wykorzystany, przez wplatanie akcentów, pomysł, żeby tak utożsamić robota. Jednak, z drugiej strony, pomysł z torturami kabaretem jest oklepany. Nie czytało mi się też płynnie, ale za to mocny dopisek.

Fajne :)

Robo-Żyd przywodzi trochę na myśl golema : >. Jest w tym Czipusiu coś fajnego, budzącego autentyczne zaciekawienie. Tylko fabuła na mój gust nieco zbyt abstrakcyjna. 

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Nowa Fantastyka