- Opowiadanie: JuliuszMaretzky - Wiatr we włosach

Wiatr we włosach

Tak mnie jakoś wzięło na włosy. Wspomnienia o pięknych, połyskliwych falach spływających na moje ramiona szybko zmieniają się w irytację, gdy nie ma już za co się wytargać podczas prób skupienia nad nauką na jutrzejsze kolokwium...

Oceny

Wiatr we włosach

Stukot kół na krzywych torach drażni bębenki, ale nie zważam na to. Czuję pęd wielotonowej maszyny, wiatr rozwiewa moje długie, kasztanowe włosy. Czuję, że żyję. To wspaniałe, móc siedzieć w pociągu, przy oknie, wystawić na zewnątrz głowę, pozwalać, by niewidzialne palce tworzyły najwymyślniejsze fryzury.

Ale… to przecież nie koła. To kopyta dudniące o gościniec.  I ja, w siodle, czując jak wiatr bawi się peleryną mojej bujnej grzywy…

Ocknęłam się. Wcale nie pędzę wspaniałym pociągiem, ani konno, na grzbiecie rumaka czystej krwi arabskiej. Wszak koleje istnieją tylko w legendach. Dosiadam zwykłego, pospolitego smoka.

I, do cholery, przecież nie mam już włosów…

Koniec

Komentarze

Ech, dać się ponieść… pomarzyć, powspominać, zapomnieć o łysinie…

 Bardzo porządny drabble z należycie zaskakującym finałem. Przeczytałam z prawdziwą przyjemnością. ;D

 

ani konno, na grzbie­cie konia czy­stej krwi arab­skiej. – Powtórzenie.

Proponuję: …ani konno, na grzbie­cie rumaka czy­stej krwi arab­skiej.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Też chcę zwykłego, pospolitego smoka!

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

O, co za końcówka. Chyba coraz bardziej przekonuję się do drabbli ;)

Powodzenia na kolokwium :)

Dziękuję, dziękuję :)

Co do propozycji zmiany, przypomniał mi się Osioł:

 

“Nie wiem, czy załapałeś, ale zostałem nazwany rumakiem! Czemu nie ogierem?”

 

Ale ogier jest płci męskiej, rumak natomiast to… koń.

A koń, jaki jest, każdy widzi ;-) Zmieniam więc.

Czyli wszystko się zgadza, tylko nie na Placu Czerwonym, a na Placu Lenina. Nie w Moskwie, tylko w Stalingradzie. Nie samochody, tylko rowery. I nie rozdają, a kradną. ;-)

Babska logika rządzi!

Drabble bardzo mi się podobał :) Tak mało słów, a tyle przewrotnej treści. Pozdrawiam.

Zaskakująco dużo twistów jak na takiego króciaka. Podobało mi się.

Bardzo mi się… Zwłaszcza że włosów też mi jakby ubywa, a i smok się gdzieś zapodział…

Czy to jest sygnaturka?

Finklo, uwielbiam tę anegdotkę :D

 

Fajne :)

Lenah, ogólnie pytania do Radia Erewań bywały niezłe. ;-)

Babska logika rządzi!

Kurczę, dzięki wszystkim. Nie spodziewałem się aż tylu pozytywnych opinii :D

Cześć.

Już tłumaczę, czemu mi się nie podobało.

  1. Interpunkcja zła. Jeśli tekst ma mało wyrazów, a mimo to z łatwością znajdę kilka błędów interpunkcyjnych, to słabo.
  2. “I ja, w siodle, czując jak wiatr…”. Czyli “i ja, czując, jak boli mnie noga”? I na pewno nie “i ja, czujący, jak boli mnie noga”?
  3. Gdybyś połowy przedmowy nie poświęcił na włosy, to być może ostatnie zdanie tekstu byłoby zabawne. A wyszedł z tego kolejny objaw frustracji. OK. Ale nie czytam tekstów dla objawów frustracji.

Gdy wymyślę sygnaturkę, to się tu pojawi.

Włosy chyba lepiej wyszły…

Przedmową psujesz pan twisty.

 

Edit: Nawet mi się rymło.

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Okej, postaram się o tym pamiętać. Taką mam wadę niestety, że za dużo gadam…

Jeśli chodzi o punkt 2. to poprawka niezbyt mi brzmi: “czująca, jak wiatr bawi się”. Nie wiem, jakoś… nie.

A co do interpunkcji, to gdzie konkretnie?

O mój Potworze Spaghetti, toć to dobry drabble jest.

Zabawne. Spodobał mi się znacznie bardziej, niż mordowanie nieszczęsnych chomików. Dziękuje za mile spędzone kilkanaście sekund, Juliuszu. Mam nadzieję, że kolokwium poszło dobrze.

"Nie wierz we wszystko, co myślisz."

Dziękuję za kolejną miłą opinię :)

Chomik nie został zamordowany, a zutylizowany. Nigdy nie dowiemy się, czy umarł. Normalny to on nie był, jak Murdoc z MacGyvera ;-)

A co do kolokwiów (były dwa…) to to, na które się uczyłem, poszło średnio (angielski :/), a liczby zespolone + struktury algebraiczne straciły pół punkta za to, że zapomniałem w dwóch miejscach o współczynniku urojonym. Także spoko :D

Drabble przeczytany, ale jakoś mocno nie uśmiechnął. Tym niemniej był na dobrej drodze. Chyba zabrakło czegoś wyraźniejszego z włosami w trakcie, by puenta zabrzmiała mocniej :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dobra droga to połowa sukcesu ;-)

Nowa Fantastyka