- Opowiadanie: trico - Łowca wampirów

Łowca wampirów

Sto słów o bardzo starym przedstawicielu bardzo starego zawodu :)

Oceny

Łowca wampirów

Kozłowski skończył ostrzyć osikowy kołek. Z niemałym trudem, przy pomocy konopnej liny, wciągnął go wraz z obciążnikiem pod sufit. Następnie przywiązał linę do drewnianej dźwigni.

Zasady cechu Łowców nakazywały kilkukrotne upewnienie się, czy delikwent rokuje na przemianę po śmierci. Nigdy nie zastawiał pułapek, gdy nie miał stuprocentowej pewności.

 “Dobra robota”  –  pomyślał i wyszedł w noc popatrzeć na gwiazdy.  

 

– Co my tu mamy?  –  komisarz spytał lekarza.

– Facet nie miał lekko. Gdy tylko położył się do łóżka, drewniany kołek przebił mu serce, a ostrze schowane w materacu odcięło głowę.

Komisarz spojrzał w dokumenty.

– Kozłowski – przeczytał z namysłem. – Nic mi to nie mówi.

 

Koniec

Komentarze

Ale żeby tak sam na siebie :-)

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

 Mytrix –  Etyka zawodowa, poczucie obowiązku… Dzisiaj to rzadkość :)

 

Dzięki za odwiedziny.

 

Edit: Przypomniał mi się przypadek milicjanta, który doniósł sam na siebie :)

Fajny pomysł. To znaczy może i to gdzieś było (szczególnie w klimatach zombie gdzie zarażeni ale jeszcze nie przemienieni sami się eliminują, bądź proszą kogoś o pomoc), ale podane fajnie.

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Sympatyczne :) Ale czy nie prościej było po prostu zostać na zewnątrz w czasie wschodu słońca? :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Po przemianie raczej dobrowolnie na słońce by nie czekał :)

 

Dzięki za komentarz.

O! Bardzo profesjonalne podejście do sprawy. ;)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Regulatorzy –  No cóż, stara dobra szkoła ;)

 

Dzięki za komentarz.

“Dobra robota”

W rzeczy samej :)

Lenah – dziękuję :)

Ładne. Umiliło mi ten kawałeczek czasu, poświęcony na czytanie. A i zaskoczenie na końcu było. 

Przede mną ugnie się każdy smok, bo w moich żyłach pomarańczowy sok!

Soku – dzięki, że zajrzałeś ;)

Podoba mi się. Idealny przykład postępowania według absolutnych zasad etycznych. :)

Pan Turkuć – cieszę się, że się podoba :)

 

Pozdrawiam.

W pierwszej chwili nie zajarzyłam, ale pomysł ciekawy. :-)

Babska logika rządzi!

Finkla – dzięki, że zaciekawiło. Taki rebus mi wyszedł niechcący ;)

Niezłe.

Dzięki za komentarz, Zygfryd89 :)

Nowa Fantastyka