- Opowiadanie: Blue_Ice - Atak dronów zaskoczył warszawskich drogowców

Atak dronów zaskoczył warszawskich drogowców

Lekkie drabble o zabarwieniu s-f … a nieczęsto mi się zdarza tak zabarwiać.

Oceny

Atak dronów zaskoczył warszawskich drogowców

 

Pewnego przedwczesnego ranka z mieszkania mgr Anki Bigos przez niedopatrzenie oraz uchylone okno wyleciał rój bionicznych os. Niszczycielki plastiku obsiadły palmę i wbiły żądła w dzieło sztuki, wpuszczając weń rozpuszczalnik. Liście spłynęły po drzewie jak zegary Dalego. Znikąd wyskoczył tłumek skandujący: „Nie niszczyć zieleni!”, a spod ziemi wyszli kontr-demonstranci z hasłem: „Nie podcinać skrzydeł technologiom przyszłości!”. Rondo de Gaulle'a całkowicie się zablokowało, wyczerpane osy dogorywały w zielonej kałuży, zaś roztrąbione auta obudziły Ankę. Kiedy roztargniona doktorantka zobaczyła skutek niedomknięcia puszki pandory, natychmiast wskoczyła w buty ze skóry gekona i popędziła zrobić sobie selfie na szczycie palmy, zanim odrosną jej liście.

Koniec

Komentarze

Faktycznie, lekki drabbel ;) Nie rozśmieszył mnie za mocno, może zbyt cynicznie patrzę na takie sytuacje, ale trudno odmówić trafienia w punkt z opisem reakcji mieszkańców i jednostek na przedstawioną sytuację :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Jest jakiś pomysł, ale jakoś nie powalił. Wydaje mi się, że z tych os dałoby się więcej wycisnąć. Może niekoniecznie miodu… ;-)

Babska logika rządzi!

@NoWhereMan – dzięki za odwiedziny i zrozumienie trafienia :)) Protest protestem stoi i protestem pogania ;)

@Finkla – dzięki za komentarz; w tym tekście cisnęłam tylko do setnego słowa, skupiając się na obaleniu palmy oraz pewnym zjawisku społecznym ;) I żeby nie było: lubię to zawadiackie drzewko i nie życzę mu takiego losu!

 

Pozdrawiam!

To może i władza słusznie troszczy się o ograniczenie liczby demonstracji? ;-)

Babska logika rządzi!

… nie, wróć: na dwóch zjawiskach. Przynajmniej. :D

M.

A mnie się podoba. Przewrotne. (a palmy tej nie znoszę :p)

... życie jest przypadkiem szaleństwa, wymysłem wariata. Istnienie nie jest logiczne. (Clarice Lispector)

Jak to? Nie lubicie, jak ktoś robi kokosy w Warszawie? ;-)

Babska logika rządzi!

Absurd w dobrym gatunku, co u Ciebie, Blue_Ice, jest chyba oczywiste, zawsze mnie bawi. ;D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

A ja w Warszawie się co prawda urodziłem, ale jej nie znam :-( Blue skoro cisnęłaś do 100 to trzeba było zrobić na 50. Demonstranci i kontrdemonstranci śmieszni, reszta jest bo jest ;P

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

@Finkla – każda władza troszczy się o wiele rzeczy, żeby władzą pozostać ;) … o ograniczeniu liczby demonstracji nie słyszałam. Co do kokosów, to chyba jednak raczej gniją w zarodku, czy raczej pączku, bo z mojej perspektywy jakoś ich nie widać ;) Może jeśli bym włożyła buty ze skóry gekona… i okulary… ;)

@fleurdelacour – dzięki :) Ja ją znoszę i lubię, chociaż mi się nie podoba ;) … ale na pewno pasuje do nazwy ulicy Aleje Jerozolimskie, bo klimatem ciepłym powiewa.

@regulatorzy – witam wiosennie i dziękuję za docenienie! :) Staram się trzymać poziom absurdu wysokim jak palma… a nie, przecież mierzę wyżej :D

@mytrix – (ś)cisnęłam do stu, a nie rozszerzałam do stu. “Reszta” jest, bo miałam coś więcej do powiedzenia. Nie było moim zamysłem wywoływanie salw śmiechu każdym słowem :)

 

Pozdrawiam wszystkich w trzeci dzień wiosny kalendarzowej :) :) :)

 

Ach, Blue, na opak zrozumiałem ^^ nie mówię, że w reszcie nie było nic więcej do powiedzenia, tylko ja tego nie wyłapałen lub do mnie nie trafiło :(

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

A nie było jakiejś ustawy o zgromadzeniach? Bo i bajzel się robi z demonstracjami, trzeba to jakoś uporządkować. ;-)

Babska logika rządzi!

Staram się trzymać poziom absurdu wysokim jak pal… a nie, przecież mierzę wyżej :D

Blue_Ice, pomyślałam o palu Tuhajbejowicza i… nie, na pewno nie. Poziom Twojego absurdu sięga daleko wyżej. ;D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Mytrix, ależ nie szkodzi. W końcu nawet syreni śpiew nie do wszystkich dociera, a co dopiero moje skromne, palmowe stusłowie ;)

Finklo, szczerze – nie wiem. Jeśli chodzi o porządkowanie, to póki co widzę głównie przepychanki związane z określaniem ich liczebności, bo każdy liczy jak mu wygodnie. Ale ja polityką zajmuję się w stopniu, który bym określiła jako niezbędne minimum. Góra sto słów dziennie ;))

Regulatorzy… zupełnie mnie rozregulowałaś tym komentarzem :D … ale dzięki, bo dzięki Tobie zaraz skorygowałam tę iście kabaretową wtopę (dobrze, że dotyczyła komentarza, a nie drabble). Skróciłam palmę do pala z kropkami i wyszedł… pal :) On naprawdę wyszedł, aż nie mogę uwierzyć! A ja nawet go nie zauważyłam – a to pewnie dlatego, że nie pomyślałam o Tuhajbejowiczu :P :D Nie ma to jak utonąć we własnym absurdzie. A z drugiej strony… w moim drabble tak się właśnie dzieje, że palma zostaje zredukowana do pala… czyż nie? Uff…

Ależ tak, tak właśnie się dzieje! ;D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Jeszcze mógł być sztywny pal Azji. Nie, jakby nie kombinować, wracamy do Tuhajbejowicza… ;-)

Babska logika rządzi!

No tak. To chyba nawet Mytrix proponując mi (jako rzekł – wskutek nieporozumienia) 50 słów (trzeba uważać, bo teraz liczba 50 prowokuje śmiałe skojarzenia), że można ścisnąć jeszcze mocniej i sprowadzić wszystko do pala :) … :)

I

 

 

 

 

 

 

Ależ ja cały czas miałam na myśli pal, na który Azję nanizano, a nie ten Azjowy osobisty! ;D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Dobra, dobra, Reg, nie z nami te numery… ;-)

Babska logika rządzi!

OK, Finklo, zostawiam Was z Waszymi numerami i oddalam się dyskretnie, bo zdarzy się, że jeszcze coś palnę. ;D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Tak, tak, nie balujmy już z tymi palami, bo zaraz nam palma odbije ;) … albo nas spałują za demonstrowanie :)

Pal licho zapalczywe wpadki, jaka zabawa zacna! ;-)

Babska logika rządzi!

Też prawda, a w końcu gdzie pal, tam może być i wpadka. Najlepiej nie palić, to nie będzie dymu :P

Palta nie tu, palta w szatni. ;-)

Babska logika rządzi!

Uśmiechnęło :)

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

Ech… ta palma. Absurdalny, niezły drabble. :)

@Finkla – a szatniarz płakał jak palił ;)

@jeroh – dawno się nie czytaliśmy! :) Miło mi – i również się uśmiecham :)

@Blackburn – dziękuję Ci, i pozdrawiam :)

 

A tak (atak) jeszcze co do palmy, to jest obecnie zmokła, zziębła i trudnopalna … :)

Nie rozśmieszyło mnie jako całość, ale ten fragment bardzo mi się spodobał:

przez niedopatrzenie oraz uchylone okno

: )

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

@Nevaz – dziękuję, też mi się to podoba ;))) A co do rozśmieszania…Miało być lekko i przewrotnie. A czy śmiesznie? Nie zależało mi jakoś szczególnie na tym efekcie.

Nowa Fantastyka