- Opowiadanie: Eufemia - nie ma

nie ma

Usuwam i jeszcze raz dziękuję.

 

Dyżurni:

ocha, domek, syf.

Biblioteka:

gwidon

Oceny

nie ma

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Koniec

Komentarze

Jeśli to rozdział pierwszy, to w tagach powinnaś zaznaczyć, że to fragment.

Czytałaś przed wstawieniem na portal chociaż raz? Pełno błędów, powtórzenia, kompletny chaos w przecinkach.

Liczby zapisujemy słownie, nie stosujemy skrótów np. 7 min – piszemy: siedem minut.

No i na końcu “puki” powinno być “póki”.

Bardzo kiepściutko.

 

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Hmmm. Nie jest dobrze.

Wypadałoby oznaczyć tekst jako “fragment” skoro to jeden rozdział, nie zamknięta całość.

Najbardziej czego nie lubiła to sprzątać.

“Najbardziej nie lubiła sprzątać” albo “To, czego/ czynność, której najbardziej nie lubiła, to sprzątanie. A i tak połączenie “najbardziej” z “nielubieniem” jakoś mi słabo brzmi. Bardziej by mi pasowało “najbardziej nienawidziła” albo “najmniej lubiła”.

Wchodziła do pokoju ustawiała na 2 minuty mechanizm, zamykała drzwi i czekała.

Liczby słownie. Przecinek po “pokoju”. Ustawiała mechanizm czy nastawiała jakiś minutnik?

Od kiedy sprzątał robot zko polubiła sprzątanie. W niewielkim pomieszczeniu zko unosił się na wysokość metra wprowadzał powietrze w wirowanie.

Nie wiem, czym jest zko, ale to pół biedy. Dziwnie wygląda zapis skrótu małymi literami. Jesteś pewna, że nie lepiej będzie dużymi?

Po 7 min wszystko się zatrzymywało pojemnik w dziwnym odkurzaczu się napełniał i Wakiwia mogła znowu wejść do pachnącego pokoju.

O min już pisała Bemik. Poprawiaj wskazane błędy. Przecinek po “zatrzymywało”. Ustawiała na dwie minuty, a zatrzymywało się dopiero po siedmiu?

Nie było kurzu w powietrzu, za to jest lekka bryza zapachu lawendy.

Dlaczego zmienia się czas? Bryza w pokoju?

 

A to dopiero jeden akapit. No, dalej sama.

Babska logika rządzi!

Przykro mi to pisać, ale ten fragment nie powinien ujrzeć światła dziennego. To z pewnością jeden z najgorzej napisanych tekstów, jakie miałam nieszczęście przeczytać na tym portalu.

Niektóre błędy wypisałam, ale tak po prawdzie, do poprawy jest tu wszystko, dosłownie każde zdanie.

Eufemio, nie chciałabym Cię zniechęcać do pisania, ale sugeruję byś na jakiś czas zawiesiła próby literackie i najpierw dobrze poznała zasady rządzące językiem polskim. No i dużo, naprawdę dużo czytaj.

 

No dobra ko­niec tego le­niu­cho­wa­nia!- po­my­śla­łam… – Brak spacji przed dywizem, zamiast którego powinna być półpauza.

 

po­my­śla­łam spi­na­jąc swej brą­zo­wo– bor­do­we włosy. – …po­my­śla­łam spi­na­jąc swe brą­zo­wo-bor­do­we włosy.

Czy zaimek jest niezbędny?

 

Jej pra­wie dwu me­tro­wa syl­wet­ka… – Jej pra­wie dwume­tro­wa syl­wet­ka

 

Sztu­ce świa­tło w po­sta­ci kuli umiesz­cza­nej w oknie zga­sło. – O co tu chodzi???

 

Teraz stała na ko­ry­ta­rzu przy luku i pa­trzy­ła w dół na te tłumy. – Skąd nagle wzięły się tłumy?

 

Cią­gle się prze­mie­sza­li po ogrom­ny placu we wnęce skal­nej. – Jak wielka była skalna wnęka, skoro mieściła ogromny plac?

 

widać em­ble­ma­ty w tych ko­lo­rach co świa­tła. Lu­dzie zwi­ja­li się w kłę­bek, a em­ble­ma­ty się po­więk­sza­ły i ota­cza­ły po­stać wła­ści­cie­la em­ble­ma­tu. – Powtórzenia.

 

Wa­ki­wia nie była w polu dzia­ła­nia roz­dziel­ni­ka . – Zbędna spacja przed kropką. Ten błąd popełniłaś wielokrotnie.

 

Wszy­scy miesz­kań­cy kon­cer­tu­ją się na jej ra­to­wa­niu. – Byli muzykalni? ;-)

Pewnie miało być: Wszy­scy miesz­kań­cy kon­cen­tru­ją się na jej ra­to­wa­niu.

 

aby robot nie prze­rwa­ła mon­ta­żu. – Literówka.

 

dziew­czy­na ze­sko­czy­ła z pół ob­ro­tu. – Czy to znaczy, że dziewczyna była na półobrocie?

 

Do­sko­na­le skro­jo­ny kom­bi­ne­zon po prze­ci­śnię­ciu gu­zi­ka na ra­mie­niu… – Literówka.

 

zmie­nił kolor z sza­re­go ozna­cza­ją­ce­go, że pra­cow­nik nie jest na dy­żu­rze na boro . – Boro – jaki to kolor? Zbędna spacja przed kropką.

 

Kiedy wskaź­nik zmie­nił kolor na po­ma­rań­czy… – Kiedy wskaź­nik zmie­nił kolor na po­ma­rań­czowy

 

Była kom­plet­na cisza. Sły­chać tylko było de­li­kat­ne stu­ka­nia łą­czą­cych się ele­men­tów. – Skoro było słychać stukanie, nie było ciszy, a już na pewno nie była ona kompletna.

 

Po­cho­dził on z kilku sta­no­wi­skach dalej.To… – Brak spacji po kropce.

 

jego kon­cen­tra­cja spadł i czas na wy­mia­nę. – Literówka.

 

Nagle może było za­uwa­żyć białe świa­tło tor, po któ­rym po­ru­sza­ła się kula Ma­ta­sa. – Co Autorka miała nadzieję wyrazić tym zdaniem?

 

po tym cha­rak­te­ry­stycz­nym nosie. Świet­nie się kom­po­no­wa­ła na sy­me­trycz­nej twa­rzy. – Miała nos rodzaju żeńskiego?

 

Przy­ci­sną guzik… – Przy­ci­snął guzik

 

Zo­ba­czy­ła kule nad sobą. – Literówka. Chyba że zobaczyła wiele kul.

 

Jak za­wsze ja­skra­wo zie­lo­ny ze sto­no­wa­nym ka­skiem.Jak za­wsze ja­skra­wozie­lo­ny, ze sto­no­wa­nym ka­skiem.

 

Na ekra­nach ka­sków po­wi­ły się ko­mu­ni­kat głosowy… – Komunikat się urodziły?

 

Miał kolor nie­bie­sko– ró­żo­wy.Miał kolor nie­bie­sko-ró­żo­wy.

 

Miało się wra­że­nie, że pla­ne­ta sam oczysz­cza po­wie­trze… – Planeta był rodzaju męskiego?

 

Uwa­ża­no, że puki nie wia­do­mo… – Uwa­ża­no, że póki nie wia­do­mo

 

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Dziękuję

 

 

Mogłaś zniknąć tekst, nie przeczę. Ale nie ciekawiej byłoby poprawić błędy i czekać na kolejne uwagi?

Babska logika rządzi!

Dziękuję za dobre słowo.

Pewnie byłoby ciekawiej, masz rację. Jednak nic w tym teście nie znaleziono dobrego. Nie warto poprawiać. To po co ma straszyć?

 

Eufemio, gdybyś pozostawiła tekst, przeczytaliby go pewnie inni i wskazali kolejne niedoskonałości. Może udzielili by dobrych rad. Miałabyś szansę poznać więcej opinii. A poprawiając błędy we własnym opowiadaniu, też się uczysz.

Mam nadzieję, że za jakiś czas zaskoczysz nas dobrym opowiadaniem. :)

 

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Dobre jest to, że próbujesz stworzyć coś własnego, zamiast rozwalić się przed telewizorem i oglądać jakiś odmóżdżający program.

OK, nie wyszło rewelacyjnie. Ale jakie masz doświadczenie? Twoja pierwsza wieża z klocków pewnie też nie wzbudziłaby entuzjazmu potencjalnych mieszkańców budowli. Chociaż rodzicie się cieszyli i bili brawo. ;-) A teraz potrafiłabyś zbudować przyzwoity co najmniej szałas. Trenuj dalej, podpatruj, jak robią to inni, eliminuj usterki i będzie lepiej.

Babska logika rządzi!

Dziękuję za słowa otuchy. Najważniejsze opinie poznałam.

Jednak po słowach : “Przykro mi to pisać, ale ten fragment nie powinien ujrzeć światła dziennego. To z pewnością jeden z najgorzej napisanych tekstów, jakie miałam nieszczęście przeczytać na tym portalu. “  nie powinnam nic zamieszczać.

Muszę przyznać, że imponujesz mi Finkla. Jesteś osoba życzliwą, dziękuję. Nie dociągnięcia techniczne zawsze można poprawić. Jednak nadal uważam, że oceny były słuszne. Wprawdzie nie odnosiły się do fabuły. (Widocznie też była mało ciekawa.)

Widzisz, z błędami stylistycznymi jest jak z szybą wystawową – jeśli jest popękana albo niesamowicie brudna, to nie widać, co za nią leży. :-)

Babska logika rządzi!

Przepraszam, Eufemio, powinnam wyrazić opinię nieco oględniej, ale cóż, mleko się rozlało. Przepraszam.

 

Ciekawi mnie, i nie jest to żadne wścibstwo, czy jeszcze chodzisz do szkoły i czy polski jest językiem, którym posługujesz się na co dzień?

 

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Świetne porównanie Finkla!

Nie przepraszaj! Jak się ma rację to się ma i już! Będzie mniej grafomanii.

A mnie "Nie Ma" i puste pole rozbawilo ;) tekstu niestety nie zdążyłem zobaczyć ;D

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

E.. nie ma czego żałować poczytaj recenzje.sad

Wiesz, jak to jest ze łzami? Możesz się o nie poślizgnąć. Z całą pewnością nie pomagają w parciu do przodu. Więc ocieramy, najlepiej wełnianym rękawem, i ciśniemy te literki dalej ze świadomością, że mamy na tyle twardą dupę, że żadne potknięcie nas nie zatrzyma.

Nie ma w sumie ważniejszej lekcji, jaką możesz stąd wynieść.

 

A użalanie się w sposób, w jaki to robisz, przywołuje na myśl trollo-prowokacje (o którą nie śmiem nawet podejrzewać! Słusznie, prawda?). Taką nadmierną egzaltacją tylko niepotrzebnie kłuje się sumienia osób, które starały się pomóc (czasem tylko nie zawsze dobierając odpowiednie środki – nikt nie potrafi robić tego w sposób bezbłędny za każdym razem). Pokazano Ci, nad czym popracować – czasem między wierszami, czasem musisz rozgrzebać komentarz i wziąć tylko to co uznasz za przydatne. Należy to tylko zrobić inteligentnie. Czego więcej chcieć? :P

 

Właściwie, motywujące śpiewki są nudne. Mocno wierzę w przekaz humorystyczny. Stąd zarzucam linkiem. Traktuj z przymrużeniem oka ;). https://www.youtube.com/watch?v=UYKKQn3WXh0

 

EDIT: Tak sobie właśnie pomyślałem, że gówniarz jestem, a staram się mówić o twardym tyłku (jakkolwiek to teraz brzmi) i jakieś śpiewki rzucam. Pora chyba odlecieć od klawiatury komentarzowej i wrócić do pisania, bo świergoczę bez sensu ;).

Nowa Fantastyka