- Opowiadanie: Cień Burzy - nowa Przygoda Heroesa Herakleksa W Zabytkowej Grecji

nowa Przygoda Heroesa Herakleksa W Zabytkowej Grecji

Czeeeeeeeść wam! Jestem piotrek i Postanowiłem że pokarzę wam próbkę mojego talentu, bo zamierzam zostać sławnym pisarzem i słyszałem że musze sie zadawac z takimi jak wy, żeby wyprasować sobie nazwisko i stać sie znanym i popularnym i lubianym. No to jestem, a wy teraz podziwiajcie, chwalcie w komciach i dawajcie mi oceny, ale takie wysokie tylko 5 i 6 bo mniejszych nie chcę bo to bezsensu dawać takie oceny wogóle. Ja bym wam takich nie dawał.

 

Nie chce zdradzać za dużo, bo potem nie kupicie mojej powieści (jak ją już zakończę i wydam a to szybko idzie bo pisze po kilka stron dziennie i czasem kilka w nocy), więc zdradze mało- jedną przygodę pierwszą i krótką, ale bardzo fajną, mówię wam!

 

Acha i zmieniłem personifikacje Bohatera by mnie żaden tam grek nie oskarzył o plakatowanie.

 

Pokój!

 

P.S.

Do wszystkich fajnych lasek:  moje gg 1234567 <3 <3 <3 <3 !!! :))))

Dyżurni:

ocha, bohdan, domek

Biblioteka:

Emelkali, gravel, regulatorzy

Oceny

nowa Przygoda Heroesa Herakleksa W Zabytkowej Grecji

Heroes Herakleks szedł przez Zabytkową Grację tak prędko że już właściwie biegł szybkim jak wiatr biegiem. Ale tak naprawdę to nie biegł bo nie lubi biegać. A zwłaszcza kiedy nosił na plecach dwa wielkie japońskie miecze zrobione z adamaszkowej stali ostrej jak maszynka do golenia albo i bardziej ostre jeszcze jak ostre papryczki Chile oraz z drzewa sandała z którego była zrobiona rączka do trzymania miecza bezpiecznie, obciągnięta skórką węża pytona. Razem z tymi mieczami nosił toporek na 2 metrowym kijku – który nazywał się Ruchatyną – i kusze, z której kiedyś rozstrzelał rodzinę wilkołaków i minetaura i strzały do niej. Cały magazynek 250 strzał ostrych tak samo jak jego miecze i jego siekiera bojowa.

Ponad to miał na grzbiecie ciężką rycerską zbroję płatową używaną do turniejów i wspaniały płaszcz, który ogrzewał go w nocy jak wełniany kucyk, i pomagał uchować się przed wrogami przed którymi i tak nigdy się nie ukrywał i nie chował bo nie musiał skoro się ich nie bał i zawsze zabijał wszystkich. A nosił to wszystko na barkach, bo były wielkie i barczyste. Miał dużo siły w plecach i w mięśniach w rękach i nogach. Brzuch i piersi też miał mocarne bo był synem Zeusa i miał nadludzką moc taką, że był silniejszy od muła którego miał z przyszywanym ojcem kiedy był mały i sadzili z tym wołem ziemniaki, żeby przeżyć ciężką zimę (termometry pokazywały kiedyś nawet -36 stopni i zawsze spadało dużo śniegu). Bo Zeus nie chciał Hereosa u siebie w zamku na olimpiadzie gdzie miał zazdrosną żonę która była paskudną i odrażającą wiedźmą (chociaż bardzo śliczną :) bo nie lubiła nikogo i nie lubiła też Herkleksa bo chociaż był dzieckiem jej męża Zeusa, to nie był jej dzieckiem tylko innej dziewczyny która na leżała, do rasy śmiertelników a nie nieśmiertelników.

No i tak więc Zeus nie chciał swojego syna na Olimpiadzie, więc wysłał do matki Herekleksa Hermesa (takiego jakby anioła ale ze skrzydłami w nogach nie przy plecach i małymi takimi a niedużymi), żeby zwiastował jej, że ma poślubić rolnika Jakuba i razem z nim wychowywać dziecko na normalnego człowieka, chociaż to się tak nie dało bo szybko się okazało, że Herakleks to prawdziwy Heroes i nie nadaje się do sadzenia ziemniaków i praktykowania roli ale do wyższych celi. A więc kiedy młody Herakleks dorosną i stał się dorosłym mężczyzną wyszedł z ojcowskiej roli, całując go czule, i już nigdy nie wrócił, bo był za bardzo zajęty. Ale tęsknił codziennie, i pisał listy. Nie wysłał ich jednak nigdy, bo był analfabetą jako biedny wieśniak którym był kiedyś i nie potrafił zaadresować koperty bo nie znał adresu. Postanowił jednak, że wróci w końcu do domu kiedy jego ojciec będzie na złożu śmierci i będzie czytał te glisty staruszkowi na głos, raniąc łzy na jego sędziwie zimne czoło trupa. Bo Herakleks nie wiedział, że jego przyszywany ojciec jest na niby a wiedziała tylko matka o tym, ale nic nie mówiła, bo się bała – jak ot matka. A matka Herakleksa była prawdziwą matką – polką więc bała się podwójnie i szczerzę. Ją też Herakleks kochał bardzo i tęsknił za nią codziennie od rana do nocy. Chyba, że się akurat bił, żeby zwalczać zło w iminiu dobra.

 

Pewnego dnia po południu koło godziny 17:45 albo i trochę później (zegar słoneczny mu się spóźniał], kiedy tak Heroes szedł przed siebie szukając jakiegoś zajęcia do robienia, które mógłby zrobić, nagle usłyszał brzydki wydźwięk wydobywający się z krzaków. Piski, chrumkanie i krzyk jednocześnie jakby wszystko na raz z jednego gardła się wydobywało.

Ocho pomyślał – potwór do zabicia. Zabiję go i zaniosę jego głowę do najbliższej wioski, a jej mieszczanie dadzą mi w nagrodę kilka dolarów i może jaką chętną dziewczę z dużymi balonami do macania!

– Wyjdź! – Ryknął.

– musze!?! – odryknął Potwór.

– Musisz!!! – ryknął znów Herakleks

– Ale ja nie chcę!!!! – zaryczał potwór

– Dlaczego?!? – potwór za skoczył Herakleksa, ale ryknął znowu.

– No bo ty mnie zabijesz! – zapłakał potwór:

heroes był znowu za skoczony, ale, potwora to mu się żal nagie stało.

– nie płacz! – ryknął znowu w krzaki, ale ciot bardziej łagodnie.– a może to ty mnie zabijesz?

– Ja ciebie! A za co?

– no w końcu jesteś złym potworem nie?

– a jak ci powiem, że nie jestem złym potworem i nikogo nie zabijam i nie morduję?

-no to pozwolę ci rzyć dalej, bo ja walczę tylko z złymi otworami, które pochłaniają ludzi i ich jędzą.

– no to ja jestem niezły i nie jem ludzi. – zapewnił potwór który w tym momencie za krztusił się kością i Heroes natychmiast poznał po dźwięku, że to kiść wieśniaka i potwór jest bardzo łzy, bo żre wieśniaków i jeszcze jest oszustem i kłamcą.

– Już ci nie wieżę ty kłamco!, krzyknął Heroes Herakleks, i wydobył swoje miecze i rohatynę którą zakręcił dwa kółka w lewo i odkręcił jedno w prawo i do góry też, tańcząc taniec dzikiego grafa. Wymachiwał kółka i ósemki szybko jak pocisk z Kałasznikova, bo chciał przestraszyć potwora, bo do tego służyły te tańce. No i udało mu się, bo potwór krzyknął ze strachu i umarł z odciętą głową, która odpadła od tułowia i spadła w krzywy w których potwór zmarł śmiercią nagą i nie spodziewaną, a mimo to bolesną, i powolną, bo był bardzo wytrzymały i nie było tak łatwo go zabić, chociaż bez głowy musiał w końcu odwalić kitę.

Heroes uniósł ciężki łeb bestii, ale tylko dlatego, że był on silny jak stu chłopów pańszczyźnianych i nie miał z tym kłopotu. Przyglądał mu się uważnie i szybko dostrzegł jego ładne oczy zamknięte na wieki długie włosy, zgrzebny nosek i ładną twarz kobiety. Ale widział też zęby ostre jak u żarłacza białego labo nawet wielorybiego i usta zaciśnięte w zło wrogim grymasie. Dostrzegał też odgłowione martwe zwłoki potwora, wyglądające jakby nie należały do potwora, tylko do zwykłego lwa, tylko ogromnego.

Sfinks pomyślał.

I miał rację miał, bo to rzeczywiście był sfinks. A skąd sfinks w Grecji? No przecież to bardzo blisko do starożytnego Egiptu, widocznie zabłądził. Może chciał po prostu wrócić do domu? Albo zjadł tego wsiura, bo był po prostu głodny. Herakleks serce miał miękkie po właściwej stronie i znowu poczuł żal bo mógł nie zabijać potwora tylko zabrać go do domu. Ale potem wzruszył ramionami, bo pomyślał, że bestii i tak już nic nie pomorze i zapakował jej głowę do foliowego worka, żeby się nie zepsuła, i poszedł do najbliższej wioski odebrać nagrodę i wyruchać jakąś chętną pannę.

 

 

Koniec

Komentarze

Wiesz Piotrek, że mi zaimponowałeś strasznie taka dogłębną wiedzą i znajomością starożytności odbywającej się w antycznością wypełnionej Grecji!

Bardzo fajnie i w wykwalifikowany sposób opowiedziałeś jak od dzieciństwa wychowywał się w rodzinie zastępczej i na połaciach pól kartoflami obsianych z mułem, o młodości w której sobie poszedł, bo rola była nie dla niego a potem miał przygody i Ty jedną opisałeś, przybliżając jeszcze bliżej potęgę i moc swojego bohatera chyba nie przypadkowo wybranego żeby o nim pisać.

Ujęło mi też bardzo mocno, z powodu charakteru jaki miał Herakleks, a to na sam przód że był dobrego serca z charakteru i nie rzucał się ze swoim wyposażeniem militarnym na wszystko co napotkał na swojej drodze żeby je zabić, tylko jak posłyszał, że Potwór w krzakach chrobocze to sobie najpierw kulturalnie porozmawiał z nim, a dopiero potem przystąpił do rzeczy.

Czekam na dalszego rozwiniętego jeszcze bardziej odcinka Twoich przygód!

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Oja, w mitologji chyba było cos podobnego, nie?

Nieźle to napisałeś piotrek.

Kupie twojoł ksionszke jak joł wydasz, bo mam jednego kolege co go nie lubie, a on mnie i mu dam. To może on mnie polubi a ja jego z wzajemnością. Chociaż bym wolał koleżankę, na pszykład taką co ty napisałeś, he he.

 

Jest kilka takich rzeczy co rozbiły bankomat, np.: zabytkowa Grecja, prawdziwa matką – polką co to bała się podwójnie i szczerzę.

 

Zazdraszczam talentu.

Czy to jest sygnaturka?

A nosił to wszystko na barkach, bo były wielkie i barczyste.

 

Powyższe mnie powaliło. Urzekająca opowieść. Znać prawdziwy talent! ;)

Sorry, taki mamy klimat.

Za minetaurą to ja już wim, że kupia. Jakgdybyś chcial, to pisz na mojego fona:123-456-798 (z siedem osiem dziewięć już było zajente, bo mama pytała, dobry numer, co nie mordeczko?) wyslij mi to tam esemesem, bo dobrze się czyta w androjidzie, to sobje przeczytam i wystawie ci dobrą recenzje, worth, nie? To do zoba.

Najlepiej pisałoby się wczoraj, a i to tylko dlatego, że jutra może nie być.

Oj, pietrek, pietrek, zazdraszczasz przygud temu Herkaklesowi, sie przygadaj, nie? Niebżydkoś opisoł, oj, niebżydko.

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

…poszedł do najbliższej wioski odebrać nagrodę i wyruchać jakąś chętną pannę. – To jak już wygra grafomanię. :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Część wam i fajnie, że sie wam podoba. Macie dobry gust i smak, wienc od razu widać, że to dobre, profesjonalne forum i ludzie sie tutaj znają wszyscy i rozumują na sztuce. Kwisatzu, wysłałem CI mms z drugą przygodą Herakleksa, ale nie podrywam cie ani nic po prostu dbam o fanóf. Ale o fanki bardziej, wiec jakby któraś też hciała to wysyłajcie mi numery telefonów albo piszcie na gg, najlepiej od razu ze zdjęciami, żebym wiedział czy jesteście ładne i może się umówimy? :)) Elemelkali (śmieszny nick trochę :))) ) – dzięki, ale wiesz, nie zazdroszczę Herakleksowi, bo nie muszę. Wkońcu żeby pisać takie zajebiaszcze przygody i wymyślić takiego bohatera jak mój, to tesz czeba być takim zajebistym :)), więc mu nie zazdroszczę. Zathcie, nie wiem co to za grafomania, bo to literatóra poważna, ale skoro mowisz, że wygram, to co mi tam chyba się zgłoszę :PPPP. tylko gdzie to?

 

Papatki i narty!

 

Pokuj!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

A mnie się wcale, a wcale nie podobało. I to nie dlatego, że musze sie odwdzienczyć za negatywny komentarz pod moim zajefajnym tekstem. Mitologia… pff. To jakaś kpina i parodia, nic tylko do kosza wyrzucic. Brak CI talenta piotrek. Powiniennes uczyć był sie od lepszych od siebie. :PPPP

 

;)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Aótorowi pszydała by sie bliższa znajomość z Polskim. Wogule sie nie podobało, wiec oceniam na 6. No morze jedno zdanie było: “-no to pozwolę ci rzyć dalej, bo ja walczę tylko z złymi otworami, które pochłaniają ludzi i ich jędzą.“

ty, morgana, to siem w ogolę nie z nasz, wiec sieć cicho! sama piszesz jakieś głupłoty o magikach z gimnazjum, co tego nikt nie czyta i nie lubi i nie moze sie podobac, bo to jakies takie głupie i dla dziecek z pszeczkola dobre vhyba :PPPP a ie dla poważnych lodziów jak ja, a z mitologi sie wyśmiewujesz, hoc na tym to wyrośli nasi rodzice dziadkowie i wszyscy w ogole od poczatku siwita i cywilizacji i to jest właśnie prawdziwa literatura. yes (nauczyłem sie juz robic kolorowe emocie winkyesyes:))) ) Wiec ty mi tu nie mów co jest kpinom.

 

Pokój

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

piotrek a co chodzi z tym pokuj

Nie obrazaj moich magikow piotrek! Nie znasz sie widać żeś mugol i tyle. Co sie na magikach nie zna! O!

 

Werweno, pokuj to jego pseudonim literacki. ;P

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

morgano ty to jakaś dziwna jestes – to 89 to czynnik twojego Iloczynu inteligencji co!? ;)))

mój pseudonim literacki to cien buży (mama mi go wymysliła, wiec sie nie śmieć::)))) :PPP] a nie pokój.

pokoj to stond że lofciam ludzi i zwierzenta i chciałbym, żeby wszyscy byli szczesliwi i radośni i na Świecie nie bylo wiecej wojn i kazdy sie cieszyl, a zwłaszcza ci którzy bedą czytali moje ksiożki. A nawet takie wredne dziewczynki jak morgiana, to chce, żeby były szczesliwe.

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

aha:

pokój!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

To dobrze, że chodzi o nie wojne, bo jak pisałeś pis – bo pisaleś pis tylko nie tu, tylko gdzie indziej, to myślałem, że agitujesz…

Czy to jest sygnaturka?

Na żecz Jądrosława? Opipiał?

 

Od politykuf i całego tego burdlu to mnie odrzuca jak muche od gówna!

 

Pokuj!

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Pienkna i poóczająca lektura wbijająca czytelnika w świat Starorzytnej Grecii bardziej niż stalowy stanik wojowniczej Xeny się w jej mleczne jabószka. No i durzy plus dla burzy za pasyfistyczne posłanie.

”Kto się myli w windzie, myli się na wielu poziomach (SPCh)

Jeny ale że nada. Gościu jak się na znasz różanych rzeczach to niebie sz sie za psa nie.

Adamaszkowa stal? Kot ci takich pierdów naopowiadał? Adamaszek to jest taka wełniana dzianina a nie żaden hevy metal. Weź, zo Staf pisanie modrym kobietom, takim jak Morgana a sam skon centruj sie na zabijaniu sfinks ów żaby miały o czym pisać.

Zegar słoneczny się nie spóźnia. Jak nie wieży sz to spytaj faceta od gegry. No chyba, że go Jozue poprosi. Albo zmieni czas na letni czy zimny, nie pamiętam który.

Babska logika rządzi!

Klasyczna, cudna opowieść przywodząca mi na myśl “Iljadę” Homara, tyle że w antycznej Grecji. A te walki potworów trochę jak z “Wiedźmina”, gdzie też wiedźmin polował na potwory w towarzystwie barda i rozterek moralnych. U CIEbie barda nie było, ale i tak było fajnie, bo cały tekst był jakby muzyką, a Ty bardem.

Alex (zupełnie jak ten pies z serialu o psie policjaancie – chłechłe!) dziekuje i bardzo dobrże, że cI sie podobało bo odrazu dostrzegam źe masz doskonały gust i smaki się znasz na żeczach sie. Nie to co ta gupia finka, ktora nie zna sie na niczym i troluje!

 

laska, ty siem wez lecz, co :))))). takie bzdety co tu wypisujesz, to az przykro słuchać (o czytanie nie muwiac :))))) ).

Tka Nina? Jaki żal.pl Hahahahahahahaha!@!!!@!! :))))

Bedzie mi tu baba jakas wykładac heawy metal i sie mądżyć a sama nic nienapisala jeszcze i w ogole nic. Zapytaj siem swojego gostka od histori i wosu -bo to za wsze ten sam u czy :)))_ to ci powie, ze adameszkowa stal to taka najlepsza na swiecie do robienia mieczów i noży i scyzorykow, nawet lepsza od szweckiej i tych czerwonych scyzoryków Makgajwera z Krzyrzem, ze z dameszku pochodzi bo tam ja robili i ze siekała nawet kamienie jakby były z masła a nie kamienia a co dopiero ludzi.

I oczywiscie rzecz jasna, ze zegary słoneczne sie spoxniaja, bo słoń ce co dziennie wstaje i wschodzi o innej porze wiec jak taki zegar ma pokazywac dobrze cały czas taki sam czas jak to wszystko sie przestawia caly czas?

ROTFL!

idz, gimbusie do gimbazy, bo najwyrazniej jeszcze siedzisz w gimbazie bo taki poziom prezentujesz, ze masa kra, LOL!

I samo morze coś napisz i pokaż jaka jestes zjebista, a potem poruczaj inych cio?

 

Zygi, ziomus, tobie tesz dzienki, ale tak na spokojnie, easy easy bo nie jestes fajna laseczka jak Alex <3 <3 3< :)))) i inne laski, wiec cie nie bajeruje bo nie jestem gojem ani pedźiem czy ciotką tylko lubie pókać laseczki. Ale dzięki.^^

 

Pokuj (tylko nie finkli i Morganie, bo takim, to raczej kuhnia) :)))))

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Dzieciaku, nie troll tylko ROTFL jak czy tam te wszy stkie bzdury jakie napisałeś.

Makgajwer to jest wypasiony hiroł i nie potrzebuje żądnego scyzoryka z wełnianej stali, bo go sobie morze zrobić z sznur ówek i pasty do zębóf.

Bosch! Macie tego samego gostka od hiry i wąsu? To chyba jeszcze do przedszkola popitalasz, że jedna ciocia wszy stkeigo uszy. U nas w liceum do każdego przed miotu jezd specjalny profesor. I gotują ludzi do matury. Ty wiesz wogle co to matura?

Zegary zło neczne pokazują dobrą godzinę, tylko trzeba ją umieć odczytać. Ale w przedszkolu tego nie umią wiec wszystko jasne.

A jeszcze zapomniałam ci na pisać że Zus to w cale nie mieszkał na olimpiadzie, bo olimpiada jest zawsze w TV a on mieszkał na takiej wyrombiście wysokiej górze, że nie miał zasięgu.

Ja nie musze nic pisać i tak wszyscy wiedza że jestem zajebista. Nawet ty sie zorientowałeś sie jak już ci ktoś przeczytał mojego komcia. Ale dobrze, coś tam napisze na ten konkursik. Poziom jest taki żenuj ąco niski ze z pewnikiem wygnam.

Babska logika rządzi!

nie wiem, kto to ten pewnik, ale ze mną nie wygrasz napewno, krulewno! Aw liceum to byłaś chyba tylko po to, zęby mamusię odwiedzic, jak pisała maturę (a matura do egzamin dojrzę wania – CHA! I co łaso ci teraz,co? :))))))) :P no, chyba, że, hogWarcie, bo tylko tam takie czarownice by chcieli jak ty :)))). pryznaj sie, ze pomagasz Hagridowi gnuj spod hipopotamografuw wyrzucac i stąd znasz morgane, druga taka samo wiedzme, co tesz na niczym sie nie zna. Zeus, nie Zus, i ja juz dobrże wiem, gdzie on mieszka, wiec mi nie mów!

 

Kuhnia!

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Weście sie pohamujcie troche, bo sie zaczyna ją robić te wasze przepych anki lepsze niż opowiadania konkursowe. A to nie bardzo dobrze bo ja mam jeszcze jedno i zaraz będziecie gadać że zerżnąłem od was, co tu gadacie.

Czy to jest sygnaturka?

No dobrze, wytłumaczę cie coś, może się podszkolisz. Pewnik to akcjomat akcjonariusz. A znaczy tyle że wygram na sto mil jonów pro cent. No, chyba, że juror jest twoim kumplem z piaskownicy i będzie oszukiwał.

W cale mi nie łaso zwyczaj nie ktoś cipo wiedział co to jest ta matura. Chyba starszy brak kolegi bo kot inny?

Łoł, jesteś jusz na tyle duży, że rodzice pozwalają ci oglądnąć filmy o Harry Potterze? A morze po kryjomu pot patrywałeś?

Taaa, jakbyś wiedział gdzie mieszka Zeus, to byś takich głup ot nie pisał. Wszyscy słyszeli, ze on jest z machiny.

Cieniasie…

Babska logika rządzi!

wygrasz to se xhyba w totolotka, moja panno nie-słotka!

A jurora nie znam ze pisaku i zabaw, ale to bardzo zarombisty chłopek którego bardzo lubie i szanuje (ale nie leczę na niego :PPP) bo jest bardzo profesjonalistyczny i zabawny i żąndzi tutaj i dzieli i mnorzy tak, ze Bila Gat’es to się chowa normalnie i płacze ze smutnośći. Nie ty co ty.

 

Jestem do rosły i nieogladam harrego Potteera ani ze szafy (niejesteś już w Narni, tutaj w szafach niesiedzimy) ani wcale, bo to dobre dla takich dzieciaków jak ty i inna gimbaza. Ja mam takom prawdziwom mature, ze języka Polskiego engish’a i WOŚPU, a ty to chyba masz na redtubie w ulubionych kategorjach. :))))))) :PPPP

 

przez cie umieram ze śmie chuju żale niedlatego że jesteś taka zabawa, ale gupia i gadasz głupio.

Machinom, to był koń trojanowski anie. Zeus był ze swego ojca tytanu Kran nosa który go potem zjadł i zabił i była wojna z tego. A ty mi nie mów o maszynach, bo jesteś baba (jaga) i sie nie znasz.

A ja jeszczę BI Em Dablju, to sie znam.

 

 

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Taaa, nie lecisz na żura, bo jest profesjowy. I to ciem onieśmiela, nie? Bo sam piszczesz, że jesteś bi wiec dla czego nie.

Ty masz ma turę dzieciaku? Chyba nie z Polskiego tylko z bazaru. Ale ciekawe jaki spon sort tak w ciebie za inwestował.

Ja gadam modrze tylko ty jeż cze nic nie kumasz. Nie pękaj, przeczytasz sobie moje wypasione komcie za 10 lat i powinno po móc.

A Kran nos Zusa z jad najpierw anie potem. I wcale nie zbił. I nie jako tylko kamień, bo go koza porzuciła.

Babska logika rządzi!

Miałam nic już nie pisać, bo nie chciałam zniżować się do poziomu Cienkiej Burzy, ale tą kuhnią już w ogóle czuje sie urażona… Wez ić wieszać psy na kim inym.  I od moih 89 czynników inteligenncji odczep siem. Wiem, że to za wysoko dla Ciebie…

 

A i wszyscy wiedza że Zygi wpadł cii w oko! 

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Morgiana, przeprasza za te osiemdziesiąt 9 czynników. widzę taras że dołem ich ci ich za dużo wile– jurorę tu jest diament czy jak ość tak nie rzygi. I nielece na facjata żadne ego ale i tak lece na niego najbardziej niż na cię czy finkę. chodź “bi” tojad jestem tylko w daniu: \Cień jest zajeBIsty!” wiec prosię mnie tu nie poczerniać, bo się obroża i posadzę o z nie sławę mojego mienia, ku masz, małpa jedna i obie?

A jeśli kuchnia wan sień e podoba to iście do piwni cy tamponie w czasie morze dojdziecie do w nioska rzepę wnętrze ba prze myśleć rzeczny nim siej e powiew to warstwie mądrzej szyk od siebie. I przy naj miej nikt sas tym nie do strzeże w ciemność i i nie ośli pnie :)))))

 

Zresztą kobiety odgórnie są jak wino – im star że (już tak je juk wy wiedzmy na przy quad) tam bardziej wartę trzy maź je w piwnicy, dobrze schodzone i otwierać tylko na specjał na okazje, na przy kładka r na wał al bo Borze Przyrodzenie. :)))))

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

O jeny, z nowiu hejtujesz. Tera z zboczyłeś, żem uj test jest lepsiejszy wiec ci siem przy pomniło. Po prostu nie ujmiesz psa ć tak za jedwab iście jak ja albo morgi i woli sz nas gdzieś zamek mknąć. Jesteś żal osiny.

Babska logika rządzi!

Taki hejter, a ma tylko 40 odtworzeń. Niektore ziny mają wiecej. Cienias! Bauahahaha!

:P

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Co za Cienka Burza! Ha! Jedenaście dni mu sikał myślić nad riposta (znaczy odp, bo to dla cie morze zbyd trudne słowo, błahahahhaahha).

 

Cienias nieumie sie przyznać że tekst ma marny i zęby lepiej sie poczuwać obraza wszytko i wszystkich. Weź likwidnij konto trollu, tu prawdziwe pisarzyny są, nie dla amatorów! ;D

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Nowa Fantastyka