- Opowiadanie: kchrobak - Jajecznica

Jajecznica

A co tu dużo mówić – zawsze wydawało mi się, że monotonne jedzenie jest jednym z większych problemów w podróżach kosmicznych. Może dlatego tak niewielu z nas się w nie wybiera...

Oceny

Jajecznica

Usiadłem w hibernatorze. Gęsta, zielonkawa ciecz spływała mi po ciele. Wyplułem ustnik i otarłem twarz.

– Tęskniłam. – Od razu zrozumiałem, że wybudziła mnie wcześniej.

– Ja myślę. – Spojrzałem między nogi i to co zobaczyłem nie wyglądało imponująco. – Idź już sobie.

Wyszła, teatralnie wzdychając. Wziąłem szybki prysznic i potruchtałem do mesy. Będąc dosłownie krok od drzwi wyczułem zapach spalenizny. Ana smażyła jajecznicę. Łza zakręciła mi się pod powieką. Usiadłem za blatem.

– Skąd miałaś jajka?

– Zgadnij.

Zamarłem z widelcem wpół drogi do ust. Szybko zerknąłem między tylne kończyny. Ana parsknęła śmiechem. Odetchnąłem.

– No to skąd?

– Zniosłam.

A, to OK, pomyślałem drapiąc się po odwłoku.

Koniec

Komentarze

Lekkie zaskoczenie na koniec było, ale można wycisnąć z tego drabla więcej.

Wyszła teatralnie wzdychając.

Wyszła, teatralnie wzdychając. czy Wyszła teatralnie, wzdychając.?

 

– Zniosłam – przydałaby się kropka na końcu. 

 

 

Tak jakoś bez szału. 

 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

A mi się podoba. :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Udało Ci się mnie rozbawić. Końcówka ratuje wszystko. Dialogi do dopracowania.

... życie jest przypadkiem szaleństwa, wymysłem wariata. Istnienie nie jest logiczne. (Clarice Lispector)

Bez rewelacji, ale może być.

 

Gęsty, zie­lon­ka­wy płyn spły­wał mi po ciele. – Nie brzmi to dobrze.

Może: Gęsty, zie­lon­ka­wy płyn ściekał mi po ciele. Lub: Gęsta, zie­lon­ka­wa ciecz spły­wała mi po ciele.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Wytknięte niedociągnięcia poprawione.

Czy to jest sygnaturka?

OK. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Rozbawiło mnie!

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Zabawne! :D

Całkiem fajne. Jajcarskie :)

Każdy koniec daje szansę na nowy początek...

Nawet całkiem, całkiem. Uśmiechnąłem się :)

F.S

Było zaskoczenie, ale szału brakło.

Babska logika rządzi!

Chyba nie zrozumiałem do końca, toteż trudno mi ocenić ogólną jakość. Może dlatego nie wzbudziło emocji.

"Nie wierz we wszystko, co myślisz."

Dzięki wszystkim.

Czy to jest sygnaturka?

Nowa Fantastyka