- Opowiadanie: tojestniewazne - Zapowiedź

Zapowiedź

Oceny

Zapowiedź

– Pierwszego dnia podpaliliśmy atmosferę. Metan został wstrzyknięty teleportacyjnie w ilości potrzebnej do związania całego dostępnego tlenu. Miliardy nanobotów zasiane przez nasze kosmobombowce synchronicznie wykrzesały potrzebne do zapłonu iskry. Inżynierski maj-ster-sztyk! Drugiego dnia wodorówkami uprażyliśmy wszystko, co mogło ostać się na powierzchni. Na końcu odparowaliśmy oceany. Spieczone skały, para wodna, dwutlenek węgla i azot. Tyle zostało z tej waszej nędznej planetki.

– Proszę się nie zapominać! Ofiarom należy okazać szacunek!

– Przepraszam najmocniej, Wysoki Sądzie…

– Dobrze, wróćmy do pańskich zeznań. Jakie nastroje panowały wśród załogi?

– Święto, radość, śmiech. Przez trzy dni holomemy pełne były kreskówkowych Ziemian bezradnie biegających w kółko z płonącymi włosami.

Koniec

Komentarze

Hmmm. Nie zrozumiałam. Puenta nawiązuje do jakiejś gry lub filmu?

Drugiego dnia antymaterią uprażyliśmy wszystko, co mogło ostać się na powierzchni.

Wydaje mi się, że antymaterią się nie praży, tylko znika. Przy anihilacji wydziela się sporo energii. Te oceany z następnego zdania też by zniknęły.

Babska logika rządzi!

Ok, antymaterię zastąpiłem wodorówkami.

Mi też przeszkadzają nielogiczności, więc drabble odbieram jako raczej z tych słabszych.

EDEK: Z wodorówkami trochę lepiej.

A mnie nie przeszkadzały żadne nielogiczności. Rozumiem świętujących :-), szkoda tylko, że znalazłam się wśród tych, których już nie ma.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Nie zrozumiałam. Poczucie humoru też odmówiło współpracy. :-(

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Okej, jednak Bemik dała do myślenia i drabble nabrał kolorów. :-)

Też chyba nie do końca zrozumiałem…

Do kogo zwraca się oskarżony “waszej nędznej” ?

wróćmy do pańskich zeznań – jest różnica pomiędzy wyjaśnieniami, a zeznaniami – w tekście zapewne chodzi o wyjaśnienia.

Poczucie humoru odpowiada mi, szalenie.

Ignorancja to cnota.

Finkla: nie nawiązuje.

 

Katastrof: Pomysł był taki, że zwraca się do jakichś ocalałych Ziemian, których akurat nie było na planecie. Ale to się chyba da zrozumieć z kontekstu, że skoro “waszej”, to do kogoś, kto z planety pochodzi. 

Dlaczego oskarżony? Może to członek załogi, który nie miał mocy decyzyjnej, dlatego jest bardziej świadkiem niż oskarżonym. Dlatego zeznania, nie wyjaśnienia.

waszej – to jedyne miejsce gdzie ten kontekst się pojawia, stąd było pytanie czy zamierzony czy nie – więc zamierzony

oskarżony lub świadek –może tak, może nie, stąd sugestia - czyli świadek, jednak.

Ignorancja to cnota.

czy w ostatnim zdaniu nie brakuje przecinka?

Ignorancja to cnota.

Wydaje mi się, że nie brakuje. Za to nie jestem pewien, czy przecinek jest potrzebny w tym zdaniu:

 

Metan został wstrzyknięty teleportacyjnie, w ilości potrzebnej do związania całego dostępnego tlenu.

w zdaniu o metanie – imo nie

Ignorancja to cnota.

Metan został wstrzyknięty teleportacyjnie w ilości potrzebnej do związania całego dostępnego tlenu.

Ciekawe, ile energii zeżarłaby taka operacja? Nie łatwiej pizgnąć zmrożonymi bryłami w atmosferę? A jak teleportacyjnie na raz cały tlen związali? Każdą cząsteczkę oddzielnie? Mocą obliczeniową komputerów jednego statku? Szacun.

Miliardy nanobotów zasiane przez nasze kosmobombowce synchronicznie wykrzesały potrzebne do zapłonu iskry.

Iskier na ziemi nie brakuje, chyba by wcześniej rąbneło.

Puenta rozbawiła. :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Hard sf to jednak trudne jest ;)

Z hard-sf, parafrazując felietony Watts’a, jest jak z tym psem w szpitalnej poczekalni, musisz mieć cholernie dobry powód, dlaczego tam się znalazł. :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Dobre. Kurde, aż się zaśmiałem i nie wiem czy to dobrze :)

F.S

Ja się nie zaśmiałem, ale podobało mi się. Zwłaszcza, że finał zinterpretowałem sobie tak, że nanoboty, wodorówki, metany, i inne ciulstwa, ale koniec końców to i tak Oni są w Naszych rękach.

 

Ziemia Pany!

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Odebrałem to jako opowieść o psychopacie-kosmicie i jego przygodzie. Średnio podeszło.

Nowa Fantastyka