- Opowiadanie: Bojownik - The Bright Star - część 2

The Bright Star - część 2

Druga część, zapraszam do czytania, napisane ze dwa tygodnie temu.

Oceny

The Bright Star - część 2

Odszedłem z kościoła. Dobra, przyznam się, zostałem z niego wyrzucony. Wcześniej skłamałem…

Komuś przeszkadzały moje poglądy. Wszystko przez to, że krytykowałem ich nauczania. Pastor bardzo często powtarzał; „niedługo pojawią się miasta przeobrażonych”. Podobno Jezus Chrystus sprawi, że wszyscy zaczną się nawracać. Łeb mi już pękał od nauczań dotyczących przebudzenia.

Okazuje się, że Ziemianie mają bardzo głęboko zakorzenioną religię. Praktycznie każda z ich kultur wyrosła na kanwie jakiegoś przesądu, choćby chrześcijanie, którzy wymyślili sobie, że stwórca wszechświata kazał ukatrupić swojego syna za ich grzechy. Niby dlaczego miałby to robić?

Uniwersytet Wszechwiedzy na Parvati przestudiował apokryfy i wszystkie ziemskie ewangelie. Odkryto, że ukrzyżowanie Chrystusa było tak naprawdę odpowiedzią samego Boga na przymierze z niejakim Abrahamem. Sprawa wyglądała banalnie. Abraham jako przedstawiciel ludzi, paktował z Bogiem Jahwe. Zwykłe, brutalne obrzezanie swojego potomka było przymierzem krwi. Rozumiecie, jednostronna umowa. Bóg widział, że miliony ludzi, poddają obrzezaniu swoje dzieci, tym samym odnawiając starożytny pakt. Stwórca nie chcąc być gorszym, postanowił wysłać swojego jedynego syna, by oddał trochę krwi. Teraz umowa miała być dwustronna, jednak nikt się nie spodziewał, że syn Boga zostanie zarżnięty jak świnia. Pomimo tego małego incydentu, Bóg zaakceptował przymierze. Teraz wszyscy byli szczęśliwi, no może poza Jezusem…

Wróćmy teraz do mnie. Pastorowi owa teoria przeszkadzała do tego stopnia, że postanowił się pozbyć niewiernej owieczki. Sami widzicie, nigdzie nie zagrzeję miejsca.

Uniwersytet na Parvati, ciągle wysyłał mi ponaglenia, by zdobyć jak najwięcej informacji na temat chrześcijan, ich obrzędów, ilości fanatyków, informacji na temat odłamów i ich tradycji. Zdziwiłem się, bo religią najbardziej zainteresowały się sztuczne inteligencje z sieci. Parvatian jakoś nie bardzo to wciągnęło.

Wysyłałem przez sieć podprzestrzenną, terabajty danych. Uniwersytet nie mógł się nadziwić, że ludzie czczą tak brutalną i nieobliczalną istotę, jak Jahwe. Sztuczne inteligencje sieci, stworzyły symulację, z której wynika że protestanci zaleją świat wraz z wyznawcami islamu, po czym powyrzynają się nawzajem. Symulacja łatwo odkrywała cele religii, dobrze schowane za zasłoną wiary. Każdy kościół interesowała tak naprawdę władza, pieniądze, podbój świata przez wpływy polityczne, kolesie chcieli być po prostu cesarzami swoich czasów.

Badałem chrześcijan dalej i odkryłem, że najzabawniejsza w tym wszystkim, była wiara w pakiet łączony, czyli zbawienie, super zdrowie, powodzenie i same sukcesy. Przynajmniej tak było w przypadku protestantów. Muzułmanie z jakiegoś powodu woleli wysadzać się w powietrze. Uniwersytet nie ciekawił Islam. Został uznany za prymitywną i niedojrzałą religię. Tylko SI zastanawiały się, jak to możliwe, że muzułmanie tworzyli obozy szkoleniowe dla zamachowców samobójców. Niestety, nikomu nie udało mi się odkryć, w jaki sposób młodzi adepci trenowali wybuchy samobójcze. Symulacje też tego nie odkryły.

Dlaczego sztuczne inteligencje z sieci, tak bardzo interesują się religiami z różnych światów? Czyżby szukały swojej? Mój ostatni raport dotyczył wyganiania demonów oraz teorii, że pastorzy, chcą by ich wierni byli zawsze radośni. Opisałem psychologiczny wpływ nauczań na zachowanie ludzi i myślę, że manipulacja jest tutaj słabym słowem. Ci ludzie, to banda świrów. Każdy system narzucający swoją wolę jednostce, na mojej będzie planecie uznany za nielegalny, każdy zna to prawo. Wystarczy urodzić się na wolnym świecie Parvati.

Zakończyłem swoje badania. Cała dokumentacja i wyniki, zostały opublikowane w sieci, więc w pewnym sensie, jestem trochę celebrytą…

Pewnie spytacie, co z dziewczyną, którą poznałem w kościele. Cóż, życie jest brutalne. Wielokrotnie do mnie pisała. Z początku dostawałem wiadomości o treści; „że nadal mnie kocha, ale w związku z tym, że nie mogę żyć w Jezusie, nigdy nie będziemy razem”. Pół roku później, chciała do mnie wrócić. Ciągle gadała o wierze, Jezusie itd. Nie byłem zainteresowany. Chciałem jej pokazać kosmos, planety, ale niestety, jej umysł jest, jak to mówią, zapuszkowany…

Kończę właśnie swoje dzieło. Ostatnie badania empiryczne i moja książka zostanie wydana w postaci interaktywnej symulacji. Teraz każdy mieszkaniec Parvati będzie mógł zostać członkiem dowolnego wyznania religijnego, przynajmniej wirtualnie, bo tylko to jest legalne.

Badania przeprowadzone na reprezentatywnej grupie ludzi, sprowadzonych w tym celu na Parvati (Już tam zostaną na zawsze), potwierdziły moje przypuszczenia. Religia jest rodzajem wirusa przekazywanego dziecku, przez rodziców. Wszyscy ci, który praktykują jakąś religię, nie ważne, czy to jest judaizm, chrześcijaństwo, czy islam, nadal wolą ignorować rozum. Ludzie religijni muszą wierzyć w swojego, niedającego się udowodnić, nadprzyrodzonego stwórcę i tak naprawdę nie wiadomo dlaczego tak jest. Moim zdaniem ludźmi religijnymi kieruje wyłącznie strach.

Przybywając na Ziemię, sądziłem, że po czterystu latach, nauka, wyprze kościół, ale się myliłem. Wszystko szło w odwrotnym kierunku, a religia wraz ze swoimi straszliwymi konsekwencjami prowadziła do wypaczonej moralności. Ludzie nadal mordowali się w jej imieniu. Odkryłem przyczynę powstawania tego zła, przynajmniej na Ziemi. Początkowo religią zarażają się dzieci, które są szczególnie wrażliwe. Badanie genetyków z Parvati, potwierdzają, że ludzkie dziecko jest genetycznie zaprogramowane na pobieranie informacji od osób z autorytetem. Mózg dziecka traktuje takie informacje za pewnik. Jest to prosty mechanizm, dziecko wierzy w to, co mówią mu starsi, ponieważ za bardzo nie ma czasu na eksperymentowanie z ostrzeżeniami. Oczywiste jest, że dziecko posłucha ostrzeżenia: Nie pływaj z rekinami, albo nie skacz przez okno. Jeśli dziecko zastosowałoby metodę empiryczną, jestem pewien, że by po prostu umarło.

Pierwsze prawo istnienia gatunku ludzkiego z planety Ziemia brzmi: Umysł dziecka uwierzy we wszystko, co usłyszy, nawet jeśli jest to kompletnym nonsensem. Gdy dziecko dorośnie, owa wiedza zostaje przekazana potomkom.

Wspomniałem już, że rząd Parvati uznał religię za zbrodnię przeciwko życiu i warunkiem przyjęcia Ziemi do struktury Wszech jedności, jest całkowite usunięcie tej specyficznej choroby. Moim drugim zadaniem na Ziemi, jest wymyślenie sposobu na walkę z religią. Muszę znaleźć lek na tego wirusa, zanim będzie za późno.

 

 

Koniec

Komentarze

Moim zdaniem ludźmi religijnymi kieruje wyłącznie strach.

Cóż za próżne, puste słowa. Życzę Ci, Bojowniku, abyś nigdy nie zrozumiała czym dla zwykłych ludzi jest wiara/religia. Abyś nigdy nie doświadczyła straty tak niewyobrażalnej, że tylko wola Bogów/Boga może ją wyjaśnić. Abyś nigdy nie znalazła się w sytuacji tak pozbawionej nadziei, że tylko wiara w nadprzyrodzone może dać siłę by walczyć.

 

Przeczytanie powyższego opowiadania sprawiło mi przykrość i pozostawiło z poczuciem niesmaku.

Hmm... Dlaczego?

Wiesz, jest taki odcinek “South Park”, w którym jeden z bohaterów przenosi się do dalekiej przyszłości, gdzie nie ma religii i żyją sami ateiści. I ci ateiści prowadzą ze sobą wojny o to, jak powinni się nazywać. Zawsze mi się to przypomina, jak ktoś uważa, że wszystko co złe, to religia. Gdyby jej nie było ludzie mordowaliby się tak samo tylko znaleźliby inny pretekst. Bo zło nie pochodzi od religii, które w założeniach (no dobra, są wyjątki) są dobre, ale od człowieka. Dlatego nie zgadzam się z tekstem.

Bardzo jednostronne, a więc wypaczające problem, spojrzenie na wszystkie religie. Trzeba powtórzyć, że bohater i narrator w jednej osobie jak był, tak pozostał tępakiem, na równi z mędrcami z Parvati oraz ich sieciowymi SI.

Ośmielam się radzić na przyszłość, żeby przed pisaniem czegokolwiek o czymkolwiek “liznąć” chociaż trochę wiedzy w temacie.

No cóż, niczego nowego się nie dowiedziałem.

Ośmielam się radzić na przyszłość, żeby przed pisaniem czegokolwiek o czymkolwiek “liznąć” chociaż trochę wiedzy w temacie.

Dokładnie to chciałem napisać.

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Religia jest wypaczeniem moralności. Więcej nic nie dodam.

No cóż, nie podobał mi się pierwszy fragment Twojej opowieści, fragment drugi wywołał takie same odczucia. :-(

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Nowa Fantastyka