- Opowiadanie: bemik - Głód

Głód

Fantastyki w tym nie ma, sensu zresztą też niewiele, ale tak mnie naszło, gdy próbowałam uspokoić półtoraroczną Hanię, która wystraszyła się psa.

NIE CZYTAĆ W TRAKCIE JEDZENIA!

Oceny

Głód

Patrzyła na dziecko i czuła dławienie w gardle. To krew z krwi, owoc miłości, podobno na obraz i podobieństwo Najwyższego. Takie kruche, maleńkie i bezradne. Zdane tylko i wyłącznie na jej łaskę. Bo nie było nikogo, kto zatroszczyłby się ani o nią, ani o jej syna.

Chłopczyk oderwał spojrzenie od twarzy matki. Wiedziała, że jest głodny. Wielkie oczy wpatrywały się w nią z ufnością. Ale kobieta nie miała nic.

Uderzyła, niezbyt mocno, ale wystarczająco dotkliwie. Malec rozpłakał się. Powtórzyła jeszcze dwa razy. Teraz krzyczał, pociągał nosem, ale dławiąc się, łykał spływającą do gardła wydzielinę.

– Jedz, to dziś twój obiad!

Koniec

Komentarze

Okrutne.

Tak sądzisz? Mnie się wydaje zarazem obrzydliwe i pełne miłości. wink

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Głód – straszna sprawa. Historyjka niedaleka rzeczywistości. W czasie II WŚ bywało, że kobiety karmiły dzieci swoją śliną. Dobry drabbel.

Paskudne. :-(

Babska logika rządzi!

A powstało tylko dlatego, że Hania się usmarkała i rozmazała gluta po buzi.

Dzięki za wizytę.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

O fuj.. ;p ale jak to się zwykło mówić: Wełna, nie wełna byle kicha pełna ;)

Każdy koniec daje szansę na nowy początek...

Co racja, to racja, wiwi.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Przeczytałam, niestety…

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Regulatorzy, na szczęście ten lekki niesmak utrzymuje się krótko ;)

Każdy koniec daje szansę na nowy początek...

Tak mówisz, Wiwi?

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Wiedziałam, że tak będzie. Ale mnie się  czasem trzymają obrzydliwe głupoty. Rzadko, bo rzadko, ale jednak. A jak czasem coś się w łepetynę wciśnie, to nie ma wyjścia, trzeba to zwerbalizować.  

Może powinnam bardziej ostrzegać we wstępie?

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Tak… ostrzeżenie jest koniecznie. Nie czytać przed, w trakcie i bezpośrednio po kolacji ;)

Każdy koniec daje szansę na nowy początek...

Dobra, dopisuję. Masz rację, chyba bym się wściekła, gdyby lektura trafiła u mnie na jakiś posiłek.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Ale do śniadanka już można, a do obiadu zaleca się? ;-)

Babska logika rządzi!

laugh Co kto lubi, Finklo, co kto lubi!

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Finklo, drabbl w porze kolacji zaserwowany, więc do kolacji nawiązanie ;) Ale może i masz rację. To lepiej, bemik, po prostu napisz, że drabbl polecany dla stosujących głodówkę. Chociaż z drugiej strony to hmm… takiemu wygłodzonemu to różne rzeczy mogą przyjść do głowy:)

Każdy koniec daje szansę na nowy początek...

Matko jedyna, ja mam czasem porąbaną wyobraźnię, ale Tobie, wiwi, też nic nie brakuje. Gluty na diecie, no, no… 

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Oj tam, oj tam… niejeden by się takiej diety-cud podjął zapewne ;)

Każdy koniec daje szansę na nowy początek...

Bemik, jak wolisz z drablami – jak ci ktoś napisze źle czy przemilczy? ;)

Nie no, wymiękam. Słyszałam o leczniczych kuracjach moczem, ale glutami?

Wiwi, jakby poskutkowało, to jesteśmy najbogatszymi babami na świecie! A może nawet Nobla nam przyznają?

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Ocho, wal, że źle. Piszę drabbla raz na dwa lata. Wszystko zniese!

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Arghrghdfgdfhf… Nie posłuchałem rady i czytając tekst jadłem sobie kanapkę. Jadłem…

lol

No, to jest dopiero hardcore! Co tam ja…

...always look on the bright side of life ; )

No, ja mam z drablami tak samo. Dlatego trudno mi je nawet serio traktować, oprócz tych naprawdę wybitnych.  A ten mi nie podszedł, co tu dużo pisać. Bizarro to chyba tylko u Fasolettiego zniosę, a i to nie zawsze. Nie wiem nawet, czy ten Twój drabelek mam traktować na poważnie czy dla jaj. ;(

Ja sama nie wiem, Ocho, jak mam traktować tego drabbla. Wiesz przecież, że kocham dzieci ponad zycie, więc ta sytuacja taka troszkę od czapy jest, ot skojarzyło mi się. W zamyśle nie było na poważnie. Raczej miało wzbudzać obrzydzenie, dlatego janieadalbercie, jacku001 – dziękuję, panowie!

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Ależ proszę Cię bardzo… Cała przyjemność po naszej stronie ; )

...always look on the bright side of life ; )

Skoro nie wiadomo czy przy tym drabblu śmiać się, czy płakać, postanowiłam popłakać się ze śmiechu i mieć kolacje z głowy. Dosłownie. ;-D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Urhg… Reg, smakowało? ;-)

Babska logika rządzi!

Skojarzyło mi się z przedszkolakami, które i tak żywią się tym, co wydłubią z nosa.

I zrobiłem po przeczytaniu drabla taką nieokreśloną minę z wytrzeszczem oczu. Nie wiem, w jaki sposób inaczej oddać własne odczucia.

A co ja Ci będę, Finklo, opowiadać, kiedy możesz przekonać się sama. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

W końcu nie od dziś wiadomo, że najlepsze są wyroby własnej roboty ; )

Każdy koniec daje szansę na nowy początek...

A co ja Ci będę, Finklo, opowiadać, kiedy możesz przekonać się sama. ;-)

Nie tak łatwo zmusić mnie do płaczu. :-)

Babska logika rządzi!

Finklo, ależ nikt Cię nie zmusza do płaczu. Masz się tylko śmiać i płakać ze śmiechu. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Zgadzam się z Blackburnem – dobry drabbel. Mocny i prawdziwy jak reportaż z wojny. Brawo!

Hmm... Dlaczego?

Ehh… dzięki, Drewian, bo pomyślałem, że strasznie głupi komentarz napisałem, a tekst jest tylko żartem. Ja na poważnie dopatrzyłem się w nim smutnej sprawy. Ale rozumiem, że drabbel miał być jednak żartem. ;-)

Dziękuję wszystkim za wizyty i za komentarze.

Blackburnie – z tą powagą czy żartem – sama nie wiem, jak miało być. Generalnie chyba obrzydliwie.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Obrzydliwości drabbelkowi nie można zarzucić. ;-)

Hihi! Wyszło obrzydliwie ale mocno!

Hmm... Dlaczego?

Osobliwe poczucie humoru ; )

W sumie jest wszystko to, czego się po drabblach oczekuje, ale w życiu bym się tego po Bemik nie spodziewał. Czyli podwójnie na plus :)

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Podwójnie dzięki.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Kurza, na początku zrozumiałem to inaczej, ale po przeczytaniu komentarzy dotarł do mnie sens… Całe szczęście nie ruszają mnie takie i podobne rzeczy. 

Czy ja wiem czy takie obrzydliwe – ostatnie zdanie nadaje “smaczku” :), ale spróbujcie płakać i nie siorpać nosem… 

A drabelek fajny, fajny ;D

F.S

Dzięki, Foloinie!

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Uff… Ale żeś przywaliła. Mocniej się nie dało?

Doskonały, powinien być podręcznikowy, przykład, że da się pisać mocne rzeczy bez góry flaków i krwi.

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Dzięki, no może flaków i krwi nie było, ale za to coś równie obrzydliwego laugh 

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Zacne. Ale mnie akurat nie obrzydziło, dla mnie to jest… normalne? W sensie łykanie smarków. A u małego dziecka, w sytuacji braku pożywienia i, prawdopodobnie również, napitków, gluty z nosa mogą powstrzymać uczucie łaknienia. 

Jak zwykła, obrzydliwie pospolita szklanka wody z rana.

Dzięki za wizytę. Cieszę się, że coś Cię natchnęło do zaglądania do takich starych tekstów 

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Nowa Fantastyka