- Opowiadanie: Iluzja - Jak najlepiej smakuje zemsta?

Jak najlepiej smakuje zemsta?

Tym razem trochę przewrotnie.

Poważnie zastanawiałam się nad zastosowaniem w drabelku gwary więziennej i wulgaryzmów, ale  świadomie zrezygnowałam.

Uznałam, że grypsera zaburzyłaby odbiór tekstu, a wulgaryzmy – da się przeżyć i bez nich.

 

Oceny

Jak najlepiej smakuje zemsta?

Dzisiaj po raz dziewięćdziesiąty siódmy udało mi się wkurzyć strażników. Przysięgam – jeden z nich ryczał jak baba. Ale ubaw! Najlepsze jest to, że nic nie mogą zrobić – dożywocie już mam, prawa człowieka mnie chronią… Żyć, nie umierać!

***

Do mojej celi przydzielili nowego. Starszy, łysawy, sztywny jak kołek. Ustawiłem go, bezceremonialnie wyrywając michę z żarciem.

 – I tak nie zamierzałem tego jeść – powiedział tylko.

***

Zgasili światła. Słyszę, jak spokojnie oddycha na pryczy obok. Nie jest nawet taki zły. Stwierdził, że z każdym potrafi znaleźć wspólny język. Tylko albo rodzice go skrzywdzili, albo ktoś mu nadał bardzo debilną ksywę. „Hannibal”… Też mi coś!

Koniec

Komentarze

Dooobre :) 

Rzeczywiście przewrotne. 

F.S

Puenta mnie rozbawiła i lekko zaskoczyła. Więc drabel spełnił swoje zadanie.

Narrator okaże się smakowitym kąskiem dla Hannibala :)

Przypomniał mi się pewien dowcip.

 

“Pewien facet pierwszy raz miał trafić za kratki i miał wielkiego stracha przed więziennym życiem i obyczajami. Poradził się więc adwokata, jak ma się zachować w kiciu. Adwokat doradza:

– Wejdziesz śmiało do celi, popatrzysz odważnie i powiesz: "Kopsnij szluga dla pasera, bo cię paser sponiewiera". Wtedy od razu wszyscy nabiorą respektu i będą wiedzieli, że jesteś gość.

Facet postanowił posłuchać adwokata, bo co innego mu pozostało. Wchodzi do celi, strażnik rygluje drzwi, a na pryczach banda oprychów patrzy na niego groźnym wzrokiem. Na to facet rzuca tekst:

– Kopsnąć szluga dla pasera, bo was paser sponiewiera!

Chwila napięcia, po chwili ze wszystkich prycz wyciągają się łapska, a w każdej paczka fajek. Tylko w kącie siedzi jakaś postać i nie zwraca na nowego lokatora celi uwagi. Na to facet już pewny siebie i rozluźniony ciągnie dalej:

– A ty gnojku nie częstujesz? Coś ci nie pasuje?!

– Ja nie częstuję, bo ja tutaj jestem cwelem.

– Taaa?! To zapamiętaj sobie cwaniaczku – od dzisiaj JA tutaj jestem cwelem!”

 

Pozdrawiam, szczerze rozbawiony. 

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Dobre! I strażnicy odetchną, bo nie będą wkurzeni po raz dziewięćdziesiąty ósmy. ;-D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Dobre!

Ciekawi mnie tylko, czy to danie zostanie podane na zimno, jak radzi Don Corleone, czy też zjedzone póki ciepłe…

Babska logika rządzi!

Świetna zemsta strażników! Super drabble. Gratuluję. :-)

No! I temat konkursu ładnie wyeksploatowany, i pomysł fajny i wykonane toto jak trzeba. Teraz sam nie wiem, który z Twoich drabbli podobał mi się bardziej. Robi się naprawdę ciekawie. A my chyba musimy zapisać się do Didżeja na kurs robienia konkursów, Szefowa, bo jak na razie, robimy tyły (I trza go będzie opierdzielić, że nie zaczekał na Last Minute, bo odebrał nam oglądalność)…

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Spoko, luz. Żury, a próbowaliście sumować znaki? ;-)

Babska logika rządzi!

Bardzo wszystkim dziękuję, jest mi niezmiernie miło, że się Wam podobało :)

 

Zalth – dowcip przedni :D

 

Cieniu – wiesz, dużo łatwiej jest napisać drabelek, niż pełnokrwiste opowiadanie :D Zaraz podbiję bezczelnie “Last Minute”, żeby przyciągnąć uwagę. A Didżeja trzeba będzie faktycznie opierdzielić i obić du…skorupkę.

 

Finklo – nie bardzo rozumiem… Chodzi o to, w którym konkursie autorzy “popełnili” więcej znaków? Wiadomo, że w naszym :D Oł jee!

Tak, właśnie o to mi chodziło. Drablik to zwykle około siedmiu setek…

Babska logika rządzi!

Super drabbel. yes

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Odpowiadam na tytułowe pytanie: na zimno.

Bdb, Iluzjo!

Finkla – uff, cieszę się, że dobrze zrozumiałam, bo już zaczynałam się martwić, że jakaś pomroczność jasna mnie dopadła :)

 

bemik – dziękuję uprzejmie :)

 

AdamKB – dzięki :) I oczywiście na zimno najlepsza, a do tego załatwili go bez myd… tzn. w białych rękawiczkach ;)

O, jeden z moich ulubionych psychopatów :D

Tylko nie "Tęcza"!

Tenszo – moich też :) Przyszedł do mnie w nocy i tak gadał, tak gadał, aż mnie namówił na… drabla :P

Fajne! Dowcip Zaltha też dobry. :)

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Dzięki, SzyszkowyDziadku :)

Zalth (a właściwie jego dowcip) został mistrzem drugiego planu w moim drabblu :)

Całkiem fajnie wyszło wyszło. :)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Dokopałem się do tego Twojego drabbelka. Bardzo mi się podoba.

Fajna narracja. Taka beztroska od początku do końca :D

A zemsta oczywiście smakuje najlepiej na zimno:)

empatia

Fajny zarówno drabble, jak i i tytuł : )

Bardzo mi się podobało!

Hmm... Dlaczego?

Nowa Fantastyka