- Opowiadanie: Rex87 - Odźwierny

Odźwierny

Wpadł  jeszcze jeden pomysł do głowy, to co mi tam :)

Oceny

Odźwierny

To się musiało stać. Od kiedy zamontowali im domofon, w sumie stracił robotę. Kto by przypuszczał, że Prezes pójdzie do tego stopnia z duchem czasu.

– Wystarczy, że będziesz siedział i patrzył – powiedział mu kiedyś, ewidentnie zadowolony z siebie.

Ostatecznie przysiadł więc na kamieniu i obserwował smętnie, jak kolejne tłumy przepływają obok, nie zaszczycając go choćby przelotnym spojrzeniem. Nawet dzwonić nie musieli. Cztery cyferki i zmierzali na górę.

– Zapomniałeś kodu, dziadku? – rzucił w końcu jakiś roześmiany chłopak z wielkim irokezem.

Zanim zdążył odpowiedzieć, młodzieniec zniknął już za bramą.

 – I tak do końca świata – westchnął Święty Piotr, chowając pęk kluczy do kieszeni.

Koniec

Komentarze

Bdb. Rozbawiło mnie, przez zaskoczenie.

Bardzo sympatyczne. Do końca nie domyśliłam się, o kogo chodzi:)

Fajnie (ten o wampirze też), choć tu zastanowiłbym się nad tym Prezesem – czy nie lepsze byłoby słowo bardziej ogólne (w znaczeniu: neutralne), nie odnoszące się tak ściśle do ekonomii (może np. Zarządca?). Przez to zaskoczenie końcowe byłoby może nieco silniejsze (coś w stylu, że klocki lepiej by się dopasowały;). Ale z drugiej strony słowo prezes jest szybkie (w porównaniu choćby z zarządcą) i przez to fajnie komponuje się rytmicznie w tak krótkim tekście (no i pierwsze zdania są też krótkie).

Nie dosyć, że drabble bardzo udany, to jeszcze świetne zakończenie! ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Uśmiechnąłem się :) Udany drabbel.

A ja się domyśliłam dość wcześnie (co mi się niezmiernie rzadko zdarza), kiedy sobie przysiadł. Ale to nie zmienia faktu, że bardzo fajny ten Twój drabelek. :)

Dobre. Postęp technologiczny to zło ;-)

Ten lepszy (bo tamten kojarzy mi się z moim ;)).

Bardzo mi się.

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Mnie też ten spodobał się bardziej. Znasz może ten kod? Może się kiedyś przydać… ;-)

A jeśli chciałbyś czymś zastąpić tego ekonomicznego Prezesa, to może Szef?

Babska logika rządzi!

No, chciałbym kiedyś info o takowym kodzie dostać ;) Dzięki wam za odwiedziny i komentarze. To tak króciutko, póki co :) Co do Prezesa wypowiem się w niedzielę, bo po urlopie chcą mnie wszyscy nagle pogrzebać ilością roboty :D

And one day, the dream shall lead the way

Ja się również domyśliłem bardzo wczas. Ale nic to! Tekst i tak mi się bardzo podobał, szczególnie w kontekście dożywocia. A, i głosuję za pozostawieniem Prezesa ;-)

"A jeden z synów - zresztą Cham - rzekł: Taką tacie radę dam: Róbmy swoje! Póki jeszcze ciut się chce! Róbmy swoje!" - by Wojciech Młynarski

Naprawdę dobry drabelek – zakończenie rozkłada ze śmiechu. 

F.S

Oj, nieładnie ze strony Prezesa, nieładnie. 

Myślę, że Święty Piotr powinien zastrajkować.

Podobało mi się :)

Dzięki wam za odwiedziny :) Prezesa zostawiam :) Mam wrażenie, że ma bardziej komediowy i mniej spoileronośny wydźwięk niż "szef", czy "zarządca". No i pracowałem kiedyś pod jednym takim, co to był do rany przyłóż facetem (i z perspektywy firmy świetnym bossem) i zawsze chciał podejmować jak najlepsze decyzje – tylko ich efekty dla poszczególnych jednostek nie zawsze były całkowicie pozytywne. I z takim wizerunkiem Prezesa szedłem przez drabbelek :)

And one day, the dream shall lead the way

Dobre, choć udało mi się rozgryźć puentę :)

Fajne, ładne, eleganckie (Gdybyśmy byli na piwie, skomentowałbym to inaczej, ale tu zaglądają damy, więc…)

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Dzięki Cieniu (kto wie, może i na piwie uda nam się kiedyś spotkać ;)), dzięki zygfrydzie za odwiedziny i komentsy :)

And one day, the dream shall lead the way

Wiedziałem o kogo chodzi, ale i tak mi się podobało :)

Dzięki za miłe słowa domku :>

And one day, the dream shall lead the way

Niezłe, Rexie, ale jakoś nie trafiło. Za dużo wariacji na temat Św. Piotra już przeczytałem, może dlatego ;)

Najlepiej pisałoby się wczoraj, a i to tylko dlatego, że jutra może nie być.

Jasne. Co ludź to gust, że tak napiszę ;). Dzięki za odwiedziny i koments!

And one day, the dream shall lead the way

Fajne!

Znam tylko pięć liter ;)

A skąd oni znali kod? 

Nowa Fantastyka