- Opowiadanie: Panna W - Oko za oko, ząb za ząb

Oko za oko, ząb za ząb

Muszę przyznać, że jestem zupełnie przerażona tym, co właśnie robię. Mianowicie: po raz pierwszy w swoim właściwie niedługim życiu publikuję w internecie swoją pracę. Piszę “pracę”, bo raczej nie mogę nazwać tego krótkiego fragmenciku shortem, gdyż Sycylia w głowie bardzo mnie prosi, żebym jeszcze trochę o niej opowiedziała. Chociaż zupełnie nie mam pojęcia czy warto to kontynuować. Z racji mojej artystycznej nieśmiałości i braku przyzwyczajenia do publikacji czegokolwiek jestem zupełnie nieświadoma wartości moich prac – w miarę swoich niezbyt dużych możliwości staram się doprowadzać je do porządku, jednak moje oczy nie zawsze wychwytują wszystkie błędy i potknięcia – zwłaszcza zważywszy na fakt, że jestem okropnym amatorem. Z racji całego tego przerażenia Sycylia i Kruk siedzą mi w żołądku, to niezbyt przyjemne. Ale mam nadzieję, że Wam Sycylia będzie milsza niż mi w chwili obecnej (Z góry dziękuję za wszelakiego rodzaju uwagi).

Oceny

Oko za oko, ząb za ząb

Sycylia leży pod rozłożystym dębem. Promienie budzącego się porannego słońca przemykają pomiędzy falującymi na delikatnym wietrze liśćmi i tańczą po jej bladej, nagiej skórze.

W normalnej sytuacji pewnie obawiałabym się, że dostanie gęsiej skórki od zamarzniętych kropel rosy na źdźbłach trawy, albo że zedrze sobie skórę z policzka, którym opiera się o stwardniałą korę drzewa, albo że co gorsza po prostu zamarznie, ale sęk w tym, że…

 Sycylia jest martwa. Co prawda, dopiero od kilku godzin, jednak jej ciało już wzbudziło zainteresowanie przeróżnych stworzeń. Mała, szara, polna mysz odgryzła opuszkę palca wskazującego u prawej dłoni, mrówki płyną po sinej od mrozu stopie, wyjątkowo nieładny chrabąszcz usadowił się w uchu, a jakiś bezczelny kruk pozbawił ją oka i teraz wrócił, najpewniej po to by uraczyć się drugim.

 Sycylia jest zdegustowana widokiem kruka, a przynajmniej wskazuje na to ułożenie jej ust, ale może to być tylko wynik agonalnego skurczu. Przyciska pożółkłą dłoń do pustego oczodołu, a drugą wymachuje niezgrabnie w zimnym powietrzu.

 – Okropne ptaszysko! Zły ptak! Uciekaj!

Kruk nie reaguje na jej protesty i widoczną obrazę jego osoby, przysiada na najniższej gałęzi dębu i przygląda się Sycylii, która właśnie stwierdza, że powiedzenie „oko za oko, ząb za ząb” jest bardzo adekwatne do jej obecnej sytuacji. Powoli podnosi się z ziemi, by nie spłoszyć ptaka, wyciąga ku niemu rękę. Kruk zeskakuje z gałęzi na przedramię Sycylii i karykaturalnie przekrzywia głowę rozchylając dziób.

Sycylia nie zastanawia się zbyt długo i wpycha wyjątkowo chudy, kościsty palec wskazujący prawej dłoni bez opuszki w kruczy oczodół, chwyta gałkę oczną, wyrywa ją i w powietrzu wisi przeciągły trzask nerwów i naczyń krwionośnych i krucze „kra”, które wprawia Sycylię w irytację, otwiera więc usta i zdobycz ląduje na jej języku.

Koniec

Komentarze

Panno W, przede wszystkim usuń kropkę z tytułu. Kropka w tytule jest błędem.

Zaprezentowany fragmencik opisuje scenkę tak króciutką, że nie umiem nic o niej powiedzieć, a chciałabym wiedzieć, przynajmniej na początek, kim jest Sycylia, dlaczego jest martwa i czemu leży w lesie.

Może zdecydujesz się zamieścić tekst nieco dłuższy, mający początek, jakieś rozwinięcie i zakończenie.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Zgadzam się z poprzedniczką. Za mały wycinek tekstu zamieściłaś, żeby można było cokolwiek o nim powiedzieć i ocenić.

Każdy koniec daje szansę na nowy początek...

Jak na razie jest dość dobrze, ale czy dalej będzie dobrze, to już zależy jak się tekst rozwinie, bo ten fragment troszkę zbyt krótki jest na wyciągnięcie jakichś sensownych wniosków.

I co do ostatniego akapitu: kruki mają takie małe główki i jeszcze mniejsze oczka, więc ciężko jest im wbić w oczodół palec, nawet bez opuszki, a co dopiero wyciągnąć gałkę oczną. Nie zapominajmy przy tym, że to dość mądre i szybkie bydlaki.

Najzabawniejsze jest to, że ja nie mogę zmieścić dłuższego fragmentu. Bo po prostu go nie ma. Zupełnie nie potrafię pisać dłuższych tesktów, wszystko mi się plącze i psuje. Nazwałam to fragmentem, bo zastanawiam się nad kontynuacją, chociaż wiem, że to zapewne nie będzie ani trochę dobre. Nawet przeciętne. Więc nie jest to wycinek, kawałek wyrwany z kontekstu. Bo początek, zakończenie i dalsze rozwinięcie… To nie istnieje. Mam jedynie jeszcze jeden krótki niech będzie "fragment" poświęcony Sycylii. Ale on też niewiele tłumaczy.

 

Bravincjusz – Mój kruk jest dosyć bardzo przerośniętym stworzeniem. Wyobrażam go sobie jako zwierze wielkości indyka.

regulatorzy – Błąd w tytule poprawiony. 

 

Fragment jest w porządku. Rzecz absolutnie nie w moim guście i nie grzesząca orgyinalnością (ze względu na kruka i mobilne kobiece trupy kojaży mi się z “Amerykańskimi Bogami”), ale przedstawiona ładnym, plastycznym językiem.

Chętnie przeczytałbym coś bardziej kompletnego spod pióra autorki, więc liczę, że uda się przezwycieżyć trudności związane z tworzeniem dłuższych form. A może by tak zacząć od szortów?

na emeryturze

gary_joiner – nie miałam jeszcze styczności z twórczością Neila Gaimana chociaż od jakiegoś czasu się za to zabieram. Możliwe, że jeszcze dziś zamieszczę tutaj szorta właśnie, nad którym w sumie jeszcze pracuję.

Całkiem zgrabnie, ale wolę kompletne historie.

Blackburn – oj chciałabym, chciałabym taką kompletną historię stworzyć!

Ładnie opisany koszmarek. Weź, dziewczyno, przysiądź i napisz coś dłuższego :)

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

Dołączam do dopingujących – siadaj i pisz! Masz fajny, lekki styl i szkoda byłoby to zmarnować ;) A o tak krótkim fragmencie naprawdę bardzo ciężko powiedzieć coś więcej ponad to, że zgrabnie napisany. 

Me dicen el desaparecido /Fantasma que nunca está /Me dicen el desagradecido /Pero esa no es la verdad

Urzekający obrazek, ale znowu taki drobniutki. Wiesz, nikt tak od razu nie potrafi. Trzeba próbować, popełniać błędy i się nie zrażać. Trzymam kciuki :)

Gdy tylko napiszę coś dłuższego na pewno się z Wami podzielę!

Całkiem to niezłe, malownicze i odrażające jednocześnie :) Też czekam na coś dłuższego.

 

najpewniej po to by uraczyć się drugim → najpewniej po to, by uraczyć się drugim

Nowa Fantastyka