- Opowiadanie: Fosken - Nie mam już siły

Nie mam już siły

Dyżurni:

ocha, domek, syf.

Oceny

Nie mam już siły

 

Wychodzę. Dawno tego nie robiłem, ale dłużej już nie wytrzymam. Zamykam oczy i wydaję krótką komendę: STOP. Kiedyś nie było to takie proste jak teraz, ale w końcu jestem starym weteranem podróży astralnych, dlatego mogę zrobić to, Ot tak. W każdej chwili.

Stworzyłem nawet pewien system pojęciowy ułatwiający mi wędrówkę w świecie dusz. Wrzucam hasło i jestem tam, gdzie chcę.

 

To nie tak, że chcę to robić. Ja po prostu inaczej już nie potrafię. Chyba jestem zbyt wrażliwy jak na ten świat. Nic na to nie poradzę. Swoje już widziałem i mam dość. Wczoraj na moich oczach Paweł oberwał w głowę jakimś tępym narzędziem, po czym go okradli. Od tak. Człowiek wraca po pracy do domu, nikomu nie zawadzając, a tu nagle staje przed nim takich dwóch i mówią, że nie przepuszczą cię dopóki nie oddasz kasy i czego tam jeszcze chcą. Oddajesz, i co? I tak obrywasz. Paranoja. Mi się upiekło, ale Paweł zapadł w śpiączkę, z której prawdopodobnie już się nie obudzi. Takich akcji jest coraz więcej. Biją i mordują w imię chorych wartości.

 Wynoszę się stąd.

 

 Uciekam do świata, z którego pochodzę. Wkraczam w mrok, w którym odnajduję światło. Kolejny raz rezygnuję z tego świata. Poddaję się i wychodzę.

Idę tam, gdzie moje miejsce.

 

*

Jestem, w domu. Ale wrócę. Póki co patrzę ci na ręce.

Koniec

Komentarze

wydaje prostą komendę – wydaję

i jestem, tam gdzie chce. – i jestem tam, gdzie chcę

przepuszczę Cię dopóki – Cię małą literą, to nie list

Oddajesz, i co? i tak obrywasz. – Oddajesz, i co? I tak obrywasz.

Poddaje się – Poddaję się

Idę tam gdzie moje miejsce. – Idę tam, gdzie moje miejsce.

Póki co patrzę Ci na ręce. – Ci małą literą

Takie sobie. Scenka bez specjalnego wyrazu.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Hmmm. Nie przemówiło do mnie. OK, świat jest wredny. I co dalej?

Jak na tak krótki tekst, masz dużo literówek.

zrobić to od tak,

Ot, tak.

że nie przepuszczę Cię dopóki nie oddasz im kasy

Ty itp. w beletrystyce raczej małą literą. Tylko w listach dużą. Brak przecinka. Skoro ja nie przepuszczę, to dlaczego “im”?

Babska logika rządzi!

Ot tak.

Gubisz ogonki w pierwszej osobie liczby pojedynczej.  I trochę innych usterek, jak na tak krótki tekst – nawet sporo.

Nie jestem pewna, czy zrozumiałam zamysł. Jakiś mściciel się tworzy?

Niestety, nie za bardzo mi się spodobało.

Od dawna robię mnóstwu błędów, z czego nie jestem dumny. Dlatego wrzuciłem ten tekst, licząc ze ktoś mi je wytknie ;– ) Za co serdecznie dziękuje. Poprawie później. A co samej historii, to świat jest wredny więc uciekam do ‘świata dusz’. W którym jest o niebo lepiej ;– )

Przykro mi, ale tekst zupełnie mnie nie porwał i nie przekonał. Niestety odbieram go jako początek czegoś większego, bo to tylko scena jak dla mnie, która zbyt wiele nam nie mówi poza tym, że świat jest zły.

Popraw koniecznie błędy, bo przy tak krótkim tekście są bardzo widoczne praktycznie w każdym zdaniu.

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Przykro mi, Foskenie, ale nie ma za co Ciebie chwalić. Amerykę (”świat jest zły, ludzi podli, życie do d..y”) odkryto już niezliczoną ilość razy. “Stężenie” błędów, jak na taki króciaczek, bliskie krytycznemu – jeszcze dwa, trzy, a ekran monitora się zmarszczy…

Może, zanim zaczniesz pisać “książkę”, o której informowałeś w krzykopudełku, zawrzyj bliską znajomość z naszym językiem? Do najłatwiejszych nie należy, wiem, ale jak świadczą przykłady z tego portalu, można go poznać i polubić.

AdamKB. Tak też zrobię. Tym bardziej, że po takim krótkim tekście widzę jakie mam braki. Także zabieram się do pracy ! ;-) I wrócę z jakimś opowiadaniem jak już znajomość języka polskiego będzie mi znacznie bliższa :D Dziękuje za rady ;)

Myśl przewodnia przyświeca temu tekstowi, ale zabrakło lepszego wykonania, czegoś co by przemówiło do odbiorcy. 

Na początek chyba lepiej spróbować napisać zwykłe opowiadanie z fabułą, wstępem, rozwinięciem i zakończeniem. Na eksperymenty egzystencjalne przyjdzie czas po opanowaniu technicznych podstaw pisania ; )

I po co to było?

Nie podobało mi sie. Chyba eksperyment literacki sie nie powiódł.

Kim był Paweł dla podróżnika?

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Kolegą z pracy. Jakkolwiek przyznaję, że pisane na szybko i beż większego pomysłu, więc nie dziwie się nikomu, że się nie podoba. Nauczka na przyszłość :)

Nie podoba mi się prawdziwy świat, przeniosę się do własnego . Gdybyż to było takie proste…

A byczki jak były, mimo że wskazane palcem, tak straszą nadal. :-(

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Z byczkami powinno już być ok.. Zapomniałem o tym tekście :)

 

Pozdrawiam

Nowa Fantastyka