- Opowiadanie: turboTomba - Skarb

Skarb

Mój pierwszy drab w życiu, obaczcie jak mi wyszło

Oceny

Skarb

Gładzi przedmiot brudnym palcem i wlepia w niego wzrok przekrwiony. Zimny blask oświetla wyszczerzone zęby. Odbija się w załzawionych oczach.

Stwór podskakuje z uciechy, wiszące w strąkach włosy bujają się dziko.

Przedmiot miga czerwono. Słaba bateria.

Panika. Gdzie to jest? Nie można dopuścić, nie można pozwolić, nie można przerwać. Ani chwili przerwy.

Jest.

Byle szybko, byle ani chwili dłużej nie widzieć złowróżbnego, szkarłatnego blasku.

Ulga.

Znów gładzi przedmiot, czule, pieszczotliwie.

– Mój ty skarbie – chrypi. – Kochanie, kotku, maleństwo. Nie damy się słabości. Zawsze będziemy razem. Zawsze.

Kuca i wpatruje się w przedmiot z uwielbieniem.

Telefon nie odpowiada. Telefony nie zwykły odpowiadać.

Koniec

Komentarze

:-) turbo, ale o co chodzi? Odmalowałeś jakiegoś prymitywa, i to sugestywnie, udanie, ale skąd on ma telefon i baterie na wymianę? :-) 

To jest, mój drogi Adamie, element fantastyczny :P

Już chyba tak zostanie. Trza się przyzwyczaić, że Tomba bywa na NF mocno nieregularnie. "Gdy ktoś pyta, czy może coś wziąść, należy mu odpowiedzieć że owszem, może to braść."

Ahaaa… :-)

Takie coś dla gadżeciaży…

Emelkali napisała kiedyś coś bardzo podobnego. Obawiam się, że było lepsze, bardziej sugestywne.

Zimny blask oświetla wyszczerzone zęby. Odbija się w załzawionych oczach.

Podskakuje z uciechy, tłuste, wiszące w strąkach włosy bujają się dziko.

Ale kto podskakuje? Bo wygląda na to, że blask…

Babska logika rządzi!

Przekrwione oczy i załzawiony wzrok źle mi kontrastują. Oprócz tego niezłe :) Jak na pierwszego, to Kwisatz approved ^^

Najlepiej pisałoby się wczoraj, a i to tylko dlatego, że jutra może nie być.

Finklo, lepij? :)

Kwisatz, dzięki ;)

Nawiasem mówiąc, co tu kontrastuje? Przecie pasi :o

Już chyba tak zostanie. Trza się przyzwyczaić, że Tomba bywa na NF mocno nieregularnie. "Gdy ktoś pyta, czy może coś wziąść, należy mu odpowiedzieć że owszem, może to braść."

Lepiej. :-)

Babska logika rządzi!

Interessssujące, mój Sssskarbie.

Glum, glum!

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Glum, glum!

To miało coś znaczyć czy dławisz się z zachwytu? ;P

Już chyba tak zostanie. Trza się przyzwyczaić, że Tomba bywa na NF mocno nieregularnie. "Gdy ktoś pyta, czy może coś wziąść, należy mu odpowiedzieć że owszem, może to braść."

Chyba ktoś tu nie czytał Władcy Pierścieni…

 

Peace!

 

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Takie sobie to… Nie zachwyca

Nigdy nie mów nigdy!

Cieniu drogi, czytałam temu lat mnogość, mam prawo nie łapać aluzji :P

Już chyba tak zostanie. Trza się przyzwyczaić, że Tomba bywa na NF mocno nieregularnie. "Gdy ktoś pyta, czy może coś wziąść, należy mu odpowiedzieć że owszem, może to braść."

Zaiste, masz prawo. Tyle, że mnie Twój drabbelek jednoznacznie skojarzył się z postacią Golluma, tyle, że taką trochę uwspółcześnioną; mix Smeagola i stereotypowego nastolatka drugiej dekady XXI, uzależnionego od swojego sprzętu jak Przewodnik Froda od Jedynego. I taka interpretacja tego tekstu szalenie mi się podoba.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

W sumie to ja też byłem pewien, że to nawiązanie. 

Najlepiej pisałoby się wczoraj, a i to tylko dlatego, że jutra może nie być.

W pewnym sensie było, Golluma pamiętam świetnie, ale glum gluma już nie…

Już chyba tak zostanie. Trza się przyzwyczaić, że Tomba bywa na NF mocno nieregularnie. "Gdy ktoś pyta, czy może coś wziąść, należy mu odpowiedzieć że owszem, może to braść."

Jak dla mnie dość cieniutko, ot, zaledwie na wzruszenie ramionami.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Nowa Fantastyka