- Opowiadanie: Blanche - Gustaw

Gustaw

Gdzieś wyczytałam, że dla drabelków nie ma ograniczenia gatunkowego, więc wstawiam. A gdyby ktoś przyczepił się, że za mało tu fantastyki, niechże sobie wyobrazi swojego szefa. (;

Dobrej zabawy!

Oceny

Gustaw

Zaciągam się zapachem cynamonowej świeczki. Jej nikłe światło nadaje pomieszczeniu niepowtarzalny klimat. Tak lubię najbardziej. Gdyby nie cudowny pracodawca, właśnie siedziałabym za biurkiem, znużonym wzrokiem wodząc za cyferkami. Dzięki niemu, mogę wylegiwać się w łóżku w samo południe i demonstrować to światu zasłoniętymi roletami.

Jest ciemno, ciepło, a w powietrzu unosi się kojąca nerwy woń. Co najlepsze – mam towarzystwo.

Kiedy patrzę w jego oczy, moje ciało przeszywa dreszcz rozkoszy. Wtulam się w niego, wsłuchując się w cichy pomruk zadowolenia. Chciałabym tak spędzić wieczność. Właściwie… wszystko toczy się wokół niego. Każda drobnostka.

Całe moje życie sprowadza się do miziania kota.

Koniec

Komentarze

Jest tu paru wielbicieli i wielbicielek kotów – ja do nich należę.  A taki pracodawca, jak napisałaś, to faktycznie tylko między karty fantastycznej książki włożyć.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Takiemu kiciusiowi to dobrze… :-)

Drabel szału nie robi. Poprzedni był lepszy.

Babska logika rządzi!

Fajne :)

Dziękuję za komentarze (wcześniej nie mogłam, byłam zajęta kotem, no). <;

Swoją drogą, Winter, ten avatar jest cudny. :3

,,Człowiek traci grunt pod nogami, kiedy traci ochotę do śmiechu." ~ Ken Kesey

[Spam, spam]

 

Bardzo dziękuję. 

Całe moje życie sprowadza się do miziania kota.

 

Do zakresu moich obowiązków należy jeszcze m.in. otwieranie puszek, podawanie posiłków, czesanie, rozmowy na aktualnie interesujące Kocię tematy, że o sprzątaniu kuwety nie wspomnę. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Mój kot dostał kiedyś jakąś wielce wykwitną puszkę (już nie pamiętam z czym), ale wolał od niej zwykły makaron. Mina mamy była bezcenna. <:

Nie jestem pewna, czy moje Kocię interesują jakieś tematy poza wychwalaniem jego wspaniałości. :p

,,Człowiek traci grunt pod nogami, kiedy traci ochotę do śmiechu." ~ Ken Kesey

Nowa Fantastyka