- Opowiadanie: Emelkali - Halloween

Halloween

Oceny

Halloween

Zobaczył ją przypadkiem, którejś nocy. W jasnej plamie okna, pośród mroku śpiącego osiedla.

Siedziała przy stole. Kieliszek czerwonego wina na wysokiej nóżce, rozłożona książka, złote loki rozsypane na nagich ramionach. Czyste piękno w białym negliżu.

Patrzył, zapamiętując każdy szczegół.

Wracał co noc.

W ciszy kontemplował doskonałość, a gdy kładła się spać, stał jeszcze przez chwilę, zazdroszcząc pościeli dotyku porcelanowej skóry, pieszczoty jedwabiu włosów, zmysłowego ciepła.

I odchodził.

 

Raz do roku pukał do jej drzwi. Razem z innymi, wyglądającymi jak on. A kiedy chichocząc, dawała mu cukierki, ich palce na moment się stykały.

Tylko w Halloween Frankenstein mógł dotknąć swojej miłości.

Koniec

Komentarze

Smutne :(.

 

Emelkali, co ja mogę Ci powiedzieć… No pięknie piszesz, naprawdę śliczny ten drabble. Pozdrawiam.

Dziękuję :)

 

 

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

No wiesz, co za próżna, wypindrzona lafirynda, że nie zauważa tak wytrwalego i ogromnego (chociaż odrobinkę podgnilego) serca! Lalka zakochana w sobie, oby do końca dni swoich za towarzysza miała tylko popsuty wibrator! Znaczy, dramat Frankiego w stu słowach bardzo ok.

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Też CIę kocham, Efekcie Odleżenia Ikry ;*

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

A jak miała go zauwwżyć jak on ją tylko podglądał i raz do roku po cukierka wpadał, hę?!

A, bo widzisz Saruś, Rybka nie doczytał, ale od razu włączył przycisk “solidarność mu już tam wiemy czego” ;)

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

O! Ten tekst mi się podoba! Dobry klimat i piękne metafory.

Sorry, taki mamy klimat.

Dziękuję, Sethrael.

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

Emelkali : No też mi się coś tak wydaje ;-)

Ukłony, Emelkali. Świetne.

Dziękuję, Adamie :)

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

Ładnie i okolicznościowo. Bardzo mi się podoba. ;-)

 

…złote loki rozsypane na nagich ramionach. Czyste piękno w białym peniuarze. – Kobieta ubrana w peniuar, nie ma nagich ramion.

 

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Ładny drabel. Biedny Frankie…

Babska logika rządzi!

Tak, regulatorzy, wiem. Założyłam, że panna się zaczytała, a peniuar zsunął z ramion (tiaaaa, oczywiście, że mi się słowo podoba ;) ). Żeby jednak nie raziło już jest zmienione:)

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

Dzięki Finkla.

Ano biedny. Nie on jeden. Mało to takich nieszczęśników (obu płci) co do ukochanych jeno wzdychają? Wiem, wiem… się w czasach nastoletnich nawzdychałam… Dobrze, że jakiej rozedmy od tego nie złapałam ;)

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

Ale chyba przynajmniej rękę mogłaś podać częściej niż raz do roku? ;-)

Babska logika rządzi!

Ja? Mając naście lat? Podać rękę owemu wysokiemu, ciemno/jasnowłosemu bóstwu, lat… tak między 15 a 18??? W życiu!!! Ni raz!

Nie godnam :)

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

Solidarność? Oj, coś wam się, drogie panie, pozajaczkowalo. Rybka doczytal dokładnie za pierwszym razem i zdania nie zmieni, bo przecież ONA POWINNA BYŁA SIĘ DOMYŚLIĆ! :-]

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

No dyć, że jasne, że powinna. Przecież muskał jej palce aż raz do roku!

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

Domyślić?  Phi, też coś! Na kolana i wierszem gadać! Co godzinę! I ładnie! Może wtedy uznam, że mogę się domyślić. Odrobinę. :-)  Albo i nie :-P

Hm. A ja nie zajarzyłam :P Znaczy, że patrzył, wzdychał i raz do roku dotykał i temu taki biedny i nieszczęśliwy? No nie rozumiem :<

A kolega Frankenstein, przynajmniej tego wieczoru, w Halloween, nie mógł przychodzić do niej co najmniej kilka razy? Paluszki by się namacały i oczka nasyciły…

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Wiesz, regulatorzy, chłopak ma nieco trudną do zapomnienia aparycję…

Myślę, że jakby się mu tak trzeci raz przyjrzała, jednego dnia, mogłaby wykręcić 997, albo 112, albo jeszcze inszy, bardzo przydatny na taką okoliczność, numer :)

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

Albo dostrzec piękno, kryjące się pod szpetną powłoką…

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Eeeeeee…

Tak, jasne, że tak. To piękno, znaczy się ;)

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

Frankenstein wyglądał chyba normalnie/przeciętnie. To jego “dzieło” odstraszało; dodam, że taki skrót myślowy mi nie przeszkadza, bo słysząc “Frankenstein”, wszyscy i tak wizualizują potwora. ;)

Sorry, taki mamy klimat.

Wiem, że Frankenstein to naukowiec, lubię jednak tok myślenia twórców filmowych (niekoniecznie Mary Shelley), że skoro naukowiec dał życie potworowi, ten był poniekąd jego synem, więc miał prawo do nazwiska :)

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

Ładny drabelek.

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Słusznie, to nawet zgodne z ustawą. ;)

Sorry, taki mamy klimat.

Bardzo ładny erotyk w stu słowach. Emelkali, widzę, ze jesteś na fali wznoszącej! Gratuluję pomysłów i wykonania!

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Dzięki, bemik :)

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

A ja mam nagły, a przy tym ostry nawrót Beryliozy: Jestem na nie.

Pojedyncze zdania, słowa, a nawet litery tworzą technicznie zgrabną całość, niemniej sama historia, z wyszczególnieniem puenty… No nie. Po prostu.

Co zabawne (ale w jakiś dziwnie gorzki, niepokojący sposób), to fakt, że nawet Grubołuski się do tekstu przekonał, a ja – ta chmurka wrażliwa, co to czasem uroni… trochę deszczu – poczułem tylko rozczarowanie.

Jednak niech to rozczarowanie będzie dla Ciebie swoistą pociechą, miła Emi, bo jest ono odbiciem moich oczekiwań i nadziei, jakie wiążę z Twoją twórczością. A przecież to Ty i nikt inny postawiłaś sobie poprzeczkę. I to bardzo wysoko. Wniosek jest taki, że potrafisz lepiej, dużo lepiej i DUŻO lepiej, co “Czasem” udaje Ci się udowodnić.*

 

Peace!

 

 

* – zupełnie inna kategoria wagowa, wiem, wiem i wiem.

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Mmm, jak poetycko :) Bardzo ładny drabel.

Pisz tylko rtęcią, to gwarantuje płynność narracji.

Dzięki Melu :)

 

Cieniu – marudzisz. To drabble. Słodkie, zabawne, okazjonalne i bez głębi. ZUPEŁNIE nie ta kategoria wagowa :P

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

Biedna kreatura;/ ale podobno każda potwora znajdzie swojego adoratora:)

 

Nigdy nie mów nigdy!

Cieniu – marudzisz. To drabble. Słodkie, zabawne, okazjonalne i bez głębi. No właśnie nie. Ale masz rację, marudzę.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Nowa Fantastyka