- Opowiadanie: jacek001 - szukanie/wołanie

szukanie/wołanie

Takim mnie jeszcze nie znacie... ; )

Dyżurni:

brak

Oceny

szukanie/wołanie

zamazane indeksy wspomnień

terabajty nieodświeżonych obrazów

zero-jedynkowy takt skurczów serca

miliardy gigaherców trzepocących skojarzeń

zegar systemowy odmierza krople istnienia

skojarzeni przypadkiem w równoległych szynach magistral

spleceni w uścisku światłowodów

zaczajeni na czacie

usidleni w sieci

logujemy się do jednego z tysiąca wymyślonych wcieleń

oto duchy szamanów, galerie wypchanych zwierząt

nieuczciwych policjantów, uczciwych złodziei

brzydkich kaczątek, dziewczynek z zapałkami

ołowianych żołnierzyków, królewiczów bez posagu

odnajdujemy się po nicku

w tym samym pokoju, pod tym samym adresem

0 1 0 0 1 1 0 0 1 1 1 1

wysysamy krew z awatarów

0 1 0 0 1 1 0 0 1 1 1 1

z wirtualnych serc

0 1 0 0 1 1 0 0 1 1 1 1

z bezosobowych emocji

0 1 0 0 1 1 0 0 1 1 1 1

Tworzymy historie tysiąca i jednej nocy

zapisując wciąż ten sam plik pod inną nazwą

życie

stąd dotąd

zapisz jako

zapisz jako

zapisz jako

Koniec

Komentarze

Poproszę coś optymistycznego trzynastozgłoskowcem. :-)

Adamie, nie traktuj “poety” jak kelnera ; – )

...always look on the bright side of life ; )

Cholercia, dobre!

Jacku, zaskoczyłeś mnie, ale pozytywnie. Głębokie, brutalnie prawdziwe. 

Poezja, jak nic, poezja!

 

Pozdrawiam!

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Ech, Nazgulu… To tylko kilka wersów uwolnionych skojarzeń. Gdyby nie Jacob Filth, chyba bym nigdy nie wpadł na to, żeby wpuścić tu taki tekst…

...always look on the bright side of life ; )

No tak, kochany Jacob ;-)

Jego twórczość faktycznie potrafi inspirować.

I co ważniejsze, z tych inspiracji rodząc się ciekawe twory.

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Całkiem ładne i z przekazem:) Poniekąd chwyciło za me wirtualne serce;)

Każdy koniec daje szansę na nowy początek...

O ja pierdziele! Jacek, ale chyba Ci już tak nie zostanie? Jeden Jacob w zupełności wystarczy! ;)

Pozdrawiam.

Look at every word in a sentence and decide if they are really needed. If not, kill them. Be ruthless. - Bob Cooper

No, raczej nie zostanie. Ot, taki wypadek przy zupełnie innej pracy. Taki powrót do przeszłości. Ale już się poprawiam. Następny tekst będzie hard sf ; o \ Albo kryminał… Albo horror… A może romans… Co pan o tym sądzi, panie doktorze? ; )

...always look on the bright side of life ; )

Zdecydowanie zalecam wyprany ze wszelkich metafor horror ;) No… może nie ze wszelkich, ale z tych głębokich i zawikłanych, co to brzmią jak wieszczby hybryd z pokładu cylońskiego Basestara ;)

Look at every word in a sentence and decide if they are really needed. If not, kill them. Be ruthless. - Bob Cooper

Wiersz bardzo intrygujący. W ładny, poetycki sposób ująłeś obawy dotyczące wpływu nowych technologii na społeczeństwo i psychikę człowieka.

Pytanie. Czy to “0 1 0 0 1 1 0 0 1 1 1 1” to tylko losowy ciąg cyfr czy konkretna liczba? Jeżeli to drugie, to dlaczego akurat 1231? I dlaczego użyłeś “leading zero”?

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Naprawdę tak to odebrałeś pomimo uśmieszku? Nie to było moim zamiarem. Przepraszam.

@ Wicked G: Ciąg cyfr przypadkowy – nie było tu specjalnego zamysłu. Chyba, że podświadomie… Leading zero występuje w moim nicku… Ale to też nie ma żadnego znaczenia… I hope ; \

...always look on the bright side of life ; )

@AdamKB: Adamie, przecież ja też z uśmieszkiem… Nie przepraszaj… To ja przepraszam ; o ) Peace.

edit: A już tak bardziej serio: to, co – naprawdę taki pesymistyczny ten wierszyk? A może… realistyczny? ; )

...always look on the bright side of life ; )

00 to licencja na zabijanie :) 

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Jacku – i pesymistyczny, i realistyczny.  Takie nasze komputerowe życie. Gubimy gdzieś realny świat dla wygody obcowania w necie.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Peace.

Realistyczny, i dlatego taki i sam smętnawy, i smęcący refleksjami…

Podobało mi się.

Teraz poproszę horror :)

To już drugi głos na horror… Jeszcze jeden i… piszę ; )

...always look on the bright side of life ; )

No i gdzie ta Sara, kiedy jest potrzebna? :D

Look at every word in a sentence and decide if they are really needed. If not, kill them. Be ruthless. - Bob Cooper

No właśnie… ; ) Ale, z braku laku, może być też ktoś z redakcji ; ) Ja tam wybredny nie jestem.

edit: tak naprawdę, głosować może każdy. Jedyny warunek to dobra reputacja i posiadanie konta na portalu ; )

...always look on the bright side of life ; )

Dobra, to ja głosuję wink

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Ja tam jestem za romansem i to nie byle jakim;) kto mnie poprze? Zgłaszać się proszę, ale to już;)

Każdy koniec daje szansę na nowy początek...

Oj tak, ja jestem po zakończonym pisaniu romansu i to na dodatek na wesoło. To niech i Jacek coś wysmaży!

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Dzięki bemik za poparcie. Nie ma to jak kobieca solidarność ;) pewnie niejeden facet też chce romansu, ale żaden się nie przyzna;p

Każdy koniec daje szansę na nowy początek...

Popieram wiwi – prosimy o romans. W pięknej, ma się rozumieć, scenerii, z podłym rywalem, który oczywiście przegrywa, gdy wydają się jego matactwa i kłamstwa, hucznym weselem na koniec. ;-)

Zapomniałeś Adamie o koniecznym, wręcz niezbędnym elemencie fantastycznym!

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Horror zaklepany. Ale romans? Ludzie, chcecie żebym się nabawił jakiejś nienazwanej i niesklasyfikowanej choroby psychicznej? Grrrrrr….

...always look on the bright side of life ; )

Protestuję! Horror był pierwszy! :D

Hmmm. A może by tak, w ramach kompromisu, literacka hybryda – romans z dreszczykiem? Co na to główny zainteresowany? :)

Look at every word in a sentence and decide if they are really needed. If not, kill them. Be ruthless. - Bob Cooper

O, Roman z deszczykiem, jak najbardziej. To podoba mi się.

...always look on the bright side of life ; )

;-) To co, że pierwszy? Liczy się wynik głosowania. ;-)

Romans z dreszczykiem? Wystarczy wprowadzić do akcji teściową. :-)

Adamie, wiedziałam, że na ciebie zawsze można liczyć:) boguslawieeryku, żadnej historii nie zaszkodzi wątek romantyczno-erotyczny;)

Każdy koniec daje szansę na nowy początek...

OK. Mamy pół na pół: trzy za horrorem, trzy za romansem. Chyba, że źle coś liczę… ; / Zatem – niechaj będzie miks. Takie miksowanie ostatnio modne jest bardzo.

...always look on the bright side of life ; )

Horror z romansem plus teściowa jako element humorystyczny

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Podobno wina leży zawsze po dwóch stronach… żony i teściowej;)

Każdy koniec daje szansę na nowy początek...

boguslawieeryku, żadnej historii nie zaszkodzi wątek romantyczno-erotyczny;)

Jasne, byle nie z teściową ten wątek ;d

Look at every word in a sentence and decide if they are really needed. If not, kill them. Be ruthless. - Bob Cooper

Właśnie sobie uświadomiłam, że ja też jestem teściową…

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

W takim razie myślę, że kwestie teściowej warto przemilczeć;)

Każdy koniec daje szansę na nowy początek...

Bemik, Ty na pewno jesteś wyjątkową teściową, pozytywnie wyjątkową.

wiwi, teściowym też należy się coś od życia. Miejsce w literaturze chociażby. :-)

Jak nas zaraz jacek pogoni, to wcale się nie zdziwię…

Romans z dreszczykiem, teściową i wątkiem erotycznym… Jacku, do dzieła! ;)

Hmmm. Jak wena ucieknie i znowu zabraknie pomysłów, to już wiem do kogo się zgłosić :)

Look at every word in a sentence and decide if they are really needed. If not, kill them. Be ruthless. - Bob Cooper

Zawsze do usług;)

Każdy koniec daje szansę na nowy początek...

Co prawda jest już cisza nocna, ale gadajcie sobie. W sumie sam nawarzyłem tego piwa, więc teraz wypada upić parę łyków. Jutro pewnie obudzę się z kacem. Ot, słodkie konsekwencje twórczej lekkomyślności… ; )

...always look on the bright side of life ; )

Chyba raczej gorzkie Jacku… no chyba, że lubisz mieć kaca? ;)

Każdy koniec daje szansę na nowy początek...

Pisanie na kacu rzecz niełatwa, ale pióro zawsze można naostrzyć ;) Ja jeszcze bym do tej zupy dorzucił jakieś pradawne kosmiczne zło na miarę Wielkich Przedwiecznych z prozy Lovecrafta, a jako że cała akcja zaczyna przypominać konkurs, to warto pomyśleć nad ewentualnymi nagrodami dla jedynego uczestnika… jeśli oczywiście podoła ;)

Look at every word in a sentence and decide if they are really needed. If not, kill them. Be ruthless. - Bob Cooper

Lovecraft yes

...always look on the bright side of life ; )

Jak romans to tylko Poe :)

Lovecratf z Poe – romansują… Ładne… takie – nowoczesne ; )

...always look on the bright side of life ; )

Kochani, błagam nie dokładajcie już kolejnych wątków… Miejcie wzgląd na moje zdrowie psychiczne ; ) Miks będzie bardziej udany, gdy weźmiemy tylko kilka najbardziej wyrazistych mikstur i zmieszamy je w kotle wyobraźni… Tak czy inaczej: jakiś pomysł już mam…

...always look on the bright side of life ; )

Czyli o Dicku nie wspominać ? ;)

jacku – bardzo mi się to podobało. Takie prawdziwe, że aż straszne. To znaczy piękne, ale takie no… smutne jednak.

 

Pobudzające emocje i zmuszające do myślenia.

 

Czy ten zapis w kodzie binarnym coś oznacza? Podejrzewam, że tak :D Czy jakaś dobra dusza objaśni na priv? Usiłowałam znaleźć sama, ale mój mózg już nie “podołowywuje” ;P

 

W każdym razie brawo, jacku.

Cały czas staram się wykombinować jakąś dłuższą chwilę na twoje dłuższe formy :)

No proszę, człowiek pada wieczorem jak świerk, powalony piłą łańcuchową trudów dnia codziennego, a tu taka zabawa go omija. Przedwczesna starość, normalnie (choć podobno starość zaczyna się w momencie, gdy w sobotę wieczorem dzwoni telefon, a ty masz nadzieję, że to nie do ciebie). Znakomity wiersz – naprawdę lubię, gdy poeta potrafi przekazać swą myśl bez uciekania się do złożonej stratygrafii metafor (która też ma swój urok, ale nie zawsze jest na miejscu). Jesteś wszechstronny jak czterowymiarowy sześcian, Jacku, wielkie brawa. Rooms – jeśli ma być to horror – romans o zabarwieniu erotycznym, to o dicku jak najbardziej wspomnieć wypada ;-)

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

ROTFL, Thargone, Philipa Kindreda miałam na myśli… :)

Iluzjo: zapis w kodzie binarnym nie oznacza, niestety, niczego konkretnego. Co prawda Wicked G zdemaskował cyfry znajdujące się w tym „leadingowym ciągu” – ale wciąż nie mam pomysłu, co mogłoby one oznaczać. Każdy może skojarzyć je z czymś innym – i to chyba dobrze.

Jeśli chodzi o czas (a właściwie jego brak), to nie przejmuj się – myślę, że każdy z nas przechodził przez podobne sytuacje. Szczerze napisawszy, dla mnie też niedługo zacznie się dość intensywny sezon związany z pracą zawodową, więc każda chwila przeznaczona na czytanie/pisanie będzie na wagę złota. Zatem – w pewnym sensie: jedziemy na tym samym wózku. Pozdrawiam Cię serdecznie i macham łapką.

 

thargone: Twoja definicja przedwczesnej starości jest znakomita i – wierz mi – sprawdza się w praktyce. Nie ma to jak dobra falsyfikacja. A z tą wszechstronnością, to… hmm… coś w tym jest ; ) – lubię zmieniać konwencje, pisać różnymi stylami: to mnie pobudza i nie pozwala zasklepić się w jednym, ustalonym stylu myślenia.

PS. Tak, dick w scenach erotycznych – niezastąpiony ; )

 

rooms: Nie tłumacz się. Pierwsze skojarzenie się liczy (niech się thargone z tym męczy przez resztę życiawink). Freud zaciera łapki z szelmowskim zaśmiechem ; )

...always look on the bright side of life ; )

Słodki horror? Romantyka?

Ciągle mam na myśli Dicka ; )

...always look on the bright side of life ; )

Szkoda, że tytuł “czy androidy marzą o elektrycznych owcach” już zajęty :)

Hahaha, jak posuniemy się w sugestiach zbyt daleko, Jacek będzie musiał wysłać swój tekst na zupełnie inny portal…

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Póki co, jedno jest pewne – będzie Lovecraft w tle.

...always look on the bright side of life ; )

Rozumiem… Wilgotne macki itd… :-)

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Ha! U mnie też będzie Lovcraft w tle, romans i dreszczyk. Nad teściową się ciągle zastanawiam ;)

Look at every word in a sentence and decide if they are really needed. If not, kill them. Be ruthless. - Bob Cooper

Ale bym się uśmiał jak byśmy napisali podobne opowiadania: w zamyśle, w fabule, w treści… ; ) Ale wtedy już nigdy nie bylibyśmy tacy sami, zmiany w psychice byłyby nieodwracalne – jak u Lovecrafta. Powoli zaczynam wierzyć, że TWO naprawdę istnieje ; )

...always look on the bright side of life ; )

Aby tego uniknąć, niniejszym deklaruję, że rezygnuję z wątku teściowej, a by rekompensować sobie jej brak, własną zupę przyprawię lekkim postapo ;)

Look at every word in a sentence and decide if they are really needed. If not, kill them. Be ruthless. - Bob Cooper

yes Ja idę bardziej w stronę reminiscencji, nostalgii Providence, mitów prawieku, wypartych fascynacji, również tych erotycznych. Zatem – jesteśmy uratowani ; )

...always look on the bright side of life ; )

Ja zdecydowanie w inną stronę – wizyty istot z innego wymiaru, obłąkani aniołowie, świat rządzony przez okrutnych oligarchów, wizyta w Piekle i pogawędka z Lucyferem. Ale coś typowo lovecraftowskiego bardzo chętnie bym poczytał – zwłaszcza w Twoim wykonaniu, Jacku, jako że nie dane mi było jeszcze poznać Cię z tej strony i zżera mnie ciekawość ;)

Look at every word in a sentence and decide if they are really needed. If not, kill them. Be ruthless. - Bob Cooper

No ja dopiero zaczynam. Premiera raczej w listopadzie. Ale Twoja wizja – epicka, nakreślona z rozmachem. Będzie co czytać. PKP – pięknie kurczę pięknie… Pozdrawiam Cię i już nie dekoncentruję. Pracuj nad tekstem. Powodzenia.

...always look on the bright side of life ; )

Zacząłem wczoraj wieczorem, więc też mierzę w listopad. Na tę chwilę mam 10k znaków i masę frajdy z pisania ;) Pozdrawiam Cię również i również życzę powodzenia.

Look at every word in a sentence and decide if they are really needed. If not, kill them. Be ruthless. - Bob Cooper

Również poproszę horror, ale taki rasowy! Bez romansu, romanse są do kitu! 

Wiersz podobał mi się od połowy :-)

Ot, taki wypadek przy zupełnie innej pracy.

Całe szczęście, bo raz na jakiś czas przeżyję, ale jeśli więcej i częściej, to sama nie wiem… ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Interesujące. Wiersz o komputerze. O portalu. O nas.

Tak mi się wydaje.

Babska logika rządzi!

Jestem totalnie zaskoczona, bo to wiersz, a podobał mi się. Dziwna sprawa.

 

Fajne :)

Znam tylko pięć liter ;)

Nowa Fantastyka