- Opowiadanie: rooms - Kariera

Kariera

Pierwsze koty za płoty :)

Oceny

Kariera

– A może oczko?

– Nie chcę trzeciego oka! Co to w ogóle za pomysł?!

– Ależ tato, teraz każdy się ulepsza! To się tak sprytnie załatwi, że będziesz mógł jednocześnie czytać i oglądać telewizję. Prawda, że fajnie?

– Idiotycznie! Jak ja kapelusz założę? 

– Dziurkę w rondzie sobie zrobisz. Przystosuj się w końcu, bo mi wstyd, że muszę ojca w instytucji odwiedzać. Albo oko, albo noga – wybieraj.

– A dajże ty mi wreszcie święty spokój! Wolę instytucję.

– Miej litość, koledzy w pracy ze mnie się śmieją. Ty mi karierę niszczysz!

– I po to ci ta trzecia ręka była? Dla kariery?!

– Na sali operacyjnej jak znalazł.

Koniec

Komentarze

Świetne! Zaśmiałem się (nie mylić z “uśmiechnąłem”) dwukrotnie, a to chyba sporo, jak na drabble ;)

Look at every word in a sentence and decide if they are really needed. If not, kill them. Be ruthless. - Bob Cooper

:) Dziękuję, Bogusławie.

Się rozkrecasz – szort, drabble, to teraz chyba czas na coś dłuższego, hmm? ;)

Look at every word in a sentence and decide if they are really needed. If not, kill them. Be ruthless. - Bob Cooper

Bo zacznę wytykać palcami, kto się tu rozkręca.:) Wena coś niełaskawa i pamiętasz – lenistwo, brak deadline’ów ;)

PS  zedytowałam jedno “się” z drabble’a, bo jakoś tak ich mrowie a mrowie, także mam teraz 99 słów. Najwyżej inne coś się doda.

EDIT: już jest sto:)

Bo się tak mówi przecież w mowie potocznej, że się dużo “się” pojawia się :)

Look at every word in a sentence and decide if they are really needed. If not, kill them. Be ruthless. - Bob Cooper

No się wie :)

Dobrze, że cycków mu nie przyprawił. Gdy to czytałem, stanęły mi przed oczami widziane niemal codziennie panie z ustami jak świąteczne karpie.

 

A, znów kawał mi się przypomniał… o kobiecie, u której zdiagnozowano nowotwór, a ona usłyszała: “nowy otwór”. Znacie…?

Jest jakiś pomysł, ale mnie nie porwało.

Ambroziaku, nie znam tego dowcipu. Dajesz! :-)

Babska logika rządzi!

Tak, pomysł jest. Chociaż mnie nie rozbawiło. 

Ambrioziaku, dziękuję za ocenę. Koniecznie podziel się kawałem – nie znam:)

Finklo i Domku – dziękuję za odwiedziny i opinie, może kiedyś mi się uda Was porwać i rozbawić :)

Mnie też rozbawił.

Czasami taka trzecia, a nawet czwarta ręka by się zdała… :)

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

Też odczuwam taką potrzebę czasem, Emelkali :) Dzięki za odwiedziny!

Dobre. Ciekawe, czy dodatkowy mózg też sobie kiedyś wszczepią?:)

Nie mam z tym nic wspólnego. Sprawy same się komplikują.

Wszystko przed nami.:) Dzięki za odwiedziny!

No, trzecia noga/ręka jak znalazł… Rozumiem jak najbardziej takie aspiracje…

...always look on the bright side of life ; )

Mam nadzieję, że odkrycie Twojej tajemnicy nie poskutkuje znalezieniem się na czarnej liście :) Dzięki za odwiedziny!

Czarnej liście? To jest coś takiego? surprise

...always look on the bright side of life ; )

Zamotałam, oj, zamotałam.:) I nie wiem, czy umiem odmotać nawet… To ja na tej czarnej liście… za wykrycie trzeciej nogi… a lista – Twoja… Nie, nie wybrnę z tego z twarzą. ;)

Z twarzą czy bez – lubię Cię ; ) Macham ręką, nogą… Czym tam chcesz…

...always look on the bright side of life ; )

i vice versa :)

Więc: lekarz postawił diagnozę – “nowotwór”. Baba usłyszała – “nowy otwór”. Lekarz popukał się w czoło. Baba: “o nie… tylko nie tu, bo mi chłop jajkami oczy popodbija!”

Ale zabawne :) taki naturalny ten dialog Ci wyszedł a jednocześnie śmieszny. Brawo.

 

Ambroziak – nie znałam. prawie poplułam monitor w pracy :D

https://www.martakrajewska.eu

Ambroziak, hehehe…

Krajemar, dziękuję za opinię i odwiedziny :)

Cha, czasem dobrze odświeżyć dowcip z brodą. To kawał z okresu mojej wczesnej młodości.

Takie sobie.

Do stu słów, niestety, kilku brakuje. :-(

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Dziękuję, Regulatorzy, za opinię.  Jesteś zawsze czujna:)

Przez ostanie pół godziny zastanawiałam się, dlaczego Word wskazał mi w drabble’u 100 wyrazów zamiast 90, jak było w rzeczywistości. I wyszło mi, że policzył również myślniki – o to bym go w życiu nie podejrzewała! Nauczka na przyszłość. :) Teraz już na pewno jest 100…

Tak, tak: trzeba liczyć “ręcznie”, niestety. Miałem ten sam problem.

Tak to jest, jak się chce coś sobie ułatwić… :)

Przez te komputery to już ręcznie pisać zapomniałem. Jak mam się gdzieś podpisać… O, kurcze…!

Sympatyczny drabble, taki rodzinny – chociaż puenta mogłaby być lepsza.

Za to żart z komentarza Ambroziaka… Hmm… Ciekawy!

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Wiesz, jak to jest z pierwszym razem :)

Nowa Fantastyka