- Opowiadanie: Idaho_Iowa - Epic Failtasy: Upadek herosa

Epic Failtasy: Upadek herosa

Tak wiec teoretycznie jest to mój pierwszy poprawny drabble, więc proszę o wyrozumiałość w granicach rozsądku.  Proszę również nie spodziewać się butów na wierzbie, gdyż krótkie (podobnie jak i długie) formy opowiadań nie są moją mocną stroną.  

<SPOILER> Występują tutaj mocne słowa – dwa. 

Oceny

Epic Failtasy: Upadek herosa

To koniec – pomyślał padając teatralnie na ziemię.

– W mordę! – Krzyknął Wayne, odrzuciwszy gada. – Czemuś to zrobił wężu podły? – zapytał, odgarnąwszy tleniony pukiel, opadający mu na oko. – Wiesz kim jestem? Wybrańcem bogów! – Zaczął nie czekając na odpowiedź. – Rozpraszającym ciemność, obrońcą królestwa, nieumiejącym pływać pogromcą Lewiatana, a także mężem najbrzydszej kobiety w kraju – księżniczki Baryliany! Imię me Wayne Wspaniały! A ty kim jesteś, byś ważył się mnie kąsać? – Zapytał bohater, patrząc z pogardą na mizernych rozmiarów gada.

– Bob – zasyczał.

– No kurwa! Świat czeka zagłada, bo pogromca Lewiatana został ugryziony przez pierdolonego węża imieniem Bob.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Epilog:

– Ssssssssuper. 

Koniec

Komentarze

Zło ma różne oblicza i mniej, lub bardziej klasycznych popleczników.

 

Nazgul coś o tym wie, w końcu jestem niewolnikiem pierścienia i sługusem Saurona.

 

Zastanawia mnie dlaczego nie otagowałeś tego drabbla. Jest nawet jeden taki jak: “wulgaryzmy”.

 

Podsumowując:

Dobre. Lekkie. Ale jeszcze nie sssssssuper.

Choć muszę dodać, że dobrze piszesz!

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Nie taguję. Nigdy – to sprzeczne z moją religią ;P 

 

Dzięki, mimo że jeszcze nie jest super, to i tak każdy mały komplement traktuję niczym grubas słodkie ciastko :D 

 

 

btw. Uważaj na Eowinę! 

Uwież, że to nie był mały komplement.

Jak dobrze się pisze to już tylko świetny pomysł na fabułę, postaci, uniwersum… I sława, pieniądze i kobiety!;-)

 

EDIT:

Nie Eowiny, ja się lękam, jeno zdradzieckiego ciosu od jakiegoś pokurcza;-)

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

słusznie :)

Pomijając fakt, że nie jest to prawdopodobnie materiał na 1000-stronicową trylogię z super światową promocją, to jednak klimat tego drabbla mi przypasował. Pewnie dlatego, że lubię groteskę.

PS. A może jednak… to jest materiał na trylogię? enlightenedPomyśl…

...always look on the bright side of life ; )

Nie sądzę, by ten pomysł sprawdził się w czymś dłuższym, wg mnie to co dobrze czyta się jak jest krótkie, nie zawsze dobrze możne wypaść, gdy już jest długie. 

Hmmm. A gdyby wąż miał inaczej na imię? Czy to by coś zmieniło?

Babska logika rządzi!

tak, wtedy miałbym tylko 98 wyrazów. 

Nie wiem, jak liczyłeś, Idaho – osobiście uważam, że paluch liczy najdokładniej – ale to nie jest drabble, bowiem tekst zawiera tylko dziewięćdziesiąt cztery słowa. :(

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Nowa Fantastyka