- Opowiadanie: S. Leiss - Sąsiedzka pomoc ( wykopki)

Sąsiedzka pomoc ( wykopki)

Drabble, trzecie podejście. Napisanie tego tekstu było jak walka z natręctwem, im bardziej się broniłam, tym bardziej tkwił on w mojej głowie. Chyba jest trochę kontrowersyjny, ale samej ciężko mi to ocenić. 

Oceny

Sąsiedzka pomoc ( wykopki)

 – Proszę opowiedzieć o tamtym zdarzeniu.

– Sąsiad to porządny chłop…

– Znaczy pokrzywdzony?

– Pokrzy…? Co? Taaa… Żona zmarła mu niedawno…

– Ma pan na myśli ofiarę?

– No chyba… Umarła, a sąsiad chodził i powtarzał: „Nie mogę w to uwierzyć”. W „Charakterach” żem wyczytał, że to jest „wyparcie”.

– Wyparcie?

– Takie psychiczne. Niezdrowe to ponoć jest. Musiałem chłopu pomóc.

– Jak?

– Zabrałem go na cmentarz, a wcześniej ją wykopałem.

– Ofiarę?

– Taaaa… To co z niej zostało. Potem go spytałem: Teraz wierzysz?

– Co na to poszkodowany?

– Zaczął płakać… Powiedziałem mu, żeby się nie martwił, bo jeśli psychoterapia teraz nie pomoże, to za miesiąc wykopię mu ją znowu.  

Koniec

Komentarze

Dobre :)

And one day, the dream shall lead the way

No, takie sobie. Dialog, który pewnie miał być zabawny, ale raczej nie jest, moim zdaniem. 

 

Pozdrawiam

Mastiff

Dzięki :-)

Dziękuję za komentarz i pozdrawiam.

Najpierw myślałem, że zrozumiałem. Potem się pogubiłem. Potem znowu (chyba!) zrozumiałem. Szukałem fantastyki, już miałem napisać, że jej tu nie ma, ale jednak chyba jest. Czy faktycznie? Nie wiem. Dziwny tekst… powiem szczerze, że Paskiem… pokazałaś klasę, talent, wyobraźnie. Ten tekst mnie nie porwał, chociaż zły też nie jest…

Jeśli dobrze zgaduję, że mąż pogryzł? żonę (”to, co zniej zostało”), to jest element fantastyczny i drabble “nabiera mocy”. Ale, to może tylko moje zgadywanki i wyobraźnia?

W każdym razie… obiektywnie na 3, ze szczerego serca. Ale, za miłe komentarze u mnie oczko wyżej:)

Przed czytaniem skonsultuj się z lekarzem bądź farmaceutą. Lub psychologiem.

Było to tak:

Przeczytałem Drabbelka

i padłem na wznak.

 

Poezja – w przeciwieństwie do opowiadania, które komentuje – sucha. Ale nie szkodzi.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Dziękuję za komentarze. Sfun– i tu się właśnie zaczyna mój problem. Bohdan napisał że to miało być śmieszne, właśnie nie miało… King kiedyś napisał, że dobry pisarz potrafi wzbudzić w czytelniku każdy rodzaj emocji, od prostych– radość, smutek po bardziej skomplikowane: konsternację, zażenowanie itp. Pasek miał być śmieszny, dwa ostatnie drabble– smutne. Tym drabblem chciałam wywołać oburzenie, niesmak. Jednak skoro jeden myśli, że miało być śmiesznie a drugi w ogóle nie rozumie, tzn że jeszcze nie potrafię nic poza rozsmieszeniem czy zasmuceniem czytelnika… Za najtrudniejsze uważam przestraszenie czytelnika, ale na to brakuje mi jeszcze warsztatu i doświadczenia. A z drugiej strony nie chcę się ograniczać do pisania zabawnych i smutnych historii. Dlatego zabrałam się za coś, czego jeszcze nie potrafię a chciałabym się nauczyć. W komentarzu napisałam, że tekst jest kontrowersyjny, ale emocji które chciałam wywołać nie udało mi się, i przekaz też jest nieczytelny. To bardzo źle. Ale dzięki waszym komentarzom wiem gdzie jestem. Zanim napiszę ten horror muszę jeszcze dużoooo poćwiczyć.

Eee tam, Ty napisałaś świetne humorystyczne opowiadanie, które naprawdę z przyjemnością się czytało. Też marzę i o komedii i o horrorze. Pierwsze całkowicie nieosiągalne, drugie chyba też… jedynie SF jakoś, jakoś mi idzie:( A i też bez rewelacji. Więc nie narzekaj:)

Przed czytaniem skonsultuj się z lekarzem bądź farmaceutą. Lub psychologiem.

Szczerze się zacząłem śmiać, przeczytawszy. Bardzo dobre ;) 

Chwytając się kurczowo, toną w rozmokłym brzegu. Wiatr przebiega brunatną ziemię. - T. S. Eliot

„Psychoterapia” – solidny wyraz przyswoił ten dobry sąsiad. :-)

Ciekaw też jestem jak się on ma do grupy docelowej „Charakterów”. Ponieważ jet to pismo prowadzone przez mojego byłego naczelnego, to go chętnie zapytam i jak będzie jakiś odzew to dam znać!

Myślę, że przy takim stylu wypowiedzi “Superak”, czy “Fakt” pasowałby lepiej, ale zobaczymy co same „Charaktery” powiedzą.

Podsumowując – uśmiałem się serdecznie. :-)

Nie jest człowiek większy ani lepszy, gdy go chwalą, ani gorszy, gdy go ganią. (Tomasz z Kempis)

Dziękuje za komentarze. sfun – masz rację, więc nie ma co narzekać tylko brać sie doroboty :-) i trochę optymizmu! Jeśli kiedyś napiszesz ten horror, albo komedię to będę pierwszą, która go kupi! I nie zakładaj z góry, że Ci się nie uda bo sam podcinasz sobie skrzydła. Napisać super horror to cholernie trudne zadanie, ale nie niewykonalne. Jeśli ktoś już to zrobił to teoretycznie każdy może również tego dokonać :-D

Mi się podoba, chociaż fantastyki tutaj nie ma zbyt wiele

Ja też się uśmiechnęłam!

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Przeczytałem. Spojrzałem na kota na twoim awatarze i rzekłem:

Miałkie.

Pozdrawiam.

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Po Final countdownHistorii prawdziwej, które były maleńkimi, ale pełnymi opowieściami, lektura Sąsiedzkiej pomocy zostawiła mnie zupełnie obojętną. Nie rozśmieszyła, nie wywołała niesmaku, nie było oburzenia. Nic. Może dlatego, że ta rozmowa wygląda trochę jak skecz, a może dlatego, że nie lubię, kiedy sprawa zamyka się wyłącznie w dialogu… :-(

Poza tym nie rozumiem – jeśli żona umarła, to dlaczego jest ofiarą? Dlaczego wdowiec jest poszkodowany? Czy to jest dialog sąsiada i policjanta?

Natomiast wykonanie zdecydowanie lepsze. Naprawdę nieźle. ;-)

I jeszcze jedno – licznik pokazuje sto dwa słowa. Zlikwiduj spacje przed dwukropkami, będzie OK.

 

„– Pokrzy..? Co?” – Wielokropek ma zawsze trzy kropki.

 

„Umarła, a sąsiad chodził i powtarzał :” – Zbędna spacja przed dwukropkiem.

 

„Potem go spytałem : teraz wierzysz?” – Zbędna spacja przed dwukropkiem.

Proponuję: Potem go spytałem: – Teraz wierzysz?

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Za krótka i “za prosta” to była historia, aby wywołać zamierzone (przez autora) emocje. Nigdy nie wiadomo, jak na tekst zareagują konsumenci. Dlaczego? Ponieważ, każdy tekst po odpępowieniu zaczyna żyć własnym życiem.

...always look on the bright side of life ; )

regulatorzy – czekałam jak na szpilkach na Twój komentarz! Bardzo cenne dla mnie informacje, konkretne i jak zwykle konstruktywne. Nie tylko odnośnie ortografii, ale całości. Dziękuję, będę dzisiaj o tym myśleć. :-) ps. Cieszę się, że dzięki Twojej pomocy podciągnęłam trochę ortografię i edycję testu :-) miłego wieczoru życzę !

Jacku001 kolejny raz masz rację, mogę tylko podziękować za konstruktywny komentarz :-).

S. Leiss, wprawiasz mnie w zakłopotanie i zaczynam się rumienić, choć jednocześnie bardzo się cieszę, że mogę pomóc. ;-D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Dobre. Mnie rozbawiło nieumiejętne niesienie pomocy sąsiadowi. Fantastyki nie zauważyłam, ale podobno w drablach się jej mocno nie czepiamy.

Ofiara i poszkodowany? No, jeśli świeżego wdowca ciągnie się na cmentarz i pokazuje amatorsko wyekshumowaną nieboszczkę żonę, to to musi być traumatyczne przeżycie…

Babska logika rządzi!

Dziękuję Finklo. Z punktu widzenia prawa zbeszczeszczone zwłoki to wciąż ofiara a w tym przypadku mąż to jak najbardziej poszkodowany. Sąsiad, który pośpieszył z pomocą to lekki psychopata, który zbyt dosłownie potraktował artykuł, na który pewnie trafił przez przypadek… Wykopanie zwłok było jakby nie patrzeć lekkim przegięciem, dość niesmacznym , mówiąc delikatnie… Nie osiągnęłam porządanego efektu, ale mimo to cieszą mnie pojedyncze pozytywne komentarze. Dziękuję i pozdrawiam :-).

A ja tu fantastykę jak najbardziej dostrzegam. Wszak horror jest tejże podgatunkiem, a to krótkie opowiadanko z całą pewnością jest horrorem, choć nie zawiera żadnych elementów nadprzyrodzonych. Co do reakcji – mnie również rozbawiło, lecz ja akurat mam specyficzne i lekko spaczone poczucie humoru ;) W każdym razie podobało się i wywołało emocje, a to przecież najważniejsze.

Pozdrawiam.

Look at every word in a sentence and decide if they are really needed. If not, kill them. Be ruthless. - Bob Cooper

Wg luźno zapamiętanych słów dja (gdzieś pod którymś tekstem) horror na stronie wolno umieszczać nawet bez elementów fantastycznych.

Mi się bardzo podobało. :-)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Dziękuję :-).

Nie czytałem komentarzy. Zdziwiły mnie niewysokie oceny. W tej opowiastce jest wszystko, co lubię: absurd, dowcip, horror. Uwielbiam makabreskę! Przypomina mi to trochę Przyborę.

Dziękuję  ambroziaku, to miło, że Ci się podobało :-) 

Nowa Fantastyka