- Opowiadanie: sfun - Śpiący NieNieumarli

Śpiący NieNieumarli

Zombi again! Wszelkie podobieństwa względem opowiadania Idaho_Iowa są całkowicie przypadkowe i niezamierzone!

Dyżurni:

ocha, bohdan, domek

Oceny

Śpiący NieNieumarli

– Pierwszy udokumentowany przypadek Odmiany zarejestrowano w roku 2015 w jednym z wielu nocnych klubów Poznania. W załączonym do raportu aneksie zamieściłem relację świadka tego wydarzenia, odszukaną w udostępnionym archiwum Policji. Po Poznaniu poszło już lawinowo, przypadki mnożyły się w całej Europie. Film na kolejnym slajdzie pokaże Państwu gwałtowność zjawiska. Jego szybkość zaskoczyła epidemiologów, długo szukaliśmy przyczyny. W końcu udało się nam ją znaleźć. To, jak już wiecie od wczorajszego wieczoru nowy syntetyczny narkotyk będący homologiem melaniny – hormonu odpowiedzialnego za regulację snu, wytwarzanego przez przysadkę mózgową. Sam narkotyk długo – poza silnym uzależnieniem – nie przejawiał negatywnych działań na organizm. Stąd też wzięła się wśród młodzieży ogromna jego popularność. Uważany – jak wiemy błędnie – był za całkowicie bezpieczny i niewykrywalny. Z popularnością przyszedł więc popyt, na przedostatnich stronach raportu zamieściłem wykresy szacunkowego wzrostu jego produkcji. I choć, jak zauważycie rosła ona w postępie geometrycznym i tak nie mogła zaspokoić jeszcze szybciej rosnącego zapotrzebowania. W normalnej sytuacji, przy innych narkotykach, zanim nastąpiłyby powszechne negatywne skutki odstawienia zadziałałby “rynkowy” mechanizm wzrostu cen i ustabilizowania sprzedaży. W tym przypadku tak się niestety nie stało, ponieważ narkotyk swoje szkodliwe działanie ujawnił znacznie wcześniej.

 

Załącznik nr. I: Przebieg objawów odstawienniczych homologu melatoniny znanego pod chemiczną nazwą 5-nitro-5-izotiocyjanobenzen, 2-nitro-5-tiocyjanobenzen monotlenku diwodoru III, sprzedawanego w nielegalnym obiegu jako “Senny Odlot”.

 

W badaniach objawów odstawienniczych wykorzystano niereprezentatywną próbę trzydziestu ośmiu schwytanych uzależnionych przebywających obecnie pod ścisłym nadzorem w zamkniętym oddziale Szpitala Psychiatrycznego w Gnieźnie. Badani pacjenci wykazywali szereg niebezpiecznych zachowań, wśród których w pierwszej kolejności należy wymienić niemożliwy do zwalczenia imperatyw zdobycia melatoniny. Ta niestety produkowana jest w naturalnej postaci tylko przez ludzki mózg, stąd imperatyw zdobycia hormonu jest równoznaczny z imperatywem morderstwa. Badani pacjenci znajdują się na pograniczu snu i czuwania, nie rozstrzygnięta jest więc kwestia świadomości popełnianych czynów. Z naszych badań wynika, że procesy obronne świadomości zarówno na poziomie psychicznym, jak i zmian chemicznych wywołanych działaniem narkotyku zagłuszają wszelkie ludzkie odruchy w fazie głodu narkotykowego, natomiast zaobserwowano liczne przypadki powrotu świadomości tuż po dożylnym podaniu narkotyku. Prowadziło to jednak wśród zdecydowanej większości opisywanych pacjentów do szoku poznawczego, wywołanego wspomnieniami swoich czynów i konfliktu sumienia. U części pacjentów szok poznawczy był na tyle silny, by doprowadzić do ich zgonu. Należy z całą mocą podkreślić w raporcie dwie rzeczy: Po pierwsze, wbrew doniesieniom medialnym dotknięci uzależnieniem pacjenci zachowują zdolność logicznego rozumowania, choć w fazie głodu zostaje ono silnie zagłuszone. Po drugie, również wbrew sensacyjnym informacjom nie stwierdzono ani jednego przypadku, by uzależnieni “przebudzili” się po śmierci. Doniesienia te mogą być skutkiem drugiego charakterystycznego skutku odstawienia narkotyku a mianowicie zaburzenia regulacji mechanizmu snu przez narkotyk. Objawy te przypominają lunatykowanie – funkcje mózgu ograniczone są do minimum podobnego do fazy snu mREM, różnią się jednak od niej tym, że funkcje mięśniowe pozostają aktywne. Jak wykazały przeprowadzone przez nas eksperymenty rytm serca u badanych pacjentów zwalnia wtedy nawet poniżej czterdziestu uderzeń na minutę, co przy braku fachowej aparatury diagnostycznej prowadzi do fałszywych wniosków o śmierci uzależnionego.

Trzecim objawem odstawienniczym jest charakterystyczny sposób poruszania się badanych ukazany na filmie dostępnym w dalszej części raportu. Ten eksperyment przeprowadzono w kontrolowanych warunkach zamkniętej sali obserwacyjnej. Po umieszczeniu w niej obiekt eksperymentu pozostawał w letargu, dopiero rozpylenie w powietrzu próbki ludzkiej melatoniny pobranej drogą biopsji wywołało charakterystyczny, wolny i powłóczysty sposób poruszania się. Zaobserwowano też niekiedy nadspodziewanie szybkie i precyzyjne ruchy badanych znajdujących się blisko manekina pokrytego hormonem lub narkotykiem.

 

– Jak szanowne grono mogło się przekonać konieczność znalezienia blokera jest sprawą najwyższej wagi. Udało się władzom zatrzymać panikę, jednak cały czas wśród społeczności, nie tylko wśród młodzieży ukryci są potencjalni Śniący… – to nazwa medialna – i cały czas musimy się liczyć z możliwością nawrotu zjawiska. A także paniki

i chaosu.

– Jeśli jednak jeszcze troszkę poczekać, zyski z późniejszej sprzedaży blokera byłyby nie do pogardzenia…

– Niestety, ale w tym wypadku nie możemy działać jak zawsze. Rząd naciska nas i inne laboratoria na natychmiastowe działanie a ryzyko wizerunkowe jest w tym wypadku zbyt oczywiste. Jako prezes zalecam nawet znaczące obniżenie marż w przypadku ewentualnego znalezienia przez nas leku. Nawet do pięciu procent…

– Nasze akcje prezesie mocno spadną!

– Mylisz się, inwestorzy będą myśleć tak samo jak my.

 

Aneks do Raportu. Relacja naocznego świadka pierwszego udokumentowanego przypadku głodu narkotykowego wywołanego “Odlotem sennym”.

 

Impreza trwała już od kilku godzin, wszyscy świetnie się bawiliśmy a na parkietach tanecznych nie było miejsc. Siedziałam więc z chłopakiem przy stoliku popijając zamówiony przez niego drink. Może liczył, że postawienie mi drinka zapewni mu dalszą zabawę, ale ja nie miałam wtedy na to nastroju. Chciałam go o tym uświadomić, gdy coś się wydarzyło na parkiecie. W jednej chwili tańczący zamarli, w następnej przestał grać Dj-ej. A potem… potem pamiętam jak z parkietu uciekało coraz więcej osób odsłaniając obraz, którego niestety nigdy nie zapomnę. Tuż obok stanowiska Dj-eja stał nad opartym o ścianę mężczyzną jakiś psychol, który z całej siły walił jego głową o ścianę… A gdy ta w końcu rozłupała się na krwawą miazgę… – nie, nie mogę!

 

Dziewczyna długo szlocha nie mogąc opanować nerwów. Niezbędna jest interwencja lekarska i podanie jej silnych środków uspokajających. Dalsze przesłuchanie zostaje odłożone na następny dzień.

 

– Tuż po tym, jak… on…

– Spokojnie, nic ci nie grozi

– Tak wiem… nie o to chodzi… Widzi pan, nigdy nie przypuszczałam w najgorszych koszmarach, że zobaczę coś takiego! Takie rzeczy dzieją się tylko w filmach klasy B, prawda?… Nieprawda. Nie tamtej nocy… On wybrał kości z miazgi, jakby to były pieprzone papruchy na posmarowanym chlebie! A potem wyjadał tę oślizgłą galaretę, która wcześniej była czyimś mózgiem! Boję się, że zwariuję od tego!

– Jesteś pod opieką psychologów…

-Gówno oni wiedzą! Pieprzą mi jakieś dyrdymały o oczyszczeniu, o potrzebnym czasie… ale ja wiem, że nigdy nie zapomne! Rozumie pan? Nigdy! Nigdy! Nigdy!

 

Przesłuchiwana wpada w stan transu, wzywam więc pogotowie.Rozmowa zostaje na tym etapie zakończona, dalsze wyjaśnienia świadków w świetle zebranych dowodów nie są konieczne a nawet stają się za sprawą węszących dziennikarzy problematyczne. Postępowanie dowodowo – wyjaśniające wielokrotnie przerywane jest natarczywością mediów i ich idiotycznymi spekulacjami. Sprawie tej nadano nawet nazwę “Zombapokalipsy”!

Koniec

Komentarze

Oho, widzę że dzisiaj weszliśmy sobie w drogę i postanowiliśmy dodać opowiadania o tej samej (niemal) tematyce ;) 

Ogólnie miałem na początku wrażenie, że czytam dokument, ale opowiadanie podoba mi się to bardziej niż wcześniejsze, które zamieściłeś. 

 

“– Spokojnie, nic Ci nie grozi” – Ci powinno być napisane z małej litery. 

Też to zauważyłem:) Uwierzysz w przypadek?:P Dziwnie nieraz mają się sprawy…

Przed czytaniem skonsultuj się z lekarzem bądź farmaceutą. Lub psychologiem.

Po prostu wielkie umysły myślą tak samo :P

cheeky

Przed czytaniem skonsultuj się z lekarzem bądź farmaceutą. Lub psychologiem.

Wciąż popełniasz te same błędy, które wypunktowałam w poprzednim opowiadaniu. Może powinieneś dać sobie więcej czasu na przyswojenie nowych informacji? Oprócz tego sporo literówek.

W załączonym do raportu aneksie zamieściłem relację świadka tego wydarzenia, odszukaną z niemałym trudem.

Taka ważna relacja, a ktoś ją rzucił byle gdzie, że później trudno było znaleźć? ;-)

Uważana – jak wiemy błędnie -, że jest on całkowicie bezpieczny i niewykrywalny.

Literówka. Wiemy błędnie, czyli po co chwalimy się przesądami? Co tam robi przecinek?

Z popularnością przyszedł więc popyt, na przedostatnich stronach raportu zamieściłem wykresy szacunkowego wzrostu jego produkcji. I choć, jak zauważycie są imponujące nie mogły zaspokoić jeszcze szybciej rosnącego zapotrzebowania.

Wykresy nie zaspokoiły popytu? Dziwne… Przecież takie były imponujące. ;-)

Co do “naukowej“ strony zagadnienia… Dlaczego podajesz nazwę, która pozwala na odgadnięcie wzoru chemicznego? Twoja substancja raczej jest zbyt prosta, żeby tak wpływać na organizm. Jeśli się na tym nie znasz (nie musisz), to chociaż nie podkładaj się tym, którzy mogą się orientować. Bo tak Ci dokopią…

I naprawdę uważasz, że rozszyfrowanie końcówki to jakiś problem dla kogoś, kto uczył się chemii dłużej niż jeden semestr? Mono, IMO, zbędne.

Poza tym opowiadanie chyba zyska, jeśli usuniesz spoilery z przedmowy.

Babska logika rządzi!

Nie przypadła mi do gustu forma tego tekstu. Cały ten raport traktuje o jakimś narkotyku, jego szkodliwym działaniu, ale to są tylko fakty. Przydałoby się stworzyć jakąś otoczkę fabularną, wtedy byłoby ciekawiej. W obecnym kształcie tekst pozbawiony jest kolorytu.

Czy to aby na pewno jest opowiadanie? Bo miałam nieodparte wrażenie, że czytam jakąś relację,  meldunek, czy może inne sprawozdanie.

Niestety, Sfunie, Śpiący nienieumarli, nie przypadli mi do gustu. :(

 

…od­szu­ka­ną w udo­stęp­nio­nym ar­chi­wum Po­li­cji. – …od­szu­ka­ną w udo­stęp­nio­nym ar­chi­wum po­li­cji.

 

Film na ko­lej­nym slaj­dzie po­ka­że Pań­stwu gwał­tow­ność zja­wi­ska. – Formy grzecznościowe piszemy wielką literą, kiedy zwracamy się do kogoś listownie.

 

Prze­bieg ob­ja­wów od­sta­wien­niczych ho­mo­lo­gu me­la­to­ni­ny… – Prze­bieg ob­ja­wów od­sta­wien­nych ho­mo­lo­gu me­la­to­ni­ny

Ten błąd występuje w opowiadaniu kilkakrotnie.

 

Do­nie­sie­nia te mogą być skut­kiem dru­gie­go cha­rak­te­ry­stycz­ne­go skut­ku od­sta­wie­nia nar­ko­ty­ku… – Nie brzmi to najlepiej.

Może: Do­nie­sie­nia te mogą być efektem

 

funk­cje mózgu ogra­ni­czo­ne są do mi­ni­mum po­dob­ne­go do fazy snu mREM… – A nie NREM?

 

Chcia­łam go o tym uświa­do­mić… – Chcia­łam mu to uświa­do­mić

 

w na­stęp­nej prze­stał grać Dj-ej. – …w na­stęp­nej prze­stał grać DJ/ didżej.

 

Tuż obok sta­no­wi­ska Dj-eja… – Tuż obok sta­no­wi­ska DJ-a/ didżeja

 

stał nad opar­tym o ścia­nę męż­czy­zną jakiś psy­chol, który z całej siły walił jego głową o ścia­nę… A gdy ta w końcu roz­łu­pa­ła się na krwa­wą mia­zgę – Głowa czy ściana?

 

jakby to były pie­przo­ne pa­pru­chy na po­sma­ro­wa­nym chle­bie! – Literówka.

 

-Gów­no oni wie­dzą! – Brak spacji po dywizie, zamiast którego powinna być półpauza.

 

że nigdy nie za­pom­ne! – Literówka.

 

wzy­wam więc pogotowie.Rozmowa… – Brak spacji po kropce.

 

Po­stę­po­wa­nie do­wo­do­wo – wy­ja­śnia­ją­ce… – Po­stę­po­wa­nie do­wo­do­wo-wy­ja­śnia­ją­ce

 

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Nowa Fantastyka