- Opowiadanie: Maksymilian Pałac - Wiadomość

Wiadomość

Krótka forma, niecała jedna strona.  Teraz trzeba będzie zastanowić się nad konkursem o tematyce bizarre. Nawet mam już pomysły.  Dwa. Ale co z tego wyniknie, to mu jeszcze podumajem.

Dyżurni:

ocha, bohdan, domek

Oceny

Wiadomość

Jakby tu by zacząć? Gdybyście byli w takiej samej sytuacji jak ja, to też zastanawialibyście się nad tym. Przekazać prawdę o bozonach Higgisa w sposób prosty i zrozumiały dla każdego, tylko jak? Jak to zrobić z moim wykształceniem? Już wiem!

Wiadomość ta, ma być ostrzeżeniem dla innych inteligentnych ras, bowiem prawdopodobieństwo, że dajmy na to, jaskiniowcy stworzą portal z którego wypełzną potwory, doprowadzające do upadku ich cywilizacje, jest naprawdę niewielkie. Zatem, wnioski nasuwają się same. Chociaż, co ja tam mogę wiedzieć?

Jestem tylko zwykłym sprzątaczem, który dobiegł na czas do bezpiecznego miejsca. Ale jestem z tego dumny. I z tego , że jestem sprzątaczem, i z tego że dobiegłem.

To, że zostałem ostatnim żywym człowiekiem we wszechświecie, zawdzięczam miotle, którą rzuciłem za siebie, jak tylko wybuchł alarm w bazie. Co innego mogłem zrobić? Dzielnie walczyłem z brudem na podłodze, szło mi to lepiej, niż walka Sojuszu Światowego z potworami z innego wymiaru, gdy słyszę typowe ciągłe wycie głośnika, a potem zza rogu wybiega zgraja ludzi w białych kitlach. Wszyscy pędzą w moim kierunku, no to ja przewracam wiaderko z brudną wodą i dawaj kij wspak za siebie! Tym oto działaniem, zwiększyłem moje szanse w biegu o życie o sto procent. Następnie gazem do bezpiecznego schroniku i cztery lata spokoju!

Niestety. Jak tylko zaryglowałem drzwi i zapaliłem światło, mój dobry humor rozwiał się jak pierdnięcie. Instynktownie wpadłem do miejsca, które było mi najbliższe. Do schowka. Zamiast metalowej bramy o grubości metra, wykonanej ze stopu tytanu – drzwi z aluminum. Zamiast kawioru i szampana – stare krakersy i sznaps, który popijałem w czasie pracy. Zamiast czterech lat spokoju – cztery minuty, zanim te paskudztwa wyważą drzwi. Uderzyły trzy razy, czwarty będzie ostatni. Ale na razie, po drugiej stronie zrobiło się nad wyraz głośno. Pewnie celebrują tę chwilę, gratulują sobie, że dzięki wspólnemu wysiłkowi, udało im się zjeść rasę ludzką. Wybierają szczęśliwca, który zniszczy drzwi i jako pierwszy wgryzie się w ostatnie ludzkie cztery litery.

Oj, niedoczekanie wasze! Zamierzam was zaskoczyć! Zanim, któryś z nich tu wejdzie, ja już nie będę niczego czuł. Umrę jak Sokrates! Wypiję DENATURAT!

Trzy-czte-ry! Gul,gul. Poprawiamy. Gul, gul. Już się ściemniać zaczyna. To dobrze. Bardzo dobrze…

NIEDOBRZE! Ja miałem coś powiedzieć o oponach Ciksa, Dingsa, jak mu tam było? Czy to miały być opony?

Drzwi puściły! Ostatnie co widzę, to obrzydliwy, obślizgły stwór, który coś trzyma w szponach. O mój Boże, chcą mi zrobić sondowanie aaaaaaaaa…

 

Przekaz się urywa.

Koniec

Komentarze

I już? Uff… przepraszam, Autorze, ale ani to straszne, ani śmieszne. Ciekawe też nie jest. Dobrze przynajmniej, że krótkie.

Pozdrawiam

Mastiff

Mnie również się nie podobało. Fabuły w zasadzie nie ma, tła tym bardziej. Czas przeszły nagle zamienia się w teraźniejszy. Chaotyczne to wszystko.

Powodzenia przy następnych tekstach.

And one day, the dream shall lead the way

Próbowałem się wzorować na monologach bohaterów stworzonych przez Bartosza Walaszka. A to jest jak chodzenie po linie…

Ja też nie jestem totalnie zachwycony.Ostatnie co widzę“ – literówka

Ja bym zaczął od nauki chodzenia prosto po ziemi i dopiero potem myślał o ekwilibrystyce… :-)

Już wiem !

Spacja przed “!” ?

Bez emocji.

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Niestety, to opowiadanie do udanych raczej nie należy. :-(

 

„Tym o to działaniem…”Tym oto działaniem

 

„Pewnie celebrują chwilę…”Pewnie celebrują chwilę

 

„NIE DOBRZE!”NIEDOBRZE!

 

„…chcą mi zrobić sondowanie aaaaaaaaaa……. – Wielokropek ma zawsze trzy kropki.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Końcówka trochę zaskoczyła, ale i tak całość nie rzuciła mnie na kolana.

Babska logika rządzi!

Przeczytałam.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Oj, ktoś tu chciał na szybko napisać coś na konkurs, zgadza się? Jak ta wiadomość miała być wysłana? Sztuczny przeskok od bozonu do potworów (ale bieg o życie przez wiadro – dobre).

Ale nie porwało mnie.

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Niczego mądrego raczej się nie da napisać na temat tego tekściku.

Nowa Fantastyka