- Opowiadanie: TyraelX - Nie-szczęście początkującego

Nie-szczęście początkującego

Oceny

Nie-szczęście początkującego

– …dochodząc tam, gdzie nie dotarł jeszcze nikt inny! – czarny zdobywca zaryczał donośnie, tryumfalnie oznajmiając niedobitkom pokonanej armii zajęcie tego dziewiczego terenu. Wdarł się do krainy, miażdżąc – niczym taran – lokalną obronę. Obca kultura, zamieszkująca dolinę, była podejrzanie wesoła, pomimo ogromnych strat. Wysłała nawet wiadomość powitalną. Notka, w prymitywnym języku, głosiła: „CW,ctp?!…”.

– What the fuck? –  w pierwszym momencie nie zrozumiał przekazu, lecz po chwili dotarła do niego najmroczniejsza z prawd. – Shit! – Zwiotczał, przerażony…

 

Wcześniej…

 

Członkowie szczepu Ecoli chichotali gremialnie, pisząc zaszyfrowaną wiadomość. „Czarny Wacku, co ty piętrolisz?! Ty w głębokiej dupie jesteś!”

Koniec

Komentarze

Na czasie, bo zdaje się akurat szaleją w Afryce członkowie szczepu Ecoli… :) Uśmiechnąłem się :)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

O, mam sto procent pozytywnych komentarzy (jak do tej pory :D ) !!! ;)

 

Chciałem napisać: "No to na zdrowie!", ale… :)

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

Nie chwal nocy przed wschodem słońca… czy jakoś tak :D

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

No to mój połowiczny popsuje statystyki: są zabawne elementy, ale całość… niesmaczna. ;-)

Babska logika rządzi!

Bo w naturze musi być równowaga ;)

Dzięki, Finkla :D

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

Przerobiłeś stary żart, co prawda dość zręcznie. Niezła gra słów, ale generalnie to bardziej porno niż fantastyka ;-)

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

Nie no, jest fantastyka: członkowie szczepu wysyłający zaszyfrowane wiadomości…

Babska logika rządzi!

Wiem, o który żart chodzi. Ale to raczej rysunek Andrzeja Mleczki (Mleczko ?) był dla mnie inspiracją.

To może "spotkajmy się w połowie drogi" i pójdźmy na kompromis: niech to będzie fantastyczne porno… Co ty na to? ;)

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

Niech będzie :-) EDIT: a, takie źródło inspiracji.

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

Po sugestii – zmieniłem nieco tytuł, na mniej "przekombinowany"

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

Chyba niektóre przecinki się opiły, ale nie jestem pewna, więc nie wypisuję. Drabbel taki se :P 

(…) tryumfalnie oznajmiając niedobitkom pokonanej armii zajęcie tego dziewiczego terenu.

No to dziewiczego czy zamieszkanego przez pokonanych? Z kontekstu wynika, że nie bili się oboje o jakąś nową ziemię, tylko że mamy sytuację najeźdzca/obrońcy ;)

 

Wdarł się do krainy, miażdżąc niczym taran lokalną obronę.

Wspomniany kontekst, proszę bardzo. Pozostawiłabym tylko pierwszy przecinek (tak jak zapisałam wyżej), inaczej można się o nie potknąć.

 

Obca kultura, zamieszkująca dolinę, mimo ogromnych strat była podejrzanie wesoła.

Usunęłam przedostatni przecinek. Gdy on tu jest, nie jest do końca jasne, czy kultura nie zamieszkiwała doliny mimo ogromnych strat ;)

 

Wysłała nawet wiadomość powitalną. Notka, w prymitywnym języku, głosiła: „CW,ctp?!…”.

Bardzo brakuje słowa "zapisana" :( I druga uwaga, już bardziej żartobliwa: a w rozwinięciu na końcu drabble'a to tego wielokropka nie ma!

 

Generalnie średnio się podobało. Nawet nie dlatego, że niesmaczne, tylko trochę nijakie.

Chyba muszę napisać coś specjalnie dla piękniejszej części naszego zacnego portalu ;)

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

To takie trochę Fasoletti ; P Ale w wersji light!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Poczytać można.

Pozdrawiam

Mastiff

Mauea – "dziewiczy" to ten kraj był dla Czarnego Wacka (a w każdym razie miał być, wg. danych wywiadu). Nawet dziś występują dziewicze tereny, o które mogą bić się mieszkańcy danego państwa z agresorem z zewnątrz (chociażby dziewicze tereny w parkach narodowych). Ludzie nie muszą na nich mieszkać, ale teren należy do ich ojczyzny.

W zdaniu z "taranem" – jest ono wielokrotnie złożone i przecinki (mimo, że dość gęsto, ale jednak) stały w odpowiednich dla nich miejscach. Dla większej czytelności wstawiłem dwa myślniki. Jest lepiej, jak mniemam.

"Ogromne straty" wrzuciłem na koniec zdania – teraz jest bardziej przejrzyste.

Notka (w pierwotnej wersji) była "spisana w prymitywnym języku", ale ograniczenie stu słów obowiązuje, dlatego jest, jak jest.

Dzięki za wskazanie błędów i lekturę. :D

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

Taki z dupy ten drabbel. :P Ale się usmiechłem. :) Na plus!

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Dobre! Dobre! 

Zaufaj Allahowi, ale przywiąż swojego wielbłąda.

Dzięki, Zalth. Masz rację – drabel bardziej przypomina czopek "dowdupny", niż żart "dowcipny", ale taka już jego uroda ;)

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

Fasoletti – uff… ;)

Dziękuję, mistrzu alko-porno-grotesko-bizzarro, docenienia moich starań ;D

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

Dopiero teraz tę dedykację zauważyłem :p Dzięki :)

Zaufaj Allahowi, ale przywiąż swojego wielbłąda.

Fasoletti zaspokojony – Tyracz szczęśliwy. Ach te układy sado-maso… ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

A Ryba zazdrośnie patrzy z boku, okoniem stając ;)

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

No, ja nie jestem Fasolettim… ale dobrze, że jemu się podoba ;)

„Widzę, że popełnił pan trzy błędy ortograficzne” – markiz Favras po otrzymaniu wyroku skazującego go na śmierć, 1790

O fuj… A fe… Ble… Zdecydowanie nie moje klimaty. Ale tag "czarny charakter" mnie rozbawił. ;)

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Dziadku, dziękuję za zwrócenie uwagi na tagi. Wszystkie dobrałem z premedytacją ;)

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

W dupę z takim drabblem…

Berylu, CTP? ;)

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

Tyraelu, TWGDJ :)

Beryl, DJa to ty w to nie mieszaj! ;)

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

E tam, nie podoba mi się ten drabel. Pewnie starość przeze mnie przemawia, ale jakoś nie chce mi się śmiać ani czytając o seksie, ani o ekscesach alkoholowej natury. W sensie, że, jakby coś naprawdę zabawnego się pojawiło (ale takiego z sensownym uzasadnieniem dla sięgnięcia po *taką* tematykę) – chętnie, jednak bawienie się aluzjami do seksu analnego jakoś mi nie wystarczy, by uznać opko za śmieszne. 

Dziękuję, tintinie, za szczerą ocenę. 

 

Drabel był dla mnie próbą zmierzenia się z absurdem, groteską podlanymi lekkim porno – nieszczegolnie to moja najmocniejsza strona, jak widać ;)

 

Eksperyment, którego ciągu dalszego nie planuję w najbliższej przyszłości ;)

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

Do uśmiechnięcia :)

Hahaha, ja zaśmiałam się w głos nawet. Zgrabnie napisane ;)

Domku, Prokris – odbudowujecie moją wiarę w ten tekst ;)

Dziękuję :)

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

Przeczytałam i… to chyba wszystko, co mogę powiedzieć.

A może to upływ czasu sprawił, że tekścik pozostał jakby tak, no, całkiem obok.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Nowa Fantastyka