Książka

| KOPIUJ

Recenzja:

lena15

Potwory są wśród nas

{
Rzadko zdarza mi się czytać książki, które mnie zachwycają. Nadmierne ochy i achy nad czytaną lekturą uważałam za nieprofesjonalne i właściwe nastoletnim blogerkom. Tym razem jestem zmuszona przyznać, że zapoznałam się z powieścią niemal idealną.

Redlum to miasto nietypowe. Należy wykazać się nie lada odwagą, aby przekroczyć jego bramy. Oczywiście znajdują się śmiałkowie chcący udowodnić swoją hardość, lub pechowcy, którzy przegrali zakład. Większość przyciąga karczma, kierowana przez wychowanka szkoły magii – Słodkiego. Zdaje się on, być zwyczajnym człowiekiem, w Redlum jednak nic nie jest takim, jakim się wydaje, więc do rodzaju ludzkiego należy tylko w połowie.

Powieść Rupiewicz składa się z kilkunastu opowieści, które przedstawiają życie Słodkiego, a jednocześnie odsłaniają kolejne sekrety tytułowego miasta. Poznajemy istoty magiczne, lub wedle nazewnictwa ludzi – potwory. Na kartach książki spotykamy właściwie wszystkie gatunki, jakie kojarzą się z literaturą fantastyczną, także te występujące w powieściach znacznie rzadziej. Każdy charakteryzuje się czym innym, dzięki czemu nie są jedynie ludźmi przebranymi w skórę niezwykłych stworów, lecz każdy jest wyjątkowy. Istoty magiczne kierują się swoimi własnymi zasadami, z których najważniejsza jest ta, że rację ma silniejszy. Mimo to najokrutniejszym osobnikiem okaże się człowiek.

Narracja powieści w znacznej części prowadzona jest w pierwszej osobie. Dlatego też większość spraw poznajemy z perspektywy Słodkiego, osoby nieco naiwnej, wierzącej w dobroć innych, mimo wszystkich znaków na niebie i ziemi świadczącym o złym charakterze danych jednostek. Są też jednak fragmenty narracji trzecioosobowej, dzięki czemu czytelnik zaznajamia się z sekretami niedostępnymi karczmarzowi.

Redlum to opowieść o inności. Niemal każdy bohater tej powieści jest na swój sposób wyobcowany. Każdy musi odnaleźć się w rzeczywistości pełnej przemocy i egoizmu. Poszczególne gatunki trzymają ze sobą, kto odstaje musi radzić sobie sam. Wszystkie potwory zaś zostały wyalienowane ze społeczeństwa ludzi. Jednocześnie niejeden człowiek handlują z nimi, załatwiają interesy, prosi o pomoc uzdrowiciela, kiedy tradycyjni medycy zawiodą. Kupowanie pięknych tkanin wyprodukowanych w Redlum, nie przeszkadzają matkom straszyć mieszkańcami miasta dzieci, a mężczyznom pić destylowane tam wino, jednocześnie zarzekając się, że zniszczą owo miasto.

Katarzyny Rupiewicz w nowatorski sposób wykorzystała istoty często występujące w fantasy. Jej proza wnosi powiew świeżości w gatunek, nie powiela schematów obecnych w wielu powieściach. Do tego autorka doskonale włada językiem, opisy są plastyczne, dialogi żywe.

Sądzę, że Redlum to jeden z bardziej udanych debiutów w polskiej fantastyce z ostatnich lat. Jest to powieść dojrzała, dopracowana w najmniejszych szczegółach. Przygotowując recenzję starałam się dostrzec mankamenty książki, na które powinnam zwrócić uwagę. Nie znalazłam ich jednak. Dlatego też z czystym sercem będę polecała dzieło Rupiewicz osobom chcącym rozpocząć przygodę z fantastyką.

Komentarze

obserwuj

Chyba się zapoznam z tą książką. Debiuty są naogół pisane z pasji (lub chęci zysku) i najczęściej wychodzą dobrze lub nawet jak w tym przypadku świetnie

"Miecz przeznaczenia ma dwa ostrza. Jednym jesteś ty." (A. Sapkowski)

Jednocześnie niejeden człowiek handlują z nimi, załatwiają interesy, prosi o pomoc uzdrowiciela, kiedy tradycyjni medycy zawiodą. Kupowanie pięknych tkanin wyprodukowanych w Redlum, nie przeszkadzają matkom straszyć mieszkańcami miasta dzieci, a mężczyznom pić destylowane tam wino, jednocześnie zarzekając się, że zniszczą owo miasto.“ – Oj, przyjrzyj się temu fragmentowi... Niejeden człowiek handluje, załatwia. Kupowanie nie przeszkadza. Generalnie mam też wątpliwości co do konstrukcji drugiego zdania, bo wyszło mi na to, że “kupowanie nie przeszkadza, zarzekając się” ;)

 

Generalnie zgadzam się, że “Redlum” wnosi powiew świeżości, ale ja jak najbardziej zastrzeżenia miałam. Do zakończenia, które prawdę mówiąc jest z d... Nie dość, że jest IMO bezsensowne, to jeszcze pokazane w sposób zupełnie bezosobowy i bezpłciowy. Szkoda, bo do pewnego momentu faktycznie czyta się z zainteresowaniem, a potem pozostaje jedynie wzruszenie ramion. No ale to tylko moja opinia ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Zdecydowanie zachęciłaś mnie do przeczytania książki. Jako debiut i taka dobra opinia. Jetem zaskoczona, ale też zmotywowana do sięgnięcia po “Redlum”. :)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Dlatego też z czystym sercem będę polecała dzieło Rupiewicz osobom chcącym rozpocząć przygodę z fantastyką.

 

Pytanie brzmi, czy również spodoba się takiemu staremu wyjadaczowi jak gwidon?

Czytałem już jakieś recenzje niedługo po premierze. Pomysł wydał mi się oryginalny i całkiem ciekawy. Ty też zachęcasz, więc może kiedyś sięgnę po tę powieść.

Nowa Fantastyka