Książka

| KOPIUJ

Sezon burz

Miecze wiedźmina.

Miecz pierwszy jest stalowy. Stal syderytowa, ruda pochodząca z meteorytu. Kuta w Mahakamie, w krasnoludzkich hamerniach. Długość całkowita czterdzieści i pół cala, sama głownia długa na dwadzieścia siedem i ćwierć. Wspaniałe wyważenie, waga głowni precyzyjnie równa wadze rękojeści, waga całej broni poniżej czterdziestu uncji. Wykonanie rękojeści i jelca proste, ale eleganckie.

Miecz drugi, podobnej długości i wagi, srebrny. Na jelcu i całej klindze znaki runiczne i glify.

Cena wywoławcza tysiąc koron za komplet.

Dodał do bazy

Oceny

Komentarze

obserwuj

Może być, ale powtarzalność fabuły zaczyna mnie irytować. Biedny wiedźmin tak bardzo chciałby zachować neutralność, ale źli ludzie wciągają go w swoje machinacje...

Babska logika rządzi!

Dam czwóreczkę bo jednak nie jest to arcydzieło jak tomy opowiadań :)

 

Ale nie zawiodłem się.

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

I ja dam czwóreczke, podobny powód co u Jajka. Przeczytałem zadowolony, wiedziałem, czego spodziewać się już po paru akapitach i... nie zawiodłem się ;) WOW nie ma, ale jest przyjemnie spędzony czas i uznanie dla sprawności Sapkowskiego w operowaniem wieśminem wśród kobiet różnorakich ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Moje pierwsze zetknięcie z A.S. Wyszło całkiem dobrze, bo powieść całkiem bardzo nawet mi się podobała :)

Mee!

Aż dziw bierze, że książka, wnioskując po komentarzach została przyjęta "nieźle". Jak dla mnie czysta komercja, mierna, ujmująca (znacznie) całości. Przed przeczytaniem Sezonu Burz jeszcze się łudziłem, że cała saga nie była pisana dla pieniędzy. Sequel ten przekonał mnie, że tkwiłem w błędzie. Szkoda, że książka powstała, pozostawia niesmak, burzy konwencję całości i uświadamia, że nawet dla literatów pieniądze są proritetem. A szkoda.

powiem tylko tyle. CHCĘ JESZCZE!  AS jest genialny . odemnie  5 . 

przeczytałem ciurkiem z zapartym tchem .

a puki co czekam na

arturro001

Jak dla mnie spodziewałem się, że będzie lepsza lecz okazała tylko dobra. Niektóre historie się powtarzają, styl podobny do poprzednich książek. Jako ocenę pozostawiam dobry

Przeczytałam. Skończyłam przed świętami, nie zdążyłam już podzielić się z Wami swoim zdaniem i dzisiaj... cholera, zapomniałam o czym ta książka była. Zdecydowanie Andrzej Sapkowski nie powinien już wracać do Wiedźmina, no chyba żeby miał nadzorować scenariusz ekranizacji ;-)

sezon burz nie  porwał mnie tak jak inne cześci sagi aczkolwiek był on na poziomie

Był bardzo fajny. Zaraz mnie zjecie, ale podobał mi się bardziej od sagi.

Najlepiej pisałoby się wczoraj, a i to tylko dlatego, że jutra może nie być.

Fabuła to jakiś dziwny zlepek kilku pomysłów, które z pewnością lepiej by się czuły jako osobne opowiadania. Tsunami pod koniec to już w ogóle jak królik z kapelusza, takie ni przypiął, ni wypiął, nie wiadomo co i po co. Klimat niby jest, choc z początku mocno szwankuje (strażniczki – co to miało być?). Czyta się niby dobrze, ale od reszty mocno odstaje.

“Tekst ma się bronić sam. Pewnie, tylko bywa tak, że nie broni się on nie ze względu na autora, tylko czytelnika" --- Autor cytatu pragnie pozostać anonimowy :)

Nowa Fantastyka